Strona 1 z 3

rak mojego chłopaka

PostWysłany: 04 Paź 2013, 17:47
przez magda
Witam serdecznie,
chciałabym opisać przypadek mojego chłopaka (lat 30) i prosić o wskazówki i pomoc.
02.09 - wyczuł, że prawe jądro ma twarde
03.09 - wizyta u lekarza urologa
10.09 - badanie krwi
17.09 - odbiór wyników
afp 47,06 U/ml
beta HCG 5,23 mlU/ml
17.09 - wizyta u lekarza i decyzja jutro usunięcie prawego jądra
18.09 - zabieg
19.09 - wypis ze szpitala
04.10 - odbiór badania histopatologicznego
oto jego opis
Rozpoznanie: Rak zarodkowy jądra (carcinoma embryonale testis; pT1, pNx)
Opis: Resekowane jądro wraz z najądrzem w całości o wymiarach 4,5 x 3 x 3 cm i z powrózkiem o długości 6 cm. Na przekroju beżowy, rozpadający się guz o wymiarach 3,5 x 2,5 x 2,5 cm. Guz dochodzi do osłonki białawej.
Mikroskopowo: guz o budowie typowej dla raka zarodkowego. Nie stwierdzono naciekania osłonki białawej, najądrza i powrózka. Obecne zmiany IGCN (intracanalicular germ cell neoplasia).
18.10 - tomografia jama brzuszna i miednica mała

Proszę o zinterpretowanie wyniku.
Pozdrawiam

Re: rak mojego chłopaka

PostWysłany: 04 Paź 2013, 18:57
przez m9nika
Witam
Na wstępie zapytam gdzie się leczycie oraz podaje link do literatury obowiązkowej na forum viewtopic.php?f=6&t=192
Uzupełnij wartości markerów nowotworowych o zakresy referencyjne.
Ponieważ minęły już dwa tygodnie od zabiegu dlatego koniecznie oznaczcie ponownie markery nowotworowe ale wszystkie trzy tj. AFP, b-HCG i LDH - nawet prywatnie. Badania markerów należy wykonywać co tydzień, aż do unormowania się ich wartości (przez zabiegiem prawdopodobnie przekraczały wartości referencyjne).
Typ guza to nienasieniak prawdopodobnie wczesne stadium.
Na temat IGCNU pozwolę sobie przytoczyć wiedzę eksperta ;)
troll napisał(a):IGCNU - intratubular germ cell neoplasia unclassified - wewnątrzkanalikowy nowotwór z komórek zarodkowych, niesklasyfikowany, jest przedinwazyjną formą nowotworu jądra. W związku z tym nie ma on potencjału złośliwego - nie przerzutuje, nie jest groźny, nie wymaga leczenia. Ponieważ jednak wszystkie (z wyjątkiem nasieniaka spermatocytarnego) nowotwory zarodkowe jądra wywodzą się z IGCNU to jego obecność zwiększa ryzyko przejścia do formy inwazyjnej stąd wymagana jest obserwacja. Rzeczywiście, chemioterapia oparta na cisplatynie redukuje możliwość wystąpienia nowotworu zarodkowego w jądrze z IGCNU, jednak obecność IGCNU w przypadkach w których choroba zasadnicza nie ma wskazań do chemioterapii (wczesne stadia) także nie jest wskazaniem do chemioterapii

By określić stan zaawansowania klinicznego a następnie dalszy sposób postępowania konieczne są jeszcze "świeże" markery nowotworowe oraz badanie TK klatki piersiowej, jamy brzusznej i miednicy małej.
Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to śmiało pytaj.
Jeśli coś pominęłam koledzy napiszą coś więcej ;)
Pozdrawiam

Re: rak mojego chłopaka

PostWysłany: 04 Paź 2013, 19:19
przez magda
Dziękuję za szybką odpowiedź.
Oto zakres referencyjny markerów:
AFP 47,06 U/ml wynik; zakres referencyjny 0-5,8
Beta HCG 5,23mlU/ml; zakres referencyjny <2,6
Jesteśmy z Sulechowa, województwo lubuskie. Zabieg był wykonany w tutejszym szpitalu. Tomografię mamy z Zielonej Górze.
Niestety nie dostaliśmy skierowania na TK klatki piersiowej.
W związku z tym, że moja znajoma ma kontakt w Wielkopolskim Centrum Onkologi dzisiaj zeskanowałam wynik badania i został tam wysłany.

Re: rak mojego chłopaka

PostWysłany: 04 Paź 2013, 19:26
przez m9nika
Dodam jeszcze, że w opisie histopatologicznym nie zostało określone czy występują zatory w naczyniach krwionośnych i limfatycznych, co w dużej mierze wpływa na określenie stopnia zaawansowania. Dlatego uważam, że powinniście uzupełnić opis.
Jak powinien wyglądać prawidłowy raport histopatologiczny poczytasz tutaj viewtopic.php?f=15&t=431
magda napisał(a):Niestety nie dostaliśmy skierowania na TK klatki piersiowej.

W takim razie zróbcie badania RTG klatki piersiowej.
magda napisał(a):W związku z tym, że moja znajoma ma kontakt w Wielkopolskim Centrum Onkologi dzisiaj zeskanowałam wynik badania i został tam wysłany.

Ponieważ rak jądra jest bardzo rzadkim nowotworem z pośród innych, dlatego na forum namawiamy alby leczenie prowadzić w ośrodku referencyjnym najbliższym miejsca zamieszkania, np. we Wrocławiu u dr. Grzegorza Świątoniowskiego.
Mapkę tych ośrodków znajdziesz tutaj viewtopic.php?f=15&t=160
Pozdrawiam

Re: rak mojego chłopaka

PostWysłany: 04 Paź 2013, 19:57
przez magda
Przepisałam cały opis badania.
Czy istnieje możliwość zwrócenia się o ponowny opis tak aby zostało określone czy występują zatory w naczyniach krwionośnych i limfatycznych?
We wtorek mamy wizytę u urologa , mam nadzieję, że powie nam coś więcej na ten temat.

Re: rak mojego chłopaka

PostWysłany: 04 Paź 2013, 20:02
przez oczarownica
Witaj Magdo! Monika świetnie odpowiedziała na pytania i wyczerpująco :) Ja potwierdzam tylko jej słowa zwłaszcza dotyczące kontroli i obserwacji w osrodkach referencyjnych czyli np we Wrocławiu u Słonia właśnie( to nasz forumowy ekspert lekarz onkologii) Powaga obserwacji pod kontrolą doswiadczonego lekarza jest o tyle istotna ,że zapobiega ewentualnym błędom wynikającym własnie z braku doswiadczenia.( a tu na forum mamy wiele przypadków błędów zwiazanych wlasnie z brakiem doswiadczenia) Tak więc koniecznie wszytskie markery jak napisała Monika ( łaczna kwota ok 60 zł) i do lekarza :) :) :) jakiekolwiek wątpliwosci pytania i rozterki postaramy się rozwiać :) Dla pewnosci tylko zapytam czy zabieg był wykonany z dostępu pachwinowego ( cięcie własnie w pachwinie)
pozdrawiam i spokoju życzę Beata
ps oczywiscie mozna zwrocic sie do pracowni hist pat o doprecyzowanie wyniku

Re: rak mojego chłopaka

PostWysłany: 04 Paź 2013, 20:04
przez romi
Witam
Koniecznie trzeba zrobić badania markerów wszystkich trzech i to jak najszybciej. Ponieważ te markery nie były w normie to trzeba robić badania kilka dni po zabiegu i następnie co tydzień do unormowania się. Czy te badania były robione po zabiegu?
Pozdrawiam

Re: rak mojego chłopaka

PostWysłany: 04 Paź 2013, 20:23
przez magda
Zabieg był wykonany z dostępu pachwinowego ( cięcie właśnie w pachwinie).
Wcześniej robiliśmy wszystkie badania prywatnie więc tu nie am problemu.
Tylko Michał się uparł żeby czekać do wtorku co powie lekarz:(
Mam pytanie w związku z doprecyzowaniem opisu, czy wystarczy tam zadzwonić i się spytać?

Re: rak mojego chłopaka

PostWysłany: 04 Paź 2013, 20:41
przez m9nika
magda napisał(a):Tylko Michał się uparł żeby czekać do wtorku co powie lekarz:(

To niedobrze, brak badań markerów utrudni lekarzowi ocenę ich zachowania się (chodzi o okres połowiczej eliminacji - tutaj znajdziesz więcej informacji viewtopic.php?f=15&t=240).
magda napisał(a):Mam pytanie w związku z doprecyzowaniem opisu, czy wystarczy tam zadzwonić i się spytać?

romi napisał(a): Musisz poprosić lekarza o pismo z prośbą o wydanie Ci preparatów do powtórnego badania. Wtedy dostaniesz te preparaty i przekażesz je tam gdzie ma być wykonane powtórne badanie.
Jeszcze inaczej, może lekarz napisać pismo z prośbą o uzupełnienie opisu histopatologicznego (napisać o co chodzi) i na tej podstawie pracownia powinna uszczegółowić opis.

Pozdrawiam

Re: rak mojego chłopaka

PostWysłany: 04 Paź 2013, 20:43
przez Adam P.
Spróbuj zadzwonić w sprawie uszczegółowienia opisu. Wprawdzie u mnie telefon, ani wizyta w pracowni nie wystarczyły. Musiałem mieć pisemne zapytanie lekarza onkologa.
Pozdrawiam
Adam