Strona 1 z 3

Nawrót na drugie jądro?

PostWysłany: 28 Paź 2013, 11:49
przez darek89
Witam serdecznie. Może to troche dziwne, że pojawiam się z tym pytaniem na forum, jednak wolałabym poradzić się. Kazda wizyta u lekarza, badaniach itp jest bardzo przezywana przez mojego chłopaka dlatego wolałabym najpierw uzyskać poradę.
Postaram się opisać w skrócie, nie wiem czy w tym przypadku ktos będzie mógl naprowadzić na odp.
Mój chłopak miał usunietę jądro w marcu. Nie został wysłany na chemię. Tomografia- wszytsko ok. po pół roku usg- węzły chłonne, wszystko ok. Markery w normie. Problem polega w tym, że od czasu do czasu czuje drugie h\jądro. Nie jest to ból, opisuje to bardziej jako 'czucie' go. pierwszy raz 'czuł'je po usunięciu pierwszego i jednocześnie po wszytskich badaniach- tomografii, markerach. Pani doktor uspokoiła mówiąc, że nie jest to raczej mozliwe aby po przejsciu pozytywnie wszytskich badan był nawrót na drugie jądro w tak krótkim czasie. Okresliła to jako bardziej 'ukladanie w głowie' tym bardziej ze mój chlopak bardzo przezył to. na badaniach usg węzłów chłonnych Pan doktor również stwierdził ze czucie drugiego jądra jest raczej niemozliwym aby było cos na nim w tak krótkim czasie. Takze pojawia się to uczucie od czasu do czasu, nie jest ciągle. Nie wyczuwa na jadrze tym zadnych zauwazalnych zmian. Zastanawia się bardziej czy nie jest to spowodowane usunieciem jednego i tym ze to drugie jest samo, uklada si ę inaczej. ostatnie markery robione 2 tyg temy były w normie. Pani doktor stwierdziął ze dla własnego spokoju mozna zrobic usg, jednak jest to na tyle wielkie przezycie w negatywnym sensie ze wolałby tego narazie unknąć. Będe wdzięczna za pomoc, naprowadzenie czy moze to byc tylko odczuwanie jądra po usunięciu pierwszego? Czy ktoś miał podobne odczucia? Czy markery nie swiadcza ze z drugim jądrem jest ok? Po jakim czasie od usunięcia pierwszego moze pojawic się ewentualny nawrót?
Przepraszam za chaotyczny opis..

Re: Nawrót na drugie jądro?

PostWysłany: 28 Paź 2013, 12:38
przez m9nika
Witam
Gdzie się leczycie?
Bardzo rzadko nowotwór atakuje drugie jądro, jednak to się zdarza, ale takie odczuwanie może mieć również podłoże psychiczne.
Jeśli masz możliwość to przepisz badania swojego chłopaka, gdyż na podstawie tego co napisałaś trudno cokolwiek powiedzieć.
Pozdrawiam

Re: Nawrót na drugie jądro?

PostWysłany: 28 Paź 2013, 12:46
przez romi
Witaj
Tylko badanie może jednoznacznie stwierdzić czy coś jest, czy nic nie ma, także jeśli chcecie upewnić się to USG jądra jest jak najbardziej wskazane.
Pozdrawiam

Re: Nawrót na drugie jądro?

PostWysłany: 28 Paź 2013, 12:54
przez darek89
Badań niestety nie mam pod ręką. postaram się później opisać.
Zdaję sobie sprawę, że usg moze pokazać lecz jest to na tyle stresujące przezycie że chciałam uzyskać porady wcześniej.
Czy jeśli markery są w normie to nie musi znaczyć, że jest ok?Że drugie jest czyste?
Zastanawiam się poprostu po jakim czasie może nastąpić nawrót na drugie jądro. Czy faktycznie po pół roku jesli nawet by sie pojawił to w tak krótkim czasie mogłby czuc juz jądro? Czy faktycznie to podłoże psychiczne.
Bardzo dziękuje za naprowadzenie.

Re: Nawrót na drugie jądro?

PostWysłany: 28 Paź 2013, 13:03
przez romi
Witaj
Jeśli pozostajecie pod opieką ECZ, a pewnie dr Skonecznej to możecie być spokojni. Na pewno nic nie zostanie przegapione. Z problemami z psychiką można skonsultować się z psychoonkologiem.
Pozdrawiam

Re: Nawrót na drugie jądro?

PostWysłany: 28 Paź 2013, 13:24
przez darek89
Dokładnie pod opieką dr Skonecznej. Ufam Pani Doktor jednak zastanawia mnie czucie drugiego jądra, co tak naprawdę może być przyczyną. Czy ktoś miał podobne czucie. Również myslę, że usg jest wskazane jednak zdaję sobie sprawę że na tą chwilę nie jestem w stanie przekonać do niego mojego chłopaka...Stad również zastanowienia czy markery wykluczają nawrót na drugie jądro czy jednak tylko i wyłacznie usg może cos określić. Jest to troche układanie sobie odpowiedzi, w ciemno, jednak narazie nie zmuszę ze względów psychicznych na ponowne badanie usg...

Re: Nawrót na drugie jądro?

PostWysłany: 28 Paź 2013, 14:24
przez Adrian1975
wiesz z markerami to jest tak, że nie przy każdym raku jądra one rosną.
u mnie tak było i jet, że przez cały czas choroby mieszczą się w normie, zarówno przed jak i po operacji, jak równeiż w momencie stwierdzenie przezrutów do wężłow chłonnych zaotrzewnowych.

też częściej jest tak, że nawrót choroby jest do wężłow a nei na 2 jajko - to są na prawdę żadko występujące przypadki, ale się zdarzają. j

namawiaj Go na USG,

Adrian

Re: Nawrót na drugie jądro?

PostWysłany: 28 Paź 2013, 15:21
przez darek89
Dziękuje ślicznie za odpowiedzi. Wiem ze w tym przypadku usg powinno być, ale tak jak wspominałam, ciężko jest w tym momencie nakłonić. może cięzko zrozumieć ale narazie chyba ma dośc..Pomimo że zdarza się rzadko obawy w jego głowie są cały czas. i myślę że również czucie go co przypomina o obawach. dlatego chciałam się dowiedzieć czy jest ktoś po usunięciu jednego że miał równie podobne uczucie, czy raczej nie powinno czuć się nic dziwnego, jego obecności, innego ułożenia moze.

Re: Nawrót na drugie jądro?

PostWysłany: 28 Paź 2013, 15:47
przez romi
Witam
Musisz jakoś nad nim pracować, żeby nakłonić go do badań. W tym wszystkim miał niebywałe szczęście, że nie była potrzebna chemia, ma szanse w ogóle uniknąć jakiegokolwiek leczenia, ale warunek jest jeden - częste regularne badania. Popatrz na innych na Forum, nie dość, że musieli przejść uciążliwe leczenie to jeszcze operacje usunięcia zmian resztkowych. Co by było gdyby do tego podchodzili tak jak Twój chłopak? Daj mu do przeczytania jedną czy drugą historię, może to przemówi do niego.
A gdyby, odpukać, pojawiła się wznowa bo szanse na to są mniej więcej 20% to wtedy już nie da się uniknąć leczenia. Na pewno dr Skoneczna uświadomiła to Twojemu chłopakowi i przedstawiła jasno sytuację w jakiej się znajduje.
Pozdrawiam

Re: Nawrót na drugie jądro?

PostWysłany: 28 Paź 2013, 16:51
przez darek89
Wiem, dokładnie wiem, gorzej chyba jest z osobą której to dotyczy, chyba jak zawsze, nie do końca mozemy postawić się na miejscu..Podejście z całą pewnością zależy od nastawienia, charakteru siły i psychiki. Myślałam tylko, że może ktoś miał podobny przypadek.Każdy jest inny oczywiście, ale chociaz o naprowadzenie chodziło. Z góry dziękuję jeszcze raz za pomoc.