Strona 1 z 2
Guzek

Wysłany:
28 Gru 2013, 00:32 przez Black_sun
Witam, mam 23 lata. Na prawym jądrze "wymacałem" ostatnio guzek. nie jest zbyt duży. Mam już umówioną wizytę u urologa. Moje pytanie dotyczy tego jaki może być to rodzaj hmm... problemu i jak wygląda (poza usunięciem jądra) leczenie tego? Nie ukrywam, że jestem przerażony tym (może ze względu na kierunek studiów i "znajomość tematu"). Ktoś miał podobne doświadczenie i jak się to skończyło?
Re: Guzek

Wysłany:
28 Gru 2013, 00:55 przez Adrian1975
witaj,
na tym forum są sami tacy, z "tym doświadczeniem".
spokojnie poczekaj na wizytę u urologa, niech Cię zbada palpacyjnie i zrobi USG. To na początek wystarczy. Jeśli nabierze podejrzeń, co do zmiany, to powinien Ci zlecić markery, koniecznie trzy: B-hcg, AFP oraz LDH + jakby się udało RTG płuc w dwóch rzutach z przodu i bocznym.
póki nie masz diagnozy, nie panikuj.
na początek proponuję lekturę obowiązkową dot. rj:
viewtopic.php?f=6&t=192Wcześnie wykryty rak jądra jest uleczalny, ale nie masz co się martwić na zapas, to może być zupełnie coś innego i do momentu diagnozy tego się trzymaj.
wielu z nas, z tego forum jest dowodem na to, że z tą chorobą można walczyć skutecznie
Re: Guzek

Wysłany:
28 Gru 2013, 01:09 przez Black_sun
Wiesz, może gdybym był "mniej świadomy" nie panikowałbym. Czytałem, że leczenie jest skuteczne ale jednak ciągle pozostaje ta niepewność: czy dam radę. Jestem umówiony "po znajomości" z prof. nauk medycznych z dużym dorobkiem i niby powinienem czuć się pewien, że mnie nie zawiedzie i trafnie określi diagnozę i zleci komplet badań, ale zawsze pozostaje ta niepewność. Wiem, że nie należy do końca ufać tym co piszą ludzie w internecie, ale jednak pozostaje ta niepewność. Zdaje sobie sprawę, że może to być coś innego ale położenie raczej nie wskazuje na żylak czy coś w tym stylu.
Re: Guzek

Wysłany:
28 Gru 2013, 01:24 przez Adrian1975
to prawda, że czasem trzeba być przed lekarzem i mieć dużą świadomość, a to, że masz świadomość medyczną jest Twoim plusem.
ja, jak byłem w Twojej sytuacji to moja wiedza była z wikipedii i wiedziałem jedynie o podstawowym podziale na nasieniaki i nienasieniaki, nic więcej.
musisz (możesz) mi też uwierzyć na słowo, że jeśli chodzi o net, to to forum pomaga, udziela rzetelnych informacji i ... często ratuje zdrowie. Możesz na nas polegać, bo sami przez to przeszliśmy i przechodzimy i mamy jeszcze świetnych expertów, którzy są specjalistami od rj
Re: Guzek

Wysłany:
28 Gru 2013, 01:31 przez romi
Witaj
Rak robi wrażenie na każdym, a Ty będąc bardziej świadomym powinieneś wiedzieć, że rak jądra daje się leczyć niezależnie od tego czy ufasz temu co piszą w internecie czy nie. Możesz poczytać co ludzie piszą na tym forum i wyciągnąć wnioski czy wierzyć temu czy nie.
Co do leczenia to każdy ma wątpliwości czy podoła i każdy daje radę. Nie obawiaj się tego.
Ciekawe co powie Ci ten prof. nauk medycznych z dużym dorobkiem.
Pozdrawiam
Re: Guzek

Wysłany:
28 Gru 2013, 01:32 przez Black_sun
Wiem, że to często jest DUŻYM plusem ale niestety też wiąże się to z niepotrzebnym stresem itp. Szczególnie jak we wielu sprawach widzi się różne brzydkie choroby (nie tylko nowotwory). Liczę na to, że wyniki aż tak tragiczne nie będą i cała sprawa skończy się na amputacji, ale o tym zdecydują lekarze. Najbardziej boję się dalszych metod leczenia (chemia i radio) i jak to dalej się potoczy. Wiem, że niepotrzebnie panikuję bo wyników do ręki nie dostałem ale jednak siedzi we mnie takie coś, że poza utratą połowy męskości mogę stracić wszystko. W sumie nie wiem która część gorsza.

Re: Guzek

Wysłany:
28 Gru 2013, 01:38 przez Black_sun
romi napisał(a):Ciekawe co powie Ci ten prof. nauk medycznych z dużym dorobkiem.
Pozdrawiam
Wiem, że brzmi to trochę "brzydko", ale jestem w takim stanie, że nie myślę zbyt obiektywnie i być może według niektórych "chwalę się" dojściami ale wymacałem ten guzek u siebie przed świętami i nie myślę zbyt trzeźwo.
Re: Guzek

Wysłany:
28 Gru 2013, 01:46 przez Adrian1975
chemia i radio to jeszcze daleka i być może niekonieczna perspektywa u Ciebie, na nic takiego na razie nie nastawiaj się.
Jeśli okaże się, że trafił Cię rj, to zależnie od diagnozy (nasieniak, nienasieniak) dostaniesz wybór między aktywną (bardzo)obserwacją, chemią lub radioterapią.
my na forum rekomendujemy obserwację w niskich stadiach lub CHT, oczywiście wybór należy do pacjenta.
ja przeżyłem 4 BEP-y, w tym jeden w "promocji" 16 miesięcy temu i jak widać, żyję i piszę. Nikt Ci nie obieca, że to są wczasy w Ciechocinku, jednak, jak pisał Romi, jest do przejścia. Na razie przed Tobą diagnoza urologa,USG, potem jak trzeba RTG i markery + ewentualny zabieg, po którym dojdziesz do siebie dość szybko (ja miałem 27 października 2011 a w andrzejki byłem królem parkietu).
Re: Guzek

Wysłany:
28 Gru 2013, 02:00 przez Black_sun
Dzięki Panowie, trochę podnieśliście mnie na duchu. Na poniedziałek mam umówione spotkanie i w tedy rozpocznie się walka. A jutro rozmowa z kobietą na temat opróżnionego "zapasu" po powrocie z domu. To chyba będzie cięższa przeprawa

Re: Guzek

Wysłany:
28 Gru 2013, 02:01 przez Adrian1975
spoko, dasz radę
