Strona 1 z 2
Rak jądra - mój przypadek.

Wysłany:
18 Gru 2013, 13:33 przez endi
Witam,
Stwierdzono u mnie raka jadra. Wymiary 10-15mm.
Markery (12/12/2013):
LDH: 459 U/l (norma 240 - 480)
B-HCG: 9 mIU/ml (norma < 2,6)
AFP: 1.3 IU/ml (norma < 5.8)
Początkowo zabieg miał być przed świętami (obecnie będzie natychmiast po świętach). Od USG minął tydzień (jama brzuszna - nic nie stwierdzono). Mam wrażenie, że od tego czasu guz urósł (10-20%). Pytano mnie czy zabieg chce zaraz przed świętami (święta w szpitalu czy zaraz po nich). Powiedziano mi, że z punktu widzenia choroby te kilka dni nie mają żadnego znaczenia. Zaczynam się zastanawiać czy zgoda na zabieg po świętach nie była błędem (czy nie powinien być wykonany wręcz z dnia na dzień). Jakoś nie mam zaufania do lekarzy. A powiedzmy sobie szczerze. "Święta" w tym roku to nie będą dla mnie święta. Żyję nadzieją, że nie jest za późno i nie ma przerzutów. Martwi mnie poziom B-HCG. LDH też zresztą w górnej granicy.
Powiedzcie jak to wyglądało u was długo czekaliście na Orchidectomie? O rokowaniach chyba nie ma co rozmawiać, pewnie będzie wiadomo dopiero coś więcej po wynikach histopatologicznych.
Dzięki za wszelkie odpowiedzi.
Re: Rak jądra - czy termin nie zbyt odległy?

Wysłany:
18 Gru 2013, 14:05 przez m9nika
Witam
To nie dobrze, że przełożyłeś zabieg na po Święta.
Rak jądra jest wysoce złośliwy (a na szczęście chemiolubny) i z łatwością rozprzestrzeniania się, a każde opóźnienie zwiększa to ryzyko.
Czy nie ma możliwości tego zmienić?
Pozdrawiam
Re: Rak jądra - czy termin nie zbyt odległy?

Wysłany:
18 Gru 2013, 19:00 przez niesymetryczny
Im szybciej tym lepiej. ja byłem u lekarza w czwartek a w piątek w szpitalu już leżałem. Dosyć długo się czeka na wynik, dodatkowo święta nawy rok i żeby nie było tak że, jeśli koniecznie będzie uzupełniające leczenie, to dopiero w lutym. Napisz może ile masz lat. Ja jak powiedziałem że 26 mam, to lekarz od razu powiedział jutro szpital. No i głowa do góry, będzie dobrze

Re: Rak jądra - czy termin nie zbyt odległy?

Wysłany:
18 Gru 2013, 19:23 przez endi
Mam 28 l.
Pierwszy prawdopodobny termin był na 23.12 lekarz mówił, że może by się udało 20.12 (ale raczej mało prawdopodobne). Testy markerów miałem za to zrobić najszybciej jak się da (tak też zrobiłem). Mam się zjawić w szpitalu 27-ego. Czas się liczy co do tego to nie ma wątpliwości. Ale może te 3-4 dni (tyle bym pewnie zyskał) to lekka histeria? Tak czy inaczej rozmowa o terminach była w poniedziałek więc pewnie to już nie wchodzi w grę skoro się nie zdecydowałem.
Re: Rak jądra - czy termin nie zbyt odległy?

Wysłany:
18 Gru 2013, 20:58 przez romi
Witam
Oczywiste jest, że im szybciej tym lepiej, ale kwestia tygodnia czasu nie jest tragicznym opóźnieniem. Święta spędzisz w dobrej kondycji fizycznej, może w gorszej psychicznej, ale to w bardzo dużym stopniu zależy od Ciebie. Mając świadomość, że choroba jest do pokonania po Świętach rozpoczniesz z nią "walkę".
Wiele zależy od Ciebie samego, od Twojego nastawienia, cierpliwości i samozaparcia, także nie bój się pytać, a my postaramy się pomóc Ci radą na każdym etapie leczenia.
Pamiętaj o zbadaniu markerów przed zabiegiem, a później tydzień po zabiegu.
Powodzenia
Re: Rak jądra - czy termin nie zbyt odległy?

Wysłany:
18 Gru 2013, 21:28 przez arab79
Witam,
ja osobiscie wybralbym przed swietami ale nie z powodow medycznych

Nie wiem co planowales na Swieta ale prawdopodobnie spedzic je w domu.
W przypadku zabiegu po swietach, bedziesz siedzial tak dlugo w domu az pierd....ca dostaniesz.
Przed swietami to akurat dochodzibys do siebie w czasie swiat, "Kevina w Nowym Jorku" poogladal a tak bedziesz siedzial 2x dluzej.
Zreszta co ma byc to bedzie, najwazniejsze ze termin masz wiec o nic sie nie martw.
Zabieg prosty, szybki i nie ma czego sie bac.
Pozdrawiam
Re: Rak jądra - czy termin nie zbyt odległy?

Wysłany:
19 Gru 2013, 09:31 przez m9nika
Witam
Proponuję zrobić markery dziś lub jutro (to będzie tydzień od ostatnich) i kolejne przed zabiegiem. Będzie można zobaczyć jak się zachowują markery, czy maja tendencję wzrostową i jaki szybki jest ten wzrost.
Badania najlepiej wykonać w tym samym laboratorium.
Pozdrawiam
Re: Rak jądra - czy termin nie zbyt odległy?

Wysłany:
21 Gru 2013, 10:26 przez Grunek
Powiedzcie jak to wyglądało u was długo czekaliście na Orchidectomie? O rokowaniach chyba nie ma co rozmawiać, pewnie będzie wiadomo dopiero coś więcej po wynikach histopatologicznych.
Witaj!
W moim przypadku to poszedłem na SOR w środę 20.11.2013 i po badaniu odrazu diagnoza - GUZ JĄDRA DO USUNIĘCIA. Lecz tego dnia nie zostałem na odziale , bo Pan Doktor mi powiedział, że te kilka dni nie zrobi już różnicy i kazano mi przyjść na oddział w poniedziałek 25.11.2013. Na drugi dzień już byłem po orchidektomii. Samego zabiegu nie masz co się bać, nie jest to jakiś poważny zabieg, ja w poniedziałek poszedłem na oddział a w czwartek rano już byłem w domu

Najważniejsze będą wyniki H-P.Pozdrawiam
Re: Rak jądra - mój przypadek.

Wysłany:
02 Lut 2014, 15:59 przez endi
Witajcie po małej przerwie,
Trafił mi się nasieniak PT1N0M0 (wypada się cieszyć).
Markery po zabiegu:
LDH 243 U/l (Z.Ref.: 240-480)
B-HCG <0.100 mIU/ml
AFP 1.5 IU/ml (Zak, praw. <5.8)
Na pierwszej wizycie u onkologa (jakiś czas temu) wylądowałem już z kompletem wszystkich potrzebnych badań.
Przed kolejną wizytą zostałem przydzielony do innego onkologa (ponieważ ten się zajmował radio, a w moim przypadku to nie potrzebne).
Obecnie rozważam decyzję pomiędzy 1 kursem "karbo", a obserwacją.
Jednak przy ostatniej wizycie usłyszałem coś co mnie zaniepokoiło, a wybrałem ośrodek nie referencyjny (Wrocław/Warszawa za daleko, a do Gliwic mnie zniechęciło to forum) więc doskonale wiem, że trzeba się pilnować.
cyt. co uslyszałem: "U nas przy nasieniakach jak b-hcg przed zabiegiem wyszło powyżej normy to proponuje się 2 kursy karboplatyny, Chociaż może to faktycznie skończy się tylko obserwacją".
Wydaje mi się. że jak przy następnej wizycie faktycznie by mi zaproponowano 2 kursy to będzie to duże "przelecznie" i nie powinienem się godzić na więcej niż 1 kurs. Zwłaszcza, że w tym przypadku postępowaniem z wyboru powinna być obserwacja wg mnie.
Będę wdzięczny jeżeli jakiś ekspert potwierdzi moje rację lub im zaprzeczy.
Pozdrawiam.
Re: Rak jądra - mój przypadek.

Wysłany:
02 Lut 2014, 16:34 przez kat1340
Wytyczne NCCN dla Seminoma IA mówią:
-Surveillance (preferred) OR Carboplatin (AUC=7 x1 cycle or AUC=7 x2 cycles) OR RT
Zatem jest to jedna z alternatyw.