Strona 1 z 3

Prośba o pomoc

PostWysłany: 18 Cze 2014, 09:23
przez Luna
Witam wszystkich bardzo serdecznie!
Chciałabym poprosić was o radę i pomoc.
U mojego Męża podczas USG wykryto zmiany w jądrze.
Mąż ma 35 lat, żadnych dolegliwości bólowych, a na samo badanie został skierowany "przy okazji" podczas diagnostyki problemów z poczęciem dziecka.
Wszystkie wyniki badań ogólnych prawidłowe, higieniczny tryb życia, żadnych poważnych chorób ani urazów.
Jako nastolatek przechodził świnkę.
Wyniki badania USG i markerów :
USG moszny Toshiba Xario Jądra położone w mosznie, oba z licznymi mikrozwapnieniami, echogeniczność miąższu jąder obniżona, jadra prawego niejednorodna. W części centralnej jądra prawego hipoechogeniczna zmiana ogniskowa z umiarkowanym unaczynieniem o wym. 16x13x14 mm- do pilnej dalszej diagnostyki. Jądro prawe o wym. 45x23x35 mm, obj. 19 ml, jądro lewe o wym. 42x21x27 mm, obj. 13 ml. Najądrza niepowiększone o jednorodnej echogeniczności , głowa najądrza prawego dł. 10 mm, głowa najądrza lewego dł. 11 mm. Ilość płynu w osłonkach jąder prawidłowa. Nie stwierdzam żylaków powrózka nasiennego. Skóra moszny niepogrubiała.
Testosteron 15,28 nmol/l 9,9 - 27,9
CEA 0,83 ng/ml niepalący <3,8 palący <5,5
AFP 1,85 ng/ml <7
Beta HCG < 0,1 U/l <2,6
Badania były wykonywane pod koniec kwietnia.
Ostatnio powtórzone USG - bez większych zmian, może dokładniejszy opis, ale nie mam do niego w tej chwili dostępu.
Po konsultacji urologicznej - diagnoza usunięcie jądra.
I tu moja prośba o pomoc - czy Waszym zdaniem jest to konieczne?
Czy skoro markery są w normie to przypadkiem nie jest to zmiana po śwince, która jest i nie prowadzi do niczego groźnego?
Jeśli jednak zabieg jest konieczny to jaki szpital (ośrodek) jest najlepszy w Polsce.
Może polecacie jakąś zagraniczną klinikę?
Może znacie lekarza urologa, który zna się na rzeczy i nie traktuje przerażonego pacjenta jak kolejny małoważny przypadek, który trzeba załatwić jak najszybciej bo inni czekają.
Nie chciałabym narażać Męża na jakieś powikłania. Dodam, że mieszkamy w Warszawie i jesteśmy mobilni.

Re: Prośba o pomoc

PostWysłany: 18 Cze 2014, 09:53
przez Adrian1975
Witaj,

jak urolog w USG stwierdził podejrzaną zmianę, która może być onkologiczną, to postępowaniem z wyboru jest usunięcie jądra z DOSTĘPU PACHWINOWEGO, tak i tylko tak zrobiony zabieg nie spowoduje ewentualnego rozsiewu choroby.
podstawową wiedzę znajdziesz tutaj:
viewtopic.php?f=6&t=192

jeśli chodzi o urologa, szpital, to tak na prawdę każdy, bo ów zabieg jest prosty do zrealizowania, trwa max 1 godzinę i następnego dnia jest szansa, że mąż będzie w domu.

w przytoczonych badaniach opisałaś trzy markery, w tym jeden niepotrzebny CEA.
Zbadajcie przed zabiegiem jeszcze raz AFP, Bhcg oraz LDH i co ważne po zabiegu również, by sprawdzić, czy nadal są w normie, czy aby też nie rosną.
Odpowiadając na kolejne pytanie dot. markerów. Otóż nie każdy nowotwór jądra generuje markery, albo jest nisko zaawansowany albo jest to nasieniak. Ja miałem podobnie, markery cały czas w normie a trafił mi się rozsiew do węzłów chłonnych.


po zabiegu ważne jest, by udać się czym prędzej do dobrego onkologa klinicznego, tu masz bazę:
viewtopic.php?f=6&t=160
po zabiegu czekacie na opis histopatologiczny, ponawiacie markery i staracie się o skierowanie na tomograf jamy brzusznej, miednicy małej oraz klatki piersiowej. Z takim kompletem badań onkolog jest w stanie określić stopień zaawansowania choroby i dalsze postępowanie.
Głowa do góry, nowotwór jądra jest jednym z lepiej wyleczalnych.

Jak jesteście z Warszawy to macie blisko do najlepszych w Polsce onkologów :-)

Re: Prośba o pomoc

PostWysłany: 18 Cze 2014, 10:10
przez Andreas
Większość już jest napisana, może urolog tego nie mówi wprost, ale większość takich przypadków jest rakiem jadra.
Nie ma możliwości zdiagnozowania tego przez biopsję, bo to może spowodować "rozsianie się" komórek nowotworowych i zwiększa ryzyko przerzutów.
Markery u mnie też były w normie - a wynik badania histopatologicznego po zabiegu usunięcia potwierdził nasieniaka.
Nie ma potrzeby szukania najlepszego urologa w Polsce, bo zabieg jest dość prosty.
Tak więc szukajcie w Warszawie szpitala który da Wam najszybszy termin, jedyna zwłoka jaką możecie rozważyć to ta na oddanie nasienia - jeżeli myślicie o dzieciach.
Pozdrawiam

Re: Prośba o pomoc

PostWysłany: 18 Cze 2014, 11:08
przez m9nika
Witam
Przede wszystkim należny zachować spokój ;) Rak jądra jest całkowicie wyleczalny ale musicie działać szybko i zdecydowanie.
Wskazane jest jeszcze (poza markerami, o których piał Adrian) zrobienie badania RTG klatki piersiowej.
Na oddanie nasienia będzie czas po zabiegu, wiec teraz proponuję skupić na znalezieniu szpitala (np. MSW), który operację usunięcia jądra (tzw. orchidektomii pachwinowej) wykona jak najszybciej, by nie dopuścić do rozsiania komórek rakowych po organizmie.
Pozdrawiam

Re: Prośba o pomoc

PostWysłany: 18 Cze 2014, 11:30
przez Luna
Dziękuję Wszystkim za zaangażowanie i podpowiedzi.
Udajemy się na konsultację i zobaczymy co dalej.
Pozdrawiam serdecznie!

Stosowanie leków po orchidektomii

PostWysłany: 03 Lip 2014, 21:21
przez Luna
Mam pytanie dotyczące stosowania antybiotyków po orchidektomii?
Lekarz przepisał Mężowi Cipronex 500 mg 2X dziennie, niestety na wypisie ze szpitala nie zaznaczył przez jaki okres go stosować...
Jak z tym było w waszych przypadkach?
Dziękuję za wskazówki.

Re: Stosowanie leków po orchidektomii

PostWysłany: 03 Lip 2014, 21:37
przez grzegorz.mista@op.pl
Witam.

Zjadłem całe przepisane opakowanie.

Pozdrawiam.

Re: Stosowanie leków po orchidektomii

PostWysłany: 03 Lip 2014, 22:47
przez Luna
Dziękuję za odpowiedź. Mężowi lekarz przepisał 2 opakowania i właśnie się zastanawiamy czy to nie za dużo. Stąd moje pytanie.

Badanie histopadologiczne - prośba o interpretację

PostWysłany: 08 Lip 2014, 12:30
przez Luna
Witam serdecznie.
Mąż jest już tydzień po zabiegu.
Przed zabiegiem określono ponownie markery :
Beta - HCG 0,33 IU/I
AFP 1,83 ng/ml
LDH 128 IU/I
Właśnie odebraliśmy wyniki badań histopatologicznych :
"Jądro prawe o wym. 5,0x3,5x3,5; osłonki bez zmian podejrzanych; na przekrojach guz I lity, kremowożółty o max. wym. 2,00 cm; w odległości ok. 0,5 cm od niego guz II lity, białosrebrzysty o maks. wym. 1,7 cm dochodzący do osłonki białawej jądra; najądrze bez zmian podejrzanych; powrózek nasienny dł. ok. 10,0 cm bez zmian podejrzanych.
Mikroskopowo, w wycinkach z obu zmian guzowatych, widoczne utkanie ognisk nasieniaka typu klasycznego (seminoma testis). Guz I składa się w całości z "żywego" utkania nasieniaka, w guzie II utkanie nowotworu stanowi mniejszość, a większość tej zmiany składa się z bliznowatej tkanki łącznej (obraz częściowej regresji guza?). Utkanie nasieniaka widoczne w obrębie jądra, najądrze i powrózek bez zmian nowotworowych.
Tkanka jadra poza guzem z rozległym zanikiem kanalików, bez rozrostów "intratubular germ cell neoplasia".
Nie znaleziono obrazów angioinwazji nowotworowej, ale ocena, wobec domniemanych wyników regresji zmiany może nie być w pełni miarodajna.
Według dostępnych ocenie parametrów wydaje się, że guz ma zaawansowanie pT1."
Co o nich myślicie? Jakie powinny być nasze kolejne kroki? Czy Waszym zdaniem konieczne będzie dalsze leczenie?

Re: Badanie histopadologiczne - prośba o interpretację

PostWysłany: 08 Lip 2014, 12:59
przez Andreas
Do pełnego obrazu i podejmowania decyzji potrzebne są jeszcze wynik TK jamy brzusznej, miednicy małej i klatki piersiowej.
Markery w normie, to by się zgadzało, że to nasieniak.
Jeżeli opisujący badania histopatologiczne ma jakieś wątpliwości, zapewne ze względu na dwa guzy, w tym jeden trochę nietypowy to może warto wybrać się do CO-I na Ursynowie na konsultację i oni zdecydują czy nie ma potrzeby np. ponownego przejrzenia preparatów.
Gdzie mieliście zabieg?
Ja specem nie jestem, więc może ktoś mądrzejszy i z większym doświadczeniem będzie Wam w stanie coś więcej podpowiedzieć.
Pozdrawiam