RPLND - dyskusja
Witam,
a wiec tak, chyba powinienem miec przeprowadzone RPLND (ale sie boje wiadomych powiklan), wiec szukam jakiejs dodatkowej opinii.
A wiec tak:
Guza lewego jadra wyczulem w grudniu 2011, orchidektomia przeprowadzona w lutym 2012, (histopatologia - Carcinoma embrionale et Choriocarcinoma et Yolk sec tumor et Teratoma immaturum. Ogniskowo otkanie Choriocarcinoma widoczne w swietle naczyn krwionosnych w obrebie guza. Nowotwor nacieka najadrze i oslonke bialawa jadra ale jej nie przekracza. Powrozek nasienny wolny od utkania nowotworowego. (do tej pory nie wiem co to wlasciwie wszystko znaczy - moze ktos wyjasni?)
Po operacji troche chyba ze strachu zwlekalem z dalszym leczeniem. (wiem, wiem glupio) W maju 2012 rozpoczalem 3 cykle chemii wg BEP ktore zakonczyly sie we wrzesniu 2012. Chemie znioslem nad wyraz lekko, pierwszy 5 dniowy cykl tylko przelezalem, nastepne 2 dojezdzalem na wlasna prosbe na oddzial dzienny, codziennie przez 5 dni na 4-6h i wracalem do domu. W miedzyczasie dostawalem raz w tygodniu bleomycyne.
badan markerow nie mam wszystkich przy sobie, ale pamietam, ze byly bardzo duze przed operacja po operacji, troche opadly, natomiast po chemii opadly do normy. Ostatnie markery: 17.05.2013 (nie wiem ktore to markery, wiec przepisze wszystko z kartki LDF -131(<248); Odczyn Biernackiego 2(1-10); Beta HCG <0.100(0.00-2,00); Alfa-Fetoproteina 4,63(0,00-5,80).
A teraz wszystkie moje tomografie:
26.04.2012 - przyaortalnie po stronie lewej konglomerat zmienionych i powiekszonych wezlow chlonnych rozciagajacy sie od poziomu naczyn nerkowych, ku dolowi siegajacy poziomu rozwidlenia aorty o wymiarach (4,6 x 4,0 x 6,4 cm (SD x AP x CC) (po operacji, przed chemia;
20.08.2012 - (pluca) w segm 3 pluca prawego guzek sr 3mm, w segm 8 pluca lewego podplucnowy guzek sr 3mm;
23.08.2012 - konglomerat zmniejszyl sie nieznacznie do 4,2 x 3,3 x 6,3 (to i pluca robione w polowie chemii);
12.11.2012 - konglomerat znow sie delikatnie zmniejszyl do 3,5 x 3,3 x 5,7 (po chemii lekarka juz zalecala RPLND i pozniej caly czas to sugerowala ale ja sie balem i nie chcialem)
28.02.2013 - konglomerat urosl do 5,3 x 5,0 x 7,1
10.06.2013 - konglomerat powiekszyl sie w jednym z wymiarów (SD) i mial 5,3 x 5,6 x 7,1
23.08.2013 - badanie PET w bydgoszczy opisuje tak zmiane z przestrzeni zaotrzewnowej: "Okoloaortalnie po stronie lewej, od wsy naczyn nerkowych masa patologiczna ( w CT hypodensyujna z przegrodzmi tkankowymi - wy. ok. 57 x 62 x 73 mm i nierównomiernym metabolizmem (metalbolizm zachowany w obwodowych czesciach zmiany ) - SUV do 2.4." - zachowana orginalna pisownia i to tez moglby mi ktos dokladniej wytlumaczyc
.
Tak wiec wracajac do watku glownego - sa jakies inne opcje niz RPLND? wiadomo cos wiecej na temat laparoskopii w polsce? oczywiscie tak duza zmiana o wiele zwieksza szanse na przeciecie nerwu odpowiedzialnego za ejakulacje i erekcje? kazda informacja bedzie dla mnie cenna
EDIT: Widze, ze u Was na stronie moje miejsce leczenia jest oceniane negatywnie, wiec podaje informacje ze poki co leczylem sie w ZCO Szczecin.
a wiec tak, chyba powinienem miec przeprowadzone RPLND (ale sie boje wiadomych powiklan), wiec szukam jakiejs dodatkowej opinii.
A wiec tak:
Guza lewego jadra wyczulem w grudniu 2011, orchidektomia przeprowadzona w lutym 2012, (histopatologia - Carcinoma embrionale et Choriocarcinoma et Yolk sec tumor et Teratoma immaturum. Ogniskowo otkanie Choriocarcinoma widoczne w swietle naczyn krwionosnych w obrebie guza. Nowotwor nacieka najadrze i oslonke bialawa jadra ale jej nie przekracza. Powrozek nasienny wolny od utkania nowotworowego. (do tej pory nie wiem co to wlasciwie wszystko znaczy - moze ktos wyjasni?)
Po operacji troche chyba ze strachu zwlekalem z dalszym leczeniem. (wiem, wiem glupio) W maju 2012 rozpoczalem 3 cykle chemii wg BEP ktore zakonczyly sie we wrzesniu 2012. Chemie znioslem nad wyraz lekko, pierwszy 5 dniowy cykl tylko przelezalem, nastepne 2 dojezdzalem na wlasna prosbe na oddzial dzienny, codziennie przez 5 dni na 4-6h i wracalem do domu. W miedzyczasie dostawalem raz w tygodniu bleomycyne.
badan markerow nie mam wszystkich przy sobie, ale pamietam, ze byly bardzo duze przed operacja po operacji, troche opadly, natomiast po chemii opadly do normy. Ostatnie markery: 17.05.2013 (nie wiem ktore to markery, wiec przepisze wszystko z kartki LDF -131(<248); Odczyn Biernackiego 2(1-10); Beta HCG <0.100(0.00-2,00); Alfa-Fetoproteina 4,63(0,00-5,80).
A teraz wszystkie moje tomografie:
26.04.2012 - przyaortalnie po stronie lewej konglomerat zmienionych i powiekszonych wezlow chlonnych rozciagajacy sie od poziomu naczyn nerkowych, ku dolowi siegajacy poziomu rozwidlenia aorty o wymiarach (4,6 x 4,0 x 6,4 cm (SD x AP x CC) (po operacji, przed chemia;
20.08.2012 - (pluca) w segm 3 pluca prawego guzek sr 3mm, w segm 8 pluca lewego podplucnowy guzek sr 3mm;
23.08.2012 - konglomerat zmniejszyl sie nieznacznie do 4,2 x 3,3 x 6,3 (to i pluca robione w polowie chemii);
12.11.2012 - konglomerat znow sie delikatnie zmniejszyl do 3,5 x 3,3 x 5,7 (po chemii lekarka juz zalecala RPLND i pozniej caly czas to sugerowala ale ja sie balem i nie chcialem)
28.02.2013 - konglomerat urosl do 5,3 x 5,0 x 7,1
10.06.2013 - konglomerat powiekszyl sie w jednym z wymiarów (SD) i mial 5,3 x 5,6 x 7,1
23.08.2013 - badanie PET w bydgoszczy opisuje tak zmiane z przestrzeni zaotrzewnowej: "Okoloaortalnie po stronie lewej, od wsy naczyn nerkowych masa patologiczna ( w CT hypodensyujna z przegrodzmi tkankowymi - wy. ok. 57 x 62 x 73 mm i nierównomiernym metabolizmem (metalbolizm zachowany w obwodowych czesciach zmiany ) - SUV do 2.4." - zachowana orginalna pisownia i to tez moglby mi ktos dokladniej wytlumaczyc
Tak wiec wracajac do watku glownego - sa jakies inne opcje niz RPLND? wiadomo cos wiecej na temat laparoskopii w polsce? oczywiscie tak duza zmiana o wiele zwieksza szanse na przeciecie nerwu odpowiedzialnego za ejakulacje i erekcje? kazda informacja bedzie dla mnie cenna
EDIT: Widze, ze u Was na stronie moje miejsce leczenia jest oceniane negatywnie, wiec podaje informacje ze poki co leczylem sie w ZCO Szczecin.