Przeczytałem dokładnie wątki i jestem zaniepokojony postępowaniem ośrodków medycznych w moim przypadku.
Mój przypadek wyglądał następująco - pierwszym objawem było uczucie, że "ziemia się trzęsie" przez 2 tygodnie. Gdzieś na anglojęzycznych forach wyczytałem, iż to objaw towarzyszący początkom niektórych chorób nowotworowych. Po jakimś czasie zauważyłem powiększone jądro. Rodzice wmawiali mi, że tylko mi się wydaje, ale kiedy było coraz większe wybrałem się prywatnie na USG. Żadnych innych objawów.
Z początku leczono to jako zapalenie jądra, kiedy po dwutygodniowym leczeniu Cipronexem stan się pogorszył, skierowano mnie do szpitala w pewnym niedużym małopolskim mieście. Tam usłyszałem od lekarza - "po co pan chce leczyć jądro?" i "jedynym sposobem leczenia zapalenia jądra jest orchidektomia".
Poszedłem na konsultację prywatną, lekarz od razu wykrył raka jądra.
Operacja w Suchej Beskidzkiej, przed zabiegiem markery B-HCG 2,47, AFP 761,97. USG jamy brzusznej prawidłowe, RTG płuc prawidłowe.
Badanie histopatologiczne:
- guz nowotworowy 7cm, guz nie przekracza osłonek jądra, najądrze wolne od nacieku nowotworowego, powrózek nasienny wolny od nacieku nowotworowego. Mieszany guz zarodkowy jądra (potworniak niedojrzały + guz zatoki endodermalnej + rak embrionalny) - stopień zaawansowania pT1.
Wizyta w Centrum Onkologii w Krakowie na Garncarskiej, tam wypisali mi skierowanie na markery i TK. Nie wiedziałem, że markery trzeba zrobić zaraz po operacji.
Wyniki markerów miesiąc po operacji:
AFP - 3,84 (zakres: 0,00-5,80)
beta-HCG - 0,4 (zakres: 0,0-2,6)
LDH - 273 (zakres: 240-480)
TK w porządku, jedynie jeden powiększony węzeł chłonny na wysokości t. krezkowej górnej po lewej - 8 mm.
Wszystko wygląda w porządku, ale problem jest inny. Krótko po operacji miałem infekcję grypopodobną, po której mam kłopoty z układem moczowym. Lekarze zdiagnozowali to jako przewlekłe niebakteryjne zapalenie prostaty - TK była robiona już w czasie infekcji i nie wykazała zmian w gruczole krokowym (wielkość prawidłowa). Biorę antybiotyki, lecz zapaleniu prostaty towarzyszy też swędzenie w okolicy jąder, pieczenie cewki moczowej przy oddawaniu i dziwne bóle w okolicy krocza oraz skurcze w miednicy, czyli objawy typowe dla zapalenia prostaty. Czy to mogą być przerzuty? Dziwny zbieg okoliczności, aby choroba uaktywniła się po operacji (chyba, że przyczyną może być osłabiony układ odpornościowy).
Wszystkie wyniki mam w porządku i miałem wybrać aktywną obserwację, ale po przeczytaniu forum jestem przerażony ryzykiem nawrotu, boję się utraty jedynego jądra i widzę już raka zżerającego całe moje ciało.
Dzięki za to forum, naprawdę trudno o rzetelne informacje - lekarze nie mają doświadczenia i traktują pacjentów taśmowo.

