Strona 1 z 2
Byczan - ca embryonale

Wysłany:
21 Sie 2012, 11:10 przez byczan
Witam
Obecnie jestem po orchidektomii lewego jądra diagnoza Carcinoma Embryonale. AFP przed operacją 4350, 5 dni po zabiegu 1800. Wskazuje to na nienasienniaka (ale to moja diagnoza:). Szukam dobrego onkologa w Centrum Onkologii w Gliwicach, ponieważ słyszałem bardzo dobre opinie. Problem polega na tym, iż mam tylko kontakty do specjalistów od np raka tarczycy, raka piersi, płuc itp., natomiast nie mogę znaleść kontaktu do specjalisty od nowotworów jądra. Czy ktoś może mi pomóc ?? Oczywiście chodzi mi o wizytę prywatną bo ta droga jest szybsza. W moim mieście jest oddział onkologiczny ale poziom nie należy do najwyższych. Z góry dziękuję i pozdrawiam
Re: Byczan - ca embryonale

Wysłany:
21 Sie 2012, 12:09 przez troll
Witaj,
Pozwoliłem sobie przenieść Twój post do osobnego tematu, tak będzie łatwiej i bardziej przejrzyście.
Pierwsze pytanie to skąd jesteś? Ewidentnie mamy do czynienia z nienasieniakiem (h-p + markery). Teraz nie istotne, gdzie się udasz ponieważ i tak czeka Cię rutynowe postępowanie w postaci:
- TK brzucha i miednicy
- TK klatki piersiowej
- ponownego oznaczenia biologicznych markerów nowotworowych (AFP, bHCG, LDH - wszystkie!)
Oddział w Twojej miejscowości może być o tyle dobrym wyborem, gdyż lekarze mogą być bardziej podatni na sugestie i być może otrzymasz niezbędne skierowania (tomografie, markery) od ręki i szybko wykonasz wspomniane badania. Im szybciej tym lepiej. Warto, gdybyś przepisał/zeskanował wynik hist-pat, może to być kluczowa informacja czy będziesz potrzebował dalszego leczenia (choć to i tak na 100% okaże się po skompletowaniu wszystkich badań i ustaleniu stopnia zaawansowania klinicznego choroby). Niemniej jednak musisz zdecydowanie działać. Gdyby potrzebne było leczenie to warto wybrać ośrodek, który tutaj polecamy. Nie ma tam miejsca na kompromisy.
Pozdrawiam
Re: Byczan - ca embryonale

Wysłany:
21 Sie 2012, 12:40 przez byczan
Witam
Jestem z Częstochowy. Gliwice polecił mi urolog który usunął mi jadro ale bez podania konkretnego lekarza. Badanie USG przed usunieciem nie wykazało żadnych niepokojących zmian. Nie mogę teraz zacytować bo żona wzięła wyniki markerów, wypis i wynik badań histopatologicznych dzisiaj do skserowania - potrzebne do ubezpieczenia. Marery bHCG LDH były poniżej normy tylko AFP było tak wysokie. Jeden ze znajomych polecił mi lekarza z Gliwic ale jest to chirurg onkolog - opinie w internecie bardzo dobre ale głównie od kobiet cierpiących na raka piersi - więc mam wątpliwości czy z moją chorobą to dobry kontakt. Ten lekarz jak sprawdziłem pracuje na Bloku Operacyjnym, no a ja jestem już po usunieciu jądra więc po co mi aktualnie chirurg? - tak sie motam ale nie wiem co robić. Jednocześnie nie mogę znaleść żadnego kontaktu do onkologa który specjalizuje się w raku jąder.
Pozdrawiam
Re: Byczan - ca embryonale

Wysłany:
21 Sie 2012, 12:55 przez byczan
Witam
Udało mi się teraz telefonicznie uzyskać wyniki badań markerów po 12 dniach od zabiegu (zabieg był w Chorzowie) AFP 697 reszta markerów poniżej normy czyli są ok. Dość duży spadek z ponad 4000 przed operacją. Chyba dobrze że spada ale czy może to coś konkretnie oznaczać. Acha RTG płuc z przed operacji usunięcia jądra było ok wykluczające przerzuty ale chyba tylko TK może to potwierdzić, bo RTG chyba nie wyklucza w 100% przeżutów?
Pozdrawiam
Re: Byczan - ca embryonale

Wysłany:
21 Sie 2012, 13:02 przez troll
Witaj,
AFP spada bardzo ładnie, oznacza to większe prawdopodobieństwo, że choroba jest nisko zaawansowana. RTG oczywiście nie wyklucza przerzutów ale oczywiście jeśli jest bez zmian to bardzo dobra wiadomość.
Co do Twojego pytania. Spokojnie w Częstochowie możesz zrobić wszystkie wymienione badania. Dopiero po określeniu stopnia zaawansowania klinicznego choroby być może będziemy musieli szukać ośrodka, który poprowadzi Cię dalej. W Częstochowie możesz zgłosić się do Poradni Centrum Medycznego Małgorzata - przyjmuje tam dr Barbara Huras - koniecznie do niej. Poprowadzi diagnostykę zgodnie z wytycznymi, możesz się powołać na to Forum.
Pozdrawiam
Re: Byczan - ca embryonale

Wysłany:
21 Sie 2012, 13:53 przez byczan
Witam
Wielkie dzięki za informację. Pozostaje tylko jedno pytanie, wiem że kombinuję ale sytuacja jak dla każdego jest traumatyczna. Czy po badaniach w Czestochowie i ewentualnym poźniejszym zdecydowaniu się na leczenie w Gliwicach odbór przez zespół lekarzy gliwickich nie bedzie negatywny, że od poczatku tam się nie udałem? Kolejne pytanie które mi się przypomina to słowa wypowiedziane przez urologa przy USG jamy brzusznej przed usunięciem jądra a mianowicie " ma pan szczęście że jest pan po 40-dziestce, bo gdyby miał pan 20 -25 lat to napewno miałby pan przerzuty na wezły chłonne (oczywiście wiem że samo USG nie wystarczy i potrzebna jest TK) ale czy w tym przypadku mój wiek działa na moja korzyść ? Dodam że chodziłem z tym guzem około 2 lat. W Częstochowie przyjmuje również Doktor Andrzej Kałmuk czy ktoś ma jakieś opinie na temat tego Doktora?
Pozdrawiam
Re: Byczan - ca embryonale

Wysłany:
21 Sie 2012, 14:30 przez troll
Witam,
Dr Huras na pierwszym miejscu, dr Kałmuk na drugim. W razie potrzeby leczenia nie ma mowy o "złym" spojrzeniu, diagnostyka i leczenie to dwie różne sprawy tak na prawdę. Nie jest też prawdą, że w starszym wieku ryzyko powstawania przerzutów jest mniejsze. Ostatecznie wszystko okazuje się po tomografiach jednak wyniki USG i RTG klatki mogą napawać optymizmem

Pozdrawiam
Re: Byczan - ca embryonale

Wysłany:
21 Sie 2012, 22:14 przez byczan
Witam
Jako przestraszony traumatyk własnie wróciłem od onkologa. Skierowanie na Oddział 30 dni po usunięciu jądra. Pierwszy dzień pobytu to Tk jamy brzusznej, płuc i miednicy chyba małej???? jeżeli dobrze pamiętam. Co mnie niepokoi ???? Natychmiast po Tk tj. na drugi dzień rozpoczęcie chemii 5 dni, potem jeżeli dobrze pamiętam po 3 dniach zastrzyk - chyba uszłyszałem dobicie??? - nie jestem pewien. A potem kolejne w zależności od wyniku badań. Proszę o pomoc!!!!!!. Co mnie zastanawia - chemia bez ostatecznej diagnozy - wyniki z Tk podobno będą po 7 - 10 dni, czyli będę po pierwszym cyklu. Staram w życiu być pragmatykiem (chociaż z tym jądrem to przesadziłem i stałem się strasznym ignorantem który teraz robi piekło całej swojej rodziny - PRZESTRZEGAM WSZYSTKICH), ale tak sobie myślę czy pierwsza nie powinna być diagnoza po TK a potem metoda leczenia kiedy okaże się czy są przerzuty i gdzie????? Tak mi się wydaję ale jestem laikiem
Pozdrawiam
Re: Byczan - ca embryonale

Wysłany:
21 Sie 2012, 22:50 przez romi
Witaj
Nie sądzę, żeby zaaplikowano chemię bez ostatecznej diagnozy. Bardzo dobrze, że TK będziesz miał szybko zrobione, bo normalnie to terminy są bardzo odległe. Wyniki TK mogą być praktycznie od razu, to zależy od chęci i uprzejmości lekarza, w szpitalu pewnie lekarz prowadzący będzie je znał tego samego dnia. Upewnij się jak to będzie. Może w tym wszystkim chodzi o wysoki poziom AFP, mimo że spada, to jest jeszcze wysoki. Jest jeszcze kwestia banku nasienia o czym powinieneś być poinformowany i musisz mieć na to czas. O skutkach ewentualnego leczenia lekarz również powinien z Tobą porozmawiać.
Dowiedz się również jaki schemat chemii zaplanowano dla Ciebie ile kursów i dlaczego. Z informacji na forum wiesz jak przebiega chemioterapia, także łatwo możesz porównać to z informacjami od lekarza. Pytaj o wszystko i weryfikuj tutaj. Powinieneś być o wszystkim dokładnie poinformowany, to Twoje prawo i to Ty wyrażasz zgodę na leczenie. Poza tym w przypadku wątpliwości zawsze możesz zasięgnąć rady innego lekarza i masz wsparcie na forum.
Powodzenia
Re: Byczan - ca embryonale

Wysłany:
21 Sie 2012, 23:36 przez troll
Witaj,
Szybki termin TK zrobionej w czasie hospitalizacji a nie ambulatoryjnie (przeskoczenie terminów) to dla Ciebie ogromny plus i na to powinieneś się zgodzić bez wahania

W Twoim przypadku (bo jest kilka sytuacji wyjątkowych) chemioterapii nie można rozpocząć bez postawienia ostatecznej diagnozy i ustalenia stopnia zaawansowania klinicznego choroby, jeśli więc nie zobaczysz na piśmie wyników badania histopatologicznego, TK klatki i TK brzucha i miednicy to nie zgadzaj się na żadną chemioterapię. Co prawda tylko w jednym przypadku możesz zostać objęty obserwacją i prawdopodobnie jednak nie ominie Cię chemioterapia to jednak warto wiedzieć na starcie na czym się stoi. Markery po zabiegu wciąż spadają (AFP, bo reszta w normie) więc jeśli w TK będzie wszystko ok to powinieneś otrzymać 2 kursy chemioterapii wg. BEP. Jeśli natomiast wyjdą jakieś dodatkowe sprawy (zmiany w TK czy spadek AFP się zatrzyma) wtedy będzie to wskazanie do 3 kursów wg. BEP. Gdzie byłeś w końcu u onkologa? Oczywiście lekarze przed rozpoczęciem chemioterapii mają obowiązek poinformowania Cię o możliwych skutkach ubocznych a szczególnie poinformować o możliwości utraty płodności i możliwości zabezpieczenia nasienia w banku.
Także zgódź się na tomografię, nie zgadzaj na leczenie bez wyników badań. Taka decyzja wydaje się być najsensowniejsza. Pamiętaj też o kompletowaniu wszystkich wyników badań (opisów, wypisów, płyt CD), które są Twoją własnością a szpital ma obowiązek Ci je wydać.
Pozdrawiam