Strona 1 z 1

Mój przypadek Carcinoma Embryonale

PostWysłany: 03 Gru 2012, 13:30
przez alou
Chciałbym przedstawić historię mojej choroby i poznać waszą opinię na temat jej leczenia.

Jakoś na początku roku wyczułem guzka na lewym jądrze. Przeszedłem mnóstwo badań USG i palpacyjnych różnych lekarzy.
Dostałem też skierowanie na badania markerów, ale wszystkie były w normie.
AFP 2,94 ng/ml 1,09 8,04
beta-HCG 1,25 mlU/ml 5,00
LDH 213 U/l 248
Nie mogli jednoznacznie stwierdzić czy to guz, czy też zwapnienia.
Namawiali jednak do jego usunięcia, w końcu się zdecydowałem.

Wynik badania usuniętego jądra:
Carcinoma embryonale invasium testis. Średnica guza 12mm. Naciek raka ograniczony do miąższu jądra.
Stwierdzono zatory z komórek raka w cienkościennych naczyniach limfatycznych.
Immunofenotyp komórek raka: CK18 (+), CD30 (+), AFP (-).
Indeks proiferacyjny: MIB-1 (+) w około 80% komórek.

Po tym rozpoznaniu, została zarządzona ścisła obserwacja.
W pierwszym badaniu krwi po operacji, markery osiągnęły wyższe wartości, ale uspokajano mnie, że to normalne po zabiegu.
11.04.2012
AFP 11,39 ng/ml 7
beta-HCG 8,58 mlU/ml 0 3
LDH 187 U/l 135 225

Tomografia
Tu nie będę przytaczał długiego opisu. Wszystko ok.
Jedynie w obrębie pachwin liczne drobne, węzły chłonne. Te jednak powiększone miałem odkąd pamiętam, przy każdym badaniu USG mi wychodziły.
W kolejnych tomografiach lekarz zaznaczał, że ich struktura się nie zmieniła.

Zaniepokoiło mnie to, więc pojechałem do szpitala MSWiA w Warszawie. Tam powiedziano mi, że w przypadku tego nowotworu powinienem przyjąć standardowo
2 kursy chemioterapii BEP. Jednakże postępuje się tak w czasie do 6 tygodni po operacji i w tej chwili nie ma sensu podawać chemii.

Dostawałem więc kolejne skierowania na badanie poziomu markerów i tomografie:
14.05.2012
AFP 4,63 ng/ml 7
beta-HCG <2 ng/ml
LDH 183 U/l 135 225

Tomografia: wszystko ok.

10.07.2012
AFP 1,69 ng/ml 7
beta-HCG 0,10 mlU/ml 2
LDH 192 U/l 135 225

Tomografia: wszystko ok.

18.10.2012
AFP 3,63 ng/ml 7
beta-HCG 18,29 mlU/ml 2
LDH zgubiłem niestety gdzieś kartkę z wynikiem, ale był to jedyny marker, którego wartość spadała

Po tym wzroście wartości markerów zostałem skierowany na badanie PET/CT:
8.11.2012
Ogólnie wszędzie napisane, że obraz metabolizmu glukozy w normie oprócz jamy brzusznej:
Uwidoczniły się obszary wzmożonego gromadzenia znacznika zlokalizowane w obrębie:
- lędźwiowego węzła chłonnego po stronie lewej (na wysokości bieguna dolnego lewej nerki) - SUV Max 4,28 o dł. 19 mm.

Następnie dostałem jeszcze raz skierowania na poziom markerów i tomografię:
15.11.2012
AFP 7,14 ng/ml 7
beta-HCG 38,22 mlU/ml 2
LDH 159 U/l 135 225

Tomografia: Wszystko ok. Nie wykazała żadnej zmiany również w obszarze wspomnianym w badaniu PET/CT.

Skierowano mnie na chemioterapię.
Rozumiem, że to wznowa? Z tego co się orientuję nasieniaki produkują beta-HCG, czyli się zgadza.
Czy nie powinienem dostać od razu po zabiegu skierowania na chemioterapię?

Mam jeszcze trzy pytania odnośnie samej chemioterapii:
Czy jest możliwa jakaś aktywność fizyczna podczas trwania kursu?
Po jakim czasie można wrócić do uprawiania sportu? (w moim przypadku można powiedzieć, że wyczynowego)
Rejestrując się w szpitalu, wziąłem ulotkę na temat odżywiania podczas chemioterapii. Jednak zdziwiły mnie produkty, które są zalecane. Niedawno czytałem książkę "Antyrak".
Dr David Servan-Schreiber opisywał zupełnie inną metodę odżywiania podczas kursu, opartą na produktach o niskim indeksie glikemicznym, warzywach i owocach.
Jak to jest więc z tą dietą?

Re: Mój przypadek Carcinoma Embryonale

PostWysłany: 03 Gru 2012, 14:20
przez acidtekk
Moim zdaniem (zgodnie z moją wiedzą), mamy do czynienia z progresją choroby nowotworowej o pierwotnym utkaniu Carcinoma Embryonale i należy poddać Cię leczeniu chemioterapeutycznemu w postaci 3 kursów BEP. W stadium zaawansowania pT1 N0 M0 można było zdecydować o obserwacji, jednakże u Ciebie zaobserwowano zatory nowotworowe naczyń czyli pT2 - co w moim rozumieniu kwalifikowało Cię albo do obserwacji albo do chemioterapii (ja wybrał bym chemie), tym bardziej, że markery po operacji przekraczały granice normy.

Pozdrawiam,

Re: Mój przypadek Carcinoma Embryonale

PostWysłany: 03 Gru 2012, 16:42
przez romi
Witaj
Odnośnie odżywiania podczas chemii sporo na forum napisano, wystarczy poszukać. Ogólnie nie ma specjalnych zaleceń dietetycznych, można jeść wszystko co smakuje i chce się jeść. Dobrze stosować dietę lekkostrawną, jeść mało, ale często, dużo pić. Oczywiście alkohol jest zdecydowanie niewskazany.
W zależności od samopoczucia w trakcie chemii nie ma przeciwwskazań do aktywności fizycznej, ale należy liczyć się ze spadkiem, czasem znacznym sprawności. Należy unikać dużych skupisk ludzi i chorych ze względu na znaczny spadek odporności podczas chemioterapii. Wskazany odpoczynek i zwolnienie tempa życia.
Pozdrawiam

Re: Mój przypadek Carcinoma Embryonale

PostWysłany: 03 Gru 2012, 21:48
przez troll
Witaj,

Przede wszystkim rozpoznanie u Ciebie to nienasieniak (carcinoma embryonale). Nowotwór ten w czystej postaci nie produkuje markerów nowotworowych ale taka postać nie oszukujmy się - zdarza się bardzo rzadko. Ponieważ w tej chwili bHCG idzie w górę, nawet pomimo braku przesłanek za wznową w badania obrazowych jest to wskazanie do chemioterapii. Przed rozpoczęciem leczenia oczywiście należy jeszcze raz oznaczyć poziom BMN, wykonać TK klatki, miednicy i brzucha. Na podstawie tych badań należy przed rozpoczęciem leczenia ustalić stopień zaawansowania klinicznego choroby (S1) i rozpocząć chemioterapię odpowiednią dla IS stopnia zaawansowania klinicznego choroby - 3 kursy wg BEP. Czy miałeś wykonywaną TK klatki piersiowej?

O odżywianiu mówi się bardzo duży, wszystkie diety, zalecenia, programy itd, itd są wyłącznie widzimisię ich autorów. Co kto sobie uroi w głowie, napisze o tym to jest. Niektóre diety rzeczywiście mogą sprzyjać łagodniejszemu przejściu przez chemioterapię ale zgodnie z ogólnymi zasadami - jedzenie mało, często i lekkostrawnie jest w takim przypadku najlepszym wyjściem. Myślę, że każdy chory podczas leczenia po prostu czuje co chce jeść i jest to najlepsza "dieta". Wszak priorytetem jest utrzymanie wagi podczas leczenia.

Pozdrawiam

Re: Mój przypadek Carcinoma Embryonale

PostWysłany: 03 Gru 2012, 22:39
przez romi
I przed chemia zdeponowanie nasienia w banku, ale o tym chyba poinformował Cię lekarz.
Pozdrawiam

Re: Mój przypadek Carcinoma Embryonale

PostWysłany: 03 Gru 2012, 22:54
przez kat1340
Hehe dieta przy chemioterapii: bezjedzeniowa :P. Ewentualnie Makdonaldowa/PizzaHut'owa. Ogarnie Cię jadłowstręt, przynajmniej w trakcie polegiwania na 5cio dniowym BEPie no i poźniej jeszcze kilka dni.

Re: Mój przypadek Carcinoma Embryonale

PostWysłany: 04 Gru 2012, 00:37
przez alou
Przede wszystkim, dzięki za odpowiedzi.

troll tak, miałem TK klatki piersiowej, za każdym razem miałem skierowanie na tomografię miednicy, brzucha i klatki piersiowej. Nie było żadnych zmian.
Mam się stawić w czwartek w szpitalu, gdzie mają zrobić mi jeszcze jakieś badania i najprawdopodobniej przyjmą mnie od razu na oddział. Mam rozumieć, że mimo, iż miałem
robione te badania 15 listopada, to trzeba je powtórzyć przed podaniem chemii?
Czym mógłby być spowodowany wzrost poziomu beta-HCG, zakładając, że w badaniu histopatologicznym nie popełniono błędu określając ten nowotwór jako czysty carcinoma embryonale?
Przed usunięciem jądra nie miałem podwyższonych markerów, a teraz rosną. Co może być przyczyną?