Mój przypadek - nasieniak
Witam 
Chciałbym przedstawić moją historię i proszę o pomoc/opinie na temat tego co mnie niepokoi.
Może zacznę od początku. Ponad miesiąc temu zauważyłem, że moje prawe jądro zrobiło się twarde, praktycznie jak skała. Kilka dni później byłem już na wizycie u urologa, który zrobił usg i kazał jak najszybciej zgłosić się z tym do szpitala. Tydzień później byłem już po usunięciu tego jądra. Rozpoznanie to C62 T1NxMx. W szpitalu zrobili mi usg jamy brzusznej i RTG klatki piersiowej, które nie wykazały żadnych niepokojących objawów. Markery przed operacją:
AFP - 3,1 (norma 0,4-8,0)
BHCG - <1,20 (norma <5,00)
Markery tydzień po operacji (po przejrzeniu tego forum zrobiłem też trzeci marker):
AFP - 2,6
BHCG - <1,20
LDH - 136 (norma 125-243)
Wynik badania histopatologicznego:
Jądro z guzem o wymiarach 3,8x3cm: Seminoma.
W otaczającym guz miąższu gonady widoczne są kanaliki nasienne o pogrubiałych błonach podstawnych i zawierające tylko komórki Sertoliego a ogniskowo kanaliki z obrazem: Seminoma intratubulare.
Nowotwór jest ograniczony do jądra, nie nacieka osłonek. Najądrze, osłonki pochwowe, powrózek nasienny bez zmian nowotworowych. W naczyniach krionośnych struktur jądra nie stwierdzono zatorów nowotworowych.
Następnie wykonałem TK jamy brzusznej i miednicy mniejszej.
Badanie wykonano przed i po podaniu środka kontrastowego, w opcji wielofazowej oraz wykonując skanowanie opóźnione.
+ miednica
Stan po prawostronnej orchidektomii. Stan po usunięciu guza przestrzeni zaotrzewnowej - dane ze skierowania.
Drobna torbiel podtorebkowa zlokalizowana za tylnej krawędzie śledziony, o śr. ok. 0,9cm. Poza tym narządy jamy brzusznej i miednicy zmian nie wykazują. Nie stwierdza się obecności powiększonych węzłów chłonnych.
Drobna wysepka zgęszczonego utkania kostnego w skrzydle kości krzyżowej po stronie lewej. Poza tym części kostne bez zmian ogniskowych.
Przedwczoraj byłem z tym wszystkim u onkologa. Powiedziała, że wszystko jest w porządku i zaliczam się do 1 grupy, czyli mam być pod ścisłą obserwacją. Co 3 miesiące markery, co pół roku TK. Dla pewności w poniedziałek mam zrobić jeszcze TK klatki piersiowej i zgłosić się z wynikami do niej. Zapytała tylko co to za guz przestrzeni zaotrzewnowej. Tego to sam nie wiem i pojęcia nie mam dlaczego lekarz na skierowaniu to napisał. Na wypisie ze szpitala nic o tym nie ma, a lekarze którzy mnie operowali też nic nie wspominali o guzie przestrzeni zaotrzewnowej. Być może jakaś pomyłka była na tym skierowaniu.
Generalnie nie w tym rzecz. Wyszedłem od niej z ulgą, pełen optymizmu aż do czasu powrotu do domu
Z ciekawości zobaczyłem zdjęcia z płyt które były dostarczone do TK jamy brzusznej i na jednym zdjęciu widoczna jest też klatka piersiowa. Zaniepokoiły mnie białe kropki po prawej stronie. Po lewej nic takiego nie występuje. Co to może być?

A druga sprawa, bardziej niepokojąca to jądro... Wczoraj przed snem z ciekawości pomacałem i wydaje mi się, że jest twardsze. Nie jest takie jak to usunięte, które w dotyku było jak kamień, ale mam wrażenie, że jest twardsze niż było. Od czasu operacji też za bardzo nie macałem tego jądra i ciężko mi stwierdzić w jakim stopniu się różni. Nie ugina się jak naciskam i nie wiem czy tak powinno być. Jadro ma prawo po operacji być twardsze? Czy to możliwe, że nowotwór jest też w tym jądrze? Przed operacją USG nic nie wykryło w tym jądrze. Mam nadzieję, że to tylko moja przewrażliwiona psychika :/
Pozdrawiam
Chciałbym przedstawić moją historię i proszę o pomoc/opinie na temat tego co mnie niepokoi.
Może zacznę od początku. Ponad miesiąc temu zauważyłem, że moje prawe jądro zrobiło się twarde, praktycznie jak skała. Kilka dni później byłem już na wizycie u urologa, który zrobił usg i kazał jak najszybciej zgłosić się z tym do szpitala. Tydzień później byłem już po usunięciu tego jądra. Rozpoznanie to C62 T1NxMx. W szpitalu zrobili mi usg jamy brzusznej i RTG klatki piersiowej, które nie wykazały żadnych niepokojących objawów. Markery przed operacją:
AFP - 3,1 (norma 0,4-8,0)
BHCG - <1,20 (norma <5,00)
Markery tydzień po operacji (po przejrzeniu tego forum zrobiłem też trzeci marker):
AFP - 2,6
BHCG - <1,20
LDH - 136 (norma 125-243)
Wynik badania histopatologicznego:
Jądro z guzem o wymiarach 3,8x3cm: Seminoma.
W otaczającym guz miąższu gonady widoczne są kanaliki nasienne o pogrubiałych błonach podstawnych i zawierające tylko komórki Sertoliego a ogniskowo kanaliki z obrazem: Seminoma intratubulare.
Nowotwór jest ograniczony do jądra, nie nacieka osłonek. Najądrze, osłonki pochwowe, powrózek nasienny bez zmian nowotworowych. W naczyniach krionośnych struktur jądra nie stwierdzono zatorów nowotworowych.
Następnie wykonałem TK jamy brzusznej i miednicy mniejszej.
Badanie wykonano przed i po podaniu środka kontrastowego, w opcji wielofazowej oraz wykonując skanowanie opóźnione.
+ miednica
Stan po prawostronnej orchidektomii. Stan po usunięciu guza przestrzeni zaotrzewnowej - dane ze skierowania.
Drobna torbiel podtorebkowa zlokalizowana za tylnej krawędzie śledziony, o śr. ok. 0,9cm. Poza tym narządy jamy brzusznej i miednicy zmian nie wykazują. Nie stwierdza się obecności powiększonych węzłów chłonnych.
Drobna wysepka zgęszczonego utkania kostnego w skrzydle kości krzyżowej po stronie lewej. Poza tym części kostne bez zmian ogniskowych.
Przedwczoraj byłem z tym wszystkim u onkologa. Powiedziała, że wszystko jest w porządku i zaliczam się do 1 grupy, czyli mam być pod ścisłą obserwacją. Co 3 miesiące markery, co pół roku TK. Dla pewności w poniedziałek mam zrobić jeszcze TK klatki piersiowej i zgłosić się z wynikami do niej. Zapytała tylko co to za guz przestrzeni zaotrzewnowej. Tego to sam nie wiem i pojęcia nie mam dlaczego lekarz na skierowaniu to napisał. Na wypisie ze szpitala nic o tym nie ma, a lekarze którzy mnie operowali też nic nie wspominali o guzie przestrzeni zaotrzewnowej. Być może jakaś pomyłka była na tym skierowaniu.
Generalnie nie w tym rzecz. Wyszedłem od niej z ulgą, pełen optymizmu aż do czasu powrotu do domu

A druga sprawa, bardziej niepokojąca to jądro... Wczoraj przed snem z ciekawości pomacałem i wydaje mi się, że jest twardsze. Nie jest takie jak to usunięte, które w dotyku było jak kamień, ale mam wrażenie, że jest twardsze niż było. Od czasu operacji też za bardzo nie macałem tego jądra i ciężko mi stwierdzić w jakim stopniu się różni. Nie ugina się jak naciskam i nie wiem czy tak powinno być. Jadro ma prawo po operacji być twardsze? Czy to możliwe, że nowotwór jest też w tym jądrze? Przed operacją USG nic nie wykryło w tym jądrze. Mam nadzieję, że to tylko moja przewrażliwiona psychika :/
Pozdrawiam