RPLND - prośba o opinię

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

RPLND - prośba o opinię

Postprzez minard » 17 Lis 2013, 23:15

Witam!!
Będę wdzięczny za opinie na pytania poniżej, lecz wpierw krótko moja historia.

09.07.2013 skierowano mnie do szpitala MSWiA z rozpoznaniem guza jądra prawego.
Operację usunięcia jądra wykonano 11.07.2013 r.
Badanie histopatologiczne: nienasieniak ? carcinoma embryonale, yolk sack tumor, pT1
Markery po operacji:
AFP 2 (<7,3)
HCG 0,1 (<5)
LDH 211 (85-227)

Opis tomografii z dnia: 03.08 (przed chemią):
Węzły chłonne śródpiersia i wnęk płucnych nie są powiększone. W miąższu płucnym - w płacie dolnym płuca prawego dwie zmiany meta 7 mm i 6 mm w segm. 6/10.
Poza tym miąższ płucny bez zmian ogniskowych, prawidłowo powietrzny.
Narządy miąższowe jamy brzusznej bez zmian podejrzanych o meta.
Pakiety powiększonych z rozpadem węzłów chłonnych w przestrzeni zaotrzewnowej
pomiędzy aortą a ŻGD poniżej spływu lewej żyły nerkowej aż do podziału aorty - od 12 mm do 30 mm
oraz kilka węzłów krezki po stronie prawej od 14 mm do 19 mm (ciągną się do przodu prawego mięśnia biodrowo-lędźwiowego).
Narządy miednicy bez zmian. Kości bez zmian meta.


Zakwalifikowano mnie na kurs chemii w schemacie 3BEP, stopień zaawansowania III A (pT1, CN2, M1a, S0).
Leczenie w Centrum Onkologii w Warszawie trwało od 13 sierpnia do 8 października
Ostatnie markery z dnia 24.09.
AFP 2,43 (<7,3)
HCG 0,191 (<5)
LDH 199 (85-227)

Opis Tomografii po chemii (z dnia 19.10):
Węzły chłonne śródpiersia i wnęk płucnych nie są powiększone.
W miąższu płucnym nie uwidoczniono zmian ogniskowych - regresja zmian z płata dolnego prawego.
Miąższ płucny bez zmian ogniskowych, prawidłowo powietrzny. Jamy opłucnowe wolne.
Wątroba niepowiększona, o prawidłowym miąższu, jednorodna, bez zmian ogniskowych.
Struktury naczyniowe wątroby prawidłowe. Drogi żółciowe nieposzerzone. Pęcherzyk żółciowy cienkościenny , bez zmian.
Trzustka i śledziona jednorodne, bez zmian ogniskowych.
Nerki symetryczne, prawidłowej wielkości, bez zmian ogniskowych, bez zastoju moczu.
Nadnercza bez zmian. Aorta brzuszna nieposzerzona. Narządy miednicy małej bez zmian.
Pakiety powiększonych z rozpadem węzłów chłonnych w przestrzeni zaotrzewnowej
pomiędzy aortą a ŻGD poniżej spływu lewej żyły nerkowej aż do podziału aorty - mniejsze od 12 mm do 21 mm
oraz kilka węzłów krezki po stronie prawej do 7 mm - mniejsze niż poprzednio.
Narządy miednicy bez zmian. Kości bez zmian meta.


Telefonicznie dowiedziałem się, że markery po chemii dalej w normie. Skierowano mnie na operację usunięcia węzłów chłonnych RPLND. Byłem też w Magodent i tam zaproponowano mi laparoskopowe RPLND
Dwa pytania:
1. Czy operacja jest konieczna?
2. Jeśli tak to otwarta czy laparoskopowo? ja się skłaniam ku opcji drugiej - mniej inwazyjnej
Bardzo proszę o opinię.
pozdrawiam,
minard
 
Posty: 5
Rejestracja: 30 Paź 2013, 23:44

Re: RPLND - prośba o opinię

Postprzez romi » 17 Lis 2013, 23:27

Witam
Operacja jest konieczna, ponieważ węzły chłonne mają wymiary powyżej normy i nie wiadomo co w nich siedzi. Być może martwica być może nie, to dopiero można stwierdzić w badaniu histopatologicznym. Jeśli martwica co jest bardzo prawdopodobne to wygrałeś, ale trzeba się upewnić i dlatego trzeba to usunąć.
Co do samej operacji to jeśli konsultowałeś się w Magodencie i tam zaproponowano Ci takie postępowanie to znaczy że takie jest właściwe. Magodent jest w sprawach nowotworów jądra ośrodkiem referencyjnym i polecanym na Forum.
L-RPLND ma swoje ograniczenia i jeśli lekarze z Magodentu uznali, że można w ten sposób, a nie klasyczne RPLND to dla Ciebie lepiej ze względu na jak to określiłeś mniejszą inwazyjność.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: RPLND - prośba o opinię

Postprzez minard » 05 Gru 2013, 00:20

Więc w ostatni piątek (29.11) byłem na konsultacji u doktora T. Sarosieka w Magodent.
Doktor stwierdził, że opcjonalnie do RPLND - która niesie ze sobą duże ryzyka - mogę zostać poddany obserwacji, gdyż istnieje duże prawdopodobieństwo ze zmiany przetrwałe to martwica po chemii. Zwłaszcza, że markery miałem praktycznie od początku w normie i zmiany się zmniejszyły. RPLND laparaskopowe nie wchodzi raczej w grę, (co potwierdził także dr Żak). Więc zdecydowałem się na obserwację.
W styczniu mam zrobić TK jamy brzusznej i miednicy, RTG klatki oraz markery.
Więc teraz się modlę, aby operacja nie była konieczna ;)
Tak na marginesie dodam, że wśród dotychczasowych onkologów dr Sarosiek wydał mi się najbardziej profesjonalny i uprzejmy dla pacjenta.
Pozdrawiam,
minard
 
Posty: 5
Rejestracja: 30 Paź 2013, 23:44

Re: RPLND - prośba o opinię

Postprzez minard » 30 Gru 2013, 20:50

Mam pytanie trochę ogólne: jak istotny jest w moment wykrycia (postawienia diagnozy) i usunięcia guza w przypadku nienasieniaka?
Czy od razu daje on przerzuty do węzłów chłonnych, które często wymagają zastosowania chemioterapii lub przy jakiej wielkości guza nowotwór zaczyna się rozsiewać?

Byłbym wdzięczny za odpowiedź.
Pozdrawiam,
minard
 
Posty: 5
Rejestracja: 30 Paź 2013, 23:44

Re: RPLND - prośba o opinię

Postprzez romi » 30 Gru 2013, 21:20

Witaj
Moment postawienia diagnozy tak jak w przypadku każdego nowotworu jest istotny - im wcześniej zostanie rozpoznany tym lepiej. W przypadku raka jądra usunięcie guza (orchidektomia - bo o tym mówimy) też powinno odbyć się tak szybko jak to możliwe. Trudno określić przy jakiej wielkości guza i kiedy daje przerzuty, bo to sprawa indywidualna, zależna od wielu czynników, natomiast wiadomo, że jest to nowotwór agresywny i dlatego szybka reakcja jest ze wszech miar pożądana.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: RPLND - prośba o opinię

Postprzez niesymetryczny » 31 Gru 2013, 17:11

Mi jadro rosło tak ok 5-6 miech, myślałem ze to torbiel (ale tez była) miałem nienasieniaka i nasieniaka, na szczęście nie było przerzutów, teraz po 2 BEPach wracam do normy. pozdrawiam
niesymetryczny
 
Posty: 43
Rejestracja: 07 Lis 2013, 18:42

Re: RPLND - prośba o opinię

Postprzez Karolas0611 » 02 Sty 2014, 01:15

Witam,

w moim przypadku jądro było twardsze i większe od drugiego ładnych parę lat. do gigantycznych rozmiarów rosło mi przez 19 miesięcy (wcześniej jajko nie przeszkadzało mi w funkcjonowaniu) i ostatecznie uzyskało rozmiar 16cm na 10cm. Nienasieniak. Jedynie powiększone węzły chłonne. Brak przerzutów.
Karolas0611
 
Posty: 54
Rejestracja: 04 Wrz 2013, 11:38

Re: RPLND - prośba o opinię

Postprzez minard » 04 Sty 2014, 20:17

16 na 10 cm??!! toż to istne monstrum było!, jak Ty funkcjonowałeś? :shock: miałeś chemię?
U mnie guz urósł do wielkości 16mm x 21mm.
Pytanie, z jakim z grubsza % prawdopodobieństwem uniknąłbym chemii gdyby jądro było usunięte w kwietniu gdy guz był ledwo wyczuwalny? (operację miałem w połowie lipca czyli po 3 miesiącach)
no i czy usg jest standardową procedurą przy jakiś podejrzanych guzkach/zmianach na jądrze?

Pozdr
minard
 
Posty: 5
Rejestracja: 30 Paź 2013, 23:44

Re: RPLND - prośba o opinię

Postprzez troll » 04 Sty 2014, 21:36

Witaj,

Na pytanie o prawdopodobieństwo uniknięcia chemioterapii, gdyby jądro było usunięte w kwietniu odpowiada nasza dyżurna wróżka ;) Na drugie mogę już bardziej rzeczowo odpowiedzieć. Generalnie każda lita masa w obrębie jądra (w odróżnienia od wodniaka jądra) musi zostać usunięta i przebadana przez patologa - tak więc wystarczającym badaniem do zadecydowania o orchidektomii jest badanie palpacyjne lekarza urologa. Nie musi być badania USG. Natomiast ogromna dokładność badania USG w wykrywaniu guzów jądra, jego powszechność i niska cena pozwala przypuszczać, że każde podejrzenie guza jądra powinno być w tym badaniu ocenione (choć nie musi!).

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: RPLND - prośba o opinię

Postprzez minard » 06 Sty 2014, 15:49

tak, ale...wybaczcie, że będę trochę upierdliwy, zakładam, że były robione jakieś badania porównawcze wskazujące, że przy takiej a takiej wielkości guza ileś na 100 pacjentów miało przerzuty ale tylu nie miało. Nie chodzi mi o gdybanie jakby na pewno było, tylko o czyste statystyki (jeśli takowe istnieją), podanie jakiegoś zakresu prawdopodobieństwa. Przecież cała medycyna opiera się na obserwacjach przypadków i wysnuwania wniosków...
minard
 
Posty: 5
Rejestracja: 30 Paź 2013, 23:44

Następna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 5 gości

cron