Strona 1 z 3

RPLND

PostWysłany: 31 Sty 2011, 14:00
przez czyzoo
Witam, chciałbym zacząć temat odnośnie operacji RPLND bo mnie chyba czeka:/ Może się ktoś wypowie kto już to przeszedł. Ile trwa dochodzenie do siebie, jakie jest ryzyko i gdzie najlepiej to wykonać?? Z góry dzięki za podzielenie się doświadczeniem.

Re: RPLND

PostWysłany: 31 Sty 2011, 15:23
przez mama65
Witaj
Mój chłopak miał RPLND. Operacja trwała ok. 4 godzin w znieczuleniu ogólnym. W szpitalu spędził 5 dni.Najgorsza była pierwsza doba, ale za dnia na dzień było coraz lepiej. W dniu wypisu już czuł się dobrze. Tak do około miesiąca czuł od czasu do czasu ból w okolicy cięcia ale jak to mówił był to ból do opanowania (obchodziło się bez tabletek przeciwbólowych).
Gdy bardziej bolało brał czopki Diclofenac 100, które szybko przynosiły ulgę.
Pozdrawiam

Re: RPLND

PostWysłany: 31 Sty 2011, 20:57
przez troll
Witam,

Na początek co nieco z naszej bazy wiedzy:
http://rjforum.pl/viewtopic.php?f=6&t=11
Uściślając. RPLND jest dużym, dość skomplikowanym zabiegiem, przeprowadzanym głównie przez wyspecjalizowanych chirurgów urologów. Możliwe powikłania to przede wszystkim uszkodzenie nerwów współczulnych odpowiedzialnych za ejakulację - brak ejakulacji oraz pomniejsze związane z zakażeniem, zaburzoną perystaltyką, krwawieniem itd. Generalnie jest to zabieg do przeprowadzenia w dużym ośrodku. Specjalistą w tym zakresie jest bez wątpienia dr n. med. Wojciech Rogowski - chirurg, urolog z WIM w Warszawie. Takie zabiegi wykonywane są też w centrach onkologii, w COI w Warszawie na pewno. Generalnie przyjemnie nie jest ale niebezpiecznie tym bardziej nie :)

Pozdrawiam

Re: RPLND

PostWysłany: 31 Sty 2011, 22:25
przez tom_sar
W moim ośrodku takie zabiegi robi dr Paweł Wasiluk (chirurg naczyniowy) do spółki z dr Piotrem Jackiewiczem (chirurg onkologiczny). W zeszłym roku zrobili tylko kilka takich zabiegów, bo było mało pacjentów, ale wcześniej każdy z nich uczestniczył w podobnych operacjach w swoim poprzednim miejscu pracy (dr Wasiluk - WIM, dr Jackiewicz - Centrum Onkologii). Jako onkolog, jestem bardzo zadowolony z ich usług - nie było powikłań, wszyscy pacjenci mają po zabiegu prawidłową erekcję i ejakulację :lol:
Jeśli chcesz, mogę Ciebie umówić.
Nasza strona: www.magodent.com.pl

Re: RPLND

PostWysłany: 01 Lut 2011, 15:30
przez czyzoo
poczekam jeszcze co mi powiedzą w IO w Gliwicach. To dosyć duży ośrodek z oddzielnym oddziałem chirurgii onkologicznej. Może się dowiem kto takie coś operuję. Pozdrawiam.

Re: RPLND

PostWysłany: 11 Lut 2011, 12:24
przez Watcher
Jeśli chodzi o dochodzenie do siebie to proszę tutaj opisałem to z doświadczenia - ja jestem bardzo aktywnym człowiekiem. Dodatkowo dodam, że już w sierpniu czyli po 2 miesiącach byłem na całonocnej imprezie z klubie, tylko nie piłem za dużo (dla zdrowia :) ). Ale nie oszczędzałem się a szaleję bardzo na parkiecie.
Reszta tutaj:
viewtopic.php?f=9&t=39#p241

Re: RPLND

PostWysłany: 22 Lut 2011, 18:16
przez Tomek
Jedno RLND drugiemu nie równe.

Wiem co mówię, bo jestem po 2 takich operacjach.
Jeśli chcesz, poczytaj tu: http://www.wygrajmyzdrowie.pl/forum/vie ... sc&start=0
W wątku tym opisuję swoją walkę z RJ.
Mam nadzieję, że nikt z adminow nie będzie miał nic przeciwko, że wkleiłem link do innego forum.

Re: RPLND

PostWysłany: 23 Lut 2011, 15:30
przez troll
Witam,

Nie stanowi problemu podanie tego linku. Natomiast byłoby miło, gdybyś opisał swoją historię w osobnym temacie tutaj, na RJForum.

Pozdrawiam

Re: RPLND

PostWysłany: 05 Mar 2011, 17:40
przez marquez
Też mogę coś na ten temat powiedzieć, chyba jesteś nadal zainteresowany. :)

Tak naprawdę najbardziej bolesną czynnością związaną z zabiegiem i dochodzeniem do siebie po nim było założenie zwykłego cewnika... :) Może to przez stres związany z tym, że nigdy wcześniej nie robiono mi tego.

Operacja trwała ok. 5-6 h, po faktycznie bolało, ale od czego są środki przeciwbólowe? Przynosiły ukojenie, spokojnie można wytrzymać. Po 3-4 dniach dobrowolnie z nich zrezygnowałem. Z kartą wypisu (wyszedłem po 11 dniach, troszkę się u mnie to przeciągnęło, ale i operacja była chyba ,,większa" - zmiana była duża) otrzymałem recepty na leki przeciwbólowe, w domu ani raz z nich nie skorzystałem. W trzy tygodnie po operacji praktycznie nie odczuwałem żadnego dyskomfortu, no może jedynie ten związany z cewnikiem moczowodowym, ale do tego też idzie się przyzwyczaić.

Generalnie nie ma się czego obawiać, dasz radę. :)

Pozdrawiam i życzę powodzenia w walce z chorobą!

Re: RPLND

PostWysłany: 22 Mar 2011, 02:06
przez Watcher
Racja z tym cewnikiem. Operacja jest taka, że u nas nie zakładają go. U mnie można też wybrać znieczulenie poprzez igłę przez plecy. Jest to bardzo skuteczne. Tak skuteczne że mięśnie związane z moczowodem odmówiły mi posłuszeństwa i musieli mnie cewnikować już po zabiegu, bo mi się zapaliła czerwona lampka a nie mogłem samemu. Ale powiem szczerze największy ból to był jak go wyciągali jakoś po jednym czy dwóch dniach, bo pielęgniarka pociągnęła jak za linkę do kosiarki..