Olbrzym w brzuchu, płuca jak muchomory
Cześć wszystkim! :) Po 3 miesiącach śledzenia forum postanowiłem, że i ja się podzielę moją historią choroby. Każdy przypadek jest inny, mam nadzieję, że mój Was nie zanudzi, będzie długo :)
Idąc od początku ... Mam na imię Adam, mam 20 lat, studiuję i mieszkam we Wro. Leczę się w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym na Kamieńskiego. Zaczęło się na początku marca - silny ból w jamie brzusznej z lewej strony, brak apetytu, nudności. Wizyta u internisty - przepisana osłona na żołądek i "proszę nospę łykać". Tak przecierpiałem 2 tygodnie aż trafiłem do innego już lekarza, tym razem bez zbędnych ceregieli wyprosiłem o skierowania na badania.
11.03.13 USG jamy brzusznej, morfologia, badanie moczu. Jeszcze tego samego dnia, ba nawet w tej samej godzinie udało mi się zrobić USG. Przekonany, że to pewnie kamienie na nerce niemałe było moje zaskoczenie, kiedy sam radiolog zastanawiał się co widzi na ekranie. Szybki opis, telefon do kumpla i tak trafiłem na ichniejszy SOR. Tam wreszcie podano mi coś przeciwbólowego, zrobiono TK jamy brzusznej, tam zdiagnozowano moją chorobę.
Wynik badania TK jamy brzusznej przed chemioterapią.
W przestrzeni zaotrzewnowej, po stronie lewej widoczna jest masa niejednorodna z cechami rozpadu guza wielkości 9x6,5cm w wymiarze cc do 14cm. Zmiana rozciąga się od wysokości t.krezkowej górnej do podziału aorty. Guz sąsiaduje z wnęką nerki lewej, przemieszcza w stronę prawą aortę oraz w dolne części nacieka mięsień biodrowo-lędźwiowy lewy. Lewa nerka gorzej ukrwiona, prawdopodobnie nacieczona z poszerzonym układem zbiorczym. Funckja nerki niewidoczna po 5min. (reszta w porządku)
Zrobiono mi również rentgen klatki piersiowej, lecz gdzieś zagubiłem opis - dokładniejszy będzie późniejszy TK płuc. Sam lekarz również wpadł na pomysł aby zrobić mi USG jąder - "w lewym jądrze widoczna jest okrągła zmiana hypoechowa o nieco mieszanej echogeniczności o wym. 0,93 x 1,04 cm. Szczerze - wcześniej nic nie zauważyłem, aby jedno z jąder się powiększyło, czy jakikolwiek ból. Skierowanie do poradni onkologicznej.
15.03.13 zostałem przyjęty na oddział chirurgii onkologicznej. Wykonano biopsję gruboigłową guza, zrobiono markery. Nie mam dokładnych wyników - zostały w szpitalu, ale dokładnie pamiętam bHCG wynosił około 191000 mlU/ml (<5.00).
18.03.13 lewostronna orchidektomia. Operacja przebiegła pomyślnie. Następnego dnia już zostałem wypisany do domu. Czułem się dobrze, rana nie sprawiała dużego bólu czy dyskomfortu.
Wyniki biopsji
Jądra - Miąższ jądra wykazuje ogniskowo zmiany atroficzne (torbielowate poszerzenie wielu kanalików, zwapnienia w świetle kanalików, zanik nabłonka rozrodczego). Widoczne są duże i liczne ogniska komórek Leydiga. Osłonka biaława jądra jest pogrubiała.
Guza jamy brzusznej - Oligobiopat drobny, rozfragmentowany z polami martwicy nowotworowej. W miejscach diagnostycznych stwierdza się:
-kilka drobnych ognisk o łącznych wymiarach 2x1mm tkanki nowotworu złośliwego, którego morfologia komórkowa (komórki syncytiotrofoblastu i cytotrofoblastu) oraz wykonane immunofenotypowanie odpowiadają rozpoznaniu typu Choriocarcinoma; obraz ten koreluje z bardzo wysokim poziomem hormonu beta hCG we krwi.
-drobne ognisko średnicy 0,5mm łusek rogowych, których to obecność należy traktować jako morfologiczny wykładnik komponentu typu Teratoma; obraz ten koreluje z obrazem guza jądra lewego.
Podsumowanie: Germ cell tumour o utkaniu Choriocarcinoma et Teratoma.
Wyniki TK płuc
W obu płucach widoczne są bardzo liczne rozsiane różnej wielkości guzki metastatyczne. W płucu prawym około 35 guzków. Największy o średnicy 4cm. W płucu lewym około 30 guzków. Największy o średnicy 2,5cm. (reszta w porządku)
21.03.13 Wizyta u chemioterapeuty. Diagnoza - Rak jądra lewego (T1N3M1b). Leczenie - 4 kursy BEP (czwarty już bez bleo). Po 4. kursie tomograf.
25.03.13 Pierwszy dzień przygód z BEP.
Leczenie przebiegało na początku bardzo dobrze. Dwa pierwsze kursy zniosłem wręcz śpiewająco. Wszystkie wlewki bleo znosiłem dobrze - nie wywoływały na mnie jakichś skutków ubocznych. Nawet w szpitalu apetyt dopisywał. Niestety 3. i 4. kurs to już była tragedia. Po pierwszym dniu zarówno 3. jak i 4. kursu mimo Zofranu występowały wymioty, całodobowe nudności, totalny brak apetytu. W 4. kursie nawet już wstręt do napojów miałem. Przez to podawano mi dodatkowo 0,5l glukozy. Dojście do siebie zajęło mi około tydzień.
Problemy z hemoglobiną - Po 2. kursie nie przekroczyła ona progu 8,5 g/dl (13,5 - 17.5) przez co dwa razy miałem przetaczaną krew co skutkowało pobytem w szpitalu od poniedziałku do soboty :)
Również po 3. kursie spadła mi odporność. Dostałem 4 zastrzyki Neupogenu.
Lymph 1.09 K/uL (1.20 3.80)
Neut 0,22 K/uL (2.7 - 6.8)
WBC 1,6 (4 - 10)
Z powodu tego guza również nie wyrabia moja nerka, ale tylko na badaniach - tak mi się wydaje. Przy każdym pobycie w szpitalu jest badana u mnie kreatynina i owszem, jest podwyższona, ale zazwyczaj nie więcej niż 1.5 mg/dl (0,71 - 1,25). Zależy ile wypiję w ciągu dnia, bywało, że nawet była w normie. Na razie sprawa w obserwacji.
Markery bHCG:
25.03.13 - >225000 mlU/ml (<5.00)
6.05.13 - 37.86 mlU/ml
3.06.13 - 7.90 mlU/ml
19.06.13 - Teraz jestem po 4. kursie. Wiem, że leczenie jeszcze potrwa. Wczoraj odebrałem wyniki TK robionego w zeszłym tygodniu.
TK jamy brzusznej po 4. kursie
Stwierdza się niewielkie powiększenie wielkości guza w przestrzeni zaotrzewnowej po stronie lewej nie spełniające kryteriów progresji. Jego wymiary wynoszą 7,9 x 7,2 x 11 cm (poprzednio 7,7 x 6,3 x 11,3 cm). Zmianie uległa morfologia guza - pacjent w trakcie chemioterapii. Guz jest owalny, z cechami rozpadu. Ściśle przylega do aorty brzusznej po stronie lewej, a od tyłu do mięśnia lędźwiowego.
Znaczna część guza zajmuje duży obszar płynowy z pozostawieniem cienkiej otoczki, która ulega wzmocnieniu kontrastowemu.
Guz przemieszcza ku tyłowi nerkę, uciska na lewy moczowód powodując wodonerczowate poszerzenie układu zbiorczego. Obie nerki ulegają prawidłowemu, symetrycznemu wzmocnieniu kontrastowemu. W kielichach dolnych nerki lewej we wszystkich fazach badania widoczne są drobne hiperdensyjne ogniska o niejednoznacznym charakterze - konkrementy?
Lewa tętnica nerkowa drożna, opina się na masie guza. Lewa żyła nerkowa widoczna jest jedynie przed spływem.
(reszta narządów w porządku)
TK płuc po 4. kursie
Stwierdza się częściowa regresję (o mniej ni 50%) zmian meta w obu płucach. Regresja dotyczy głównie wielkości guzków. Pojedyncze, najmniejsze ogniska uległy całkowitej regresji. Przykładowo największe ognisko meta w badaniu znajduje się w segmencie 9 płuca prawego i ma wymiary ok. 2,5 x 2,2 cm (poprzednio 3,4 x 2,4 cm)
I tak oto jestem tu gdzie jestem. Zmęczony tym wszystkim już całkowicie. Marzę o powrocie na studia w październiku. Liczę teraz na 2 kursy, nie więcej, bo chyba się załamię. Chciałbym poznać Waszą opinię na moje dalsze szanse. Czy faktycznie dadzą radę jeszcze dwa kursy, czy bardziej wygląda to na jeszcze cztery? Prosiłbym też kogoś obeznanego aby pomógł mi w interpretacji wyników TK brzucha. Czy to bardzo źle, że guz się nie zmniejszył? Ogólnie jestem zmieszany tymi wynikami. Wizytę u lekarza mam zaplanowaną na poniedziałek - 24.06. Wtedy też prawdopodobnie położę się na oddział na chemię.
Z tego co też wyszperałem tutaj na forum, jak mniemam zaliczam się do III grupy rokowań, nie? ;P
Jeśli macie jakieś pytania odnośnie leczenia, lekarzy, wyników czy szpitala, albo czegokolwiek - piszcie! Gratuluję jeśli ktoś dotarł do końca :)
Idąc od początku ... Mam na imię Adam, mam 20 lat, studiuję i mieszkam we Wro. Leczę się w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym na Kamieńskiego. Zaczęło się na początku marca - silny ból w jamie brzusznej z lewej strony, brak apetytu, nudności. Wizyta u internisty - przepisana osłona na żołądek i "proszę nospę łykać". Tak przecierpiałem 2 tygodnie aż trafiłem do innego już lekarza, tym razem bez zbędnych ceregieli wyprosiłem o skierowania na badania.
11.03.13 USG jamy brzusznej, morfologia, badanie moczu. Jeszcze tego samego dnia, ba nawet w tej samej godzinie udało mi się zrobić USG. Przekonany, że to pewnie kamienie na nerce niemałe było moje zaskoczenie, kiedy sam radiolog zastanawiał się co widzi na ekranie. Szybki opis, telefon do kumpla i tak trafiłem na ichniejszy SOR. Tam wreszcie podano mi coś przeciwbólowego, zrobiono TK jamy brzusznej, tam zdiagnozowano moją chorobę.
Wynik badania TK jamy brzusznej przed chemioterapią.
W przestrzeni zaotrzewnowej, po stronie lewej widoczna jest masa niejednorodna z cechami rozpadu guza wielkości 9x6,5cm w wymiarze cc do 14cm. Zmiana rozciąga się od wysokości t.krezkowej górnej do podziału aorty. Guz sąsiaduje z wnęką nerki lewej, przemieszcza w stronę prawą aortę oraz w dolne części nacieka mięsień biodrowo-lędźwiowy lewy. Lewa nerka gorzej ukrwiona, prawdopodobnie nacieczona z poszerzonym układem zbiorczym. Funckja nerki niewidoczna po 5min. (reszta w porządku)
Zrobiono mi również rentgen klatki piersiowej, lecz gdzieś zagubiłem opis - dokładniejszy będzie późniejszy TK płuc. Sam lekarz również wpadł na pomysł aby zrobić mi USG jąder - "w lewym jądrze widoczna jest okrągła zmiana hypoechowa o nieco mieszanej echogeniczności o wym. 0,93 x 1,04 cm. Szczerze - wcześniej nic nie zauważyłem, aby jedno z jąder się powiększyło, czy jakikolwiek ból. Skierowanie do poradni onkologicznej.
15.03.13 zostałem przyjęty na oddział chirurgii onkologicznej. Wykonano biopsję gruboigłową guza, zrobiono markery. Nie mam dokładnych wyników - zostały w szpitalu, ale dokładnie pamiętam bHCG wynosił około 191000 mlU/ml (<5.00).
18.03.13 lewostronna orchidektomia. Operacja przebiegła pomyślnie. Następnego dnia już zostałem wypisany do domu. Czułem się dobrze, rana nie sprawiała dużego bólu czy dyskomfortu.
Wyniki biopsji
Jądra - Miąższ jądra wykazuje ogniskowo zmiany atroficzne (torbielowate poszerzenie wielu kanalików, zwapnienia w świetle kanalików, zanik nabłonka rozrodczego). Widoczne są duże i liczne ogniska komórek Leydiga. Osłonka biaława jądra jest pogrubiała.
Guza jamy brzusznej - Oligobiopat drobny, rozfragmentowany z polami martwicy nowotworowej. W miejscach diagnostycznych stwierdza się:
-kilka drobnych ognisk o łącznych wymiarach 2x1mm tkanki nowotworu złośliwego, którego morfologia komórkowa (komórki syncytiotrofoblastu i cytotrofoblastu) oraz wykonane immunofenotypowanie odpowiadają rozpoznaniu typu Choriocarcinoma; obraz ten koreluje z bardzo wysokim poziomem hormonu beta hCG we krwi.
-drobne ognisko średnicy 0,5mm łusek rogowych, których to obecność należy traktować jako morfologiczny wykładnik komponentu typu Teratoma; obraz ten koreluje z obrazem guza jądra lewego.
Podsumowanie: Germ cell tumour o utkaniu Choriocarcinoma et Teratoma.
Wyniki TK płuc
W obu płucach widoczne są bardzo liczne rozsiane różnej wielkości guzki metastatyczne. W płucu prawym około 35 guzków. Największy o średnicy 4cm. W płucu lewym około 30 guzków. Największy o średnicy 2,5cm. (reszta w porządku)
21.03.13 Wizyta u chemioterapeuty. Diagnoza - Rak jądra lewego (T1N3M1b). Leczenie - 4 kursy BEP (czwarty już bez bleo). Po 4. kursie tomograf.
25.03.13 Pierwszy dzień przygód z BEP.
Leczenie przebiegało na początku bardzo dobrze. Dwa pierwsze kursy zniosłem wręcz śpiewająco. Wszystkie wlewki bleo znosiłem dobrze - nie wywoływały na mnie jakichś skutków ubocznych. Nawet w szpitalu apetyt dopisywał. Niestety 3. i 4. kurs to już była tragedia. Po pierwszym dniu zarówno 3. jak i 4. kursu mimo Zofranu występowały wymioty, całodobowe nudności, totalny brak apetytu. W 4. kursie nawet już wstręt do napojów miałem. Przez to podawano mi dodatkowo 0,5l glukozy. Dojście do siebie zajęło mi około tydzień.
Problemy z hemoglobiną - Po 2. kursie nie przekroczyła ona progu 8,5 g/dl (13,5 - 17.5) przez co dwa razy miałem przetaczaną krew co skutkowało pobytem w szpitalu od poniedziałku do soboty :)
Również po 3. kursie spadła mi odporność. Dostałem 4 zastrzyki Neupogenu.
Lymph 1.09 K/uL (1.20 3.80)
Neut 0,22 K/uL (2.7 - 6.8)
WBC 1,6 (4 - 10)
Z powodu tego guza również nie wyrabia moja nerka, ale tylko na badaniach - tak mi się wydaje. Przy każdym pobycie w szpitalu jest badana u mnie kreatynina i owszem, jest podwyższona, ale zazwyczaj nie więcej niż 1.5 mg/dl (0,71 - 1,25). Zależy ile wypiję w ciągu dnia, bywało, że nawet była w normie. Na razie sprawa w obserwacji.
Markery bHCG:
25.03.13 - >225000 mlU/ml (<5.00)
6.05.13 - 37.86 mlU/ml
3.06.13 - 7.90 mlU/ml
19.06.13 - Teraz jestem po 4. kursie. Wiem, że leczenie jeszcze potrwa. Wczoraj odebrałem wyniki TK robionego w zeszłym tygodniu.
TK jamy brzusznej po 4. kursie
Stwierdza się niewielkie powiększenie wielkości guza w przestrzeni zaotrzewnowej po stronie lewej nie spełniające kryteriów progresji. Jego wymiary wynoszą 7,9 x 7,2 x 11 cm (poprzednio 7,7 x 6,3 x 11,3 cm). Zmianie uległa morfologia guza - pacjent w trakcie chemioterapii. Guz jest owalny, z cechami rozpadu. Ściśle przylega do aorty brzusznej po stronie lewej, a od tyłu do mięśnia lędźwiowego.
Znaczna część guza zajmuje duży obszar płynowy z pozostawieniem cienkiej otoczki, która ulega wzmocnieniu kontrastowemu.
Guz przemieszcza ku tyłowi nerkę, uciska na lewy moczowód powodując wodonerczowate poszerzenie układu zbiorczego. Obie nerki ulegają prawidłowemu, symetrycznemu wzmocnieniu kontrastowemu. W kielichach dolnych nerki lewej we wszystkich fazach badania widoczne są drobne hiperdensyjne ogniska o niejednoznacznym charakterze - konkrementy?
Lewa tętnica nerkowa drożna, opina się na masie guza. Lewa żyła nerkowa widoczna jest jedynie przed spływem.
(reszta narządów w porządku)
TK płuc po 4. kursie
Stwierdza się częściowa regresję (o mniej ni 50%) zmian meta w obu płucach. Regresja dotyczy głównie wielkości guzków. Pojedyncze, najmniejsze ogniska uległy całkowitej regresji. Przykładowo największe ognisko meta w badaniu znajduje się w segmencie 9 płuca prawego i ma wymiary ok. 2,5 x 2,2 cm (poprzednio 3,4 x 2,4 cm)
I tak oto jestem tu gdzie jestem. Zmęczony tym wszystkim już całkowicie. Marzę o powrocie na studia w październiku. Liczę teraz na 2 kursy, nie więcej, bo chyba się załamię. Chciałbym poznać Waszą opinię na moje dalsze szanse. Czy faktycznie dadzą radę jeszcze dwa kursy, czy bardziej wygląda to na jeszcze cztery? Prosiłbym też kogoś obeznanego aby pomógł mi w interpretacji wyników TK brzucha. Czy to bardzo źle, że guz się nie zmniejszył? Ogólnie jestem zmieszany tymi wynikami. Wizytę u lekarza mam zaplanowaną na poniedziałek - 24.06. Wtedy też prawdopodobnie położę się na oddział na chemię.
Z tego co też wyszperałem tutaj na forum, jak mniemam zaliczam się do III grupy rokowań, nie? ;P
Jeśli macie jakieś pytania odnośnie leczenia, lekarzy, wyników czy szpitala, albo czegokolwiek - piszcie! Gratuluję jeśli ktoś dotarł do końca :)