Strona 1 z 1

Czy to objawy przerzutów?

PostWysłany: 17 Kwi 2015, 20:57
przez miszcz
Przeczytałem dokładnie wątki i jestem zaniepokojony postępowaniem ośrodków medycznych w moim przypadku.

Mój przypadek wyglądał następująco - pierwszym objawem było uczucie, że "ziemia się trzęsie" przez 2 tygodnie. Gdzieś na anglojęzycznych forach wyczytałem, iż to objaw towarzyszący początkom niektórych chorób nowotworowych. Po jakimś czasie zauważyłem powiększone jądro. Rodzice wmawiali mi, że tylko mi się wydaje, ale kiedy było coraz większe wybrałem się prywatnie na USG. Żadnych innych objawów.

Z początku leczono to jako zapalenie jądra, kiedy po dwutygodniowym leczeniu Cipronexem stan się pogorszył, skierowano mnie do szpitala w pewnym niedużym małopolskim mieście. Tam usłyszałem od lekarza - "po co pan chce leczyć jądro?" i "jedynym sposobem leczenia zapalenia jądra jest orchidektomia".

Poszedłem na konsultację prywatną, lekarz od razu wykrył raka jądra.

Operacja w Suchej Beskidzkiej, przed zabiegiem markery B-HCG 2,47, AFP 761,97. USG jamy brzusznej prawidłowe, RTG płuc prawidłowe.

Badanie histopatologiczne:
- guz nowotworowy 7cm, guz nie przekracza osłonek jądra, najądrze wolne od nacieku nowotworowego, powrózek nasienny wolny od nacieku nowotworowego. Mieszany guz zarodkowy jądra (potworniak niedojrzały + guz zatoki endodermalnej + rak embrionalny) - stopień zaawansowania pT1.

Wizyta w Centrum Onkologii w Krakowie na Garncarskiej, tam wypisali mi skierowanie na markery i TK. Nie wiedziałem, że markery trzeba zrobić zaraz po operacji.

Wyniki markerów miesiąc po operacji:
AFP - 3,84 (zakres: 0,00-5,80)
beta-HCG - 0,4 (zakres: 0,0-2,6)
LDH - 273 (zakres: 240-480)
TK w porządku, jedynie jeden powiększony węzeł chłonny na wysokości t. krezkowej górnej po lewej - 8 mm.

Wszystko wygląda w porządku, ale problem jest inny. Krótko po operacji miałem infekcję grypopodobną, po której mam kłopoty z układem moczowym. Lekarze zdiagnozowali to jako przewlekłe niebakteryjne zapalenie prostaty - TK była robiona już w czasie infekcji i nie wykazała zmian w gruczole krokowym (wielkość prawidłowa). Biorę antybiotyki, lecz zapaleniu prostaty towarzyszy też swędzenie w okolicy jąder, pieczenie cewki moczowej przy oddawaniu i dziwne bóle w okolicy krocza oraz skurcze w miednicy, czyli objawy typowe dla zapalenia prostaty. Czy to mogą być przerzuty? Dziwny zbieg okoliczności, aby choroba uaktywniła się po operacji (chyba, że przyczyną może być osłabiony układ odpornościowy).

Wszystkie wyniki mam w porządku i miałem wybrać aktywną obserwację, ale po przeczytaniu forum jestem przerażony ryzykiem nawrotu, boję się utraty jedynego jądra i widzę już raka zżerającego całe moje ciało.
Dzięki za to forum, naprawdę trudno o rzetelne informacje - lekarze nie mają doświadczenia i traktują pacjentów taśmowo.

Re: Czy to objawy przerzutów?

PostWysłany: 17 Kwi 2015, 21:21
przez troll
Witaj,

Ryzyko, że nowotwór zajmie drugie jądro jest minimalne i znacznie mniejsze od wznowy np. w węzłach chłonnych przestrzeni zaotrzewnowej. Choć z drugiej strony zdarza się, że w drugim jądrze po jakimś czasie lub równolegle rozwija się drugi nowotwór, który pomimo takiego "zbiegu okoliczności" jest niezależnym nowotworem. Jeżeli wszystko wygląda tak, jak piszesz to jest TK bez uchwytnych zmian, markery w normie to wybór obserwacji jest dobrą drogą. Myślę, że powinieneś znaleźć sobie lekarza, który poprowadzi Cię rzetelnie i z uwagą a Ty mu zaufasz. Nie ma nic gorszego niż próba leczenia się u lekarza, któremu nie ufasz.
Może warto skorzystać z pomocy psychologa? Terapia (a nieraz nawet kilka wizyt) pozwala inaczej spojrzeć na problem i go rozwiązać. Rozmowa w takich przypadkach jest bardzo ważna. Popatrz także na Forum - ilu facetów zachorowało, przeszło leczenie i rak ich nie "zżera" :) Ogromną rolę gra psychika, którą niejednokrotnie trzeba wspomóc. Choroba nowotworowa nawet pod postacią nowotworu jądra to zawsze ogromny wstrząs i zachwianie całego światopoglądu. Warto to przemyśleć.

Pozdrawiam serdecznie

Re: Czy to objawy przerzutów?

PostWysłany: 18 Kwi 2015, 22:11
przez miszcz
Dziękuję za odpowiedź. Z tym wyborem lekarza będzie ciężko. Ufam jedynie urologowi, który wykrył nowotwór i pracownikom oddziału urologii w Suchej Beskidzkiej - byłem pod wrażeniem kompetencji oraz podejścia tamtejszych lekarzy oraz pielęgniarek. Natomiast co do onkologów - oni mają tylu pacjentów, że przestudiowanie historii choroby zajmuje im kilka minut i na tej podstawie muszą podjąć decyzję, co dalej. Trudno im w takim przypadku ufać. Opinie w internecie też różne, ogólnie trochę strach.

Re: Czy to objawy przerzutów?

PostWysłany: 19 Kwi 2015, 21:53
przez Sasinka
Witam moj maz leczy sie w Krk na Gancarskiej I jestesmy bardzo zadowoleni:) reszta facetow ktorych maz poznal tez jest zadowolona ! Wszyscy dostali namiary na to forum 8-) poczytali jak ma wszystko wygladac I nie maja zadnych zastrzezen:) :D

Re: Czy to objawy przerzutów?

PostWysłany: 19 Kwi 2015, 22:04
przez romi
Witam
Mimo wszystko należy uważać na leczenie w Krakowie.
viewtopic.php?f=5&t=160#p2656
i http://jacekromanczyk.blog.onet.pl/2010/05/01/3-nawrot/
Oby to się zmieniło.
Pozdrawiam

Re: Czy to objawy przerzutów?

PostWysłany: 19 Kwi 2015, 22:53
przez viking
też się leczyłem w Krakowie w szpitalu Rydygiera u dr. Piskorskiego i jestem b. zadowolony. Widać, że gość ewidentnie wie co robi i CHCE, żeby Twój los potoczył się możliwie jak najlepiej.

Re: Czy to objawy przerzutów?

PostWysłany: 21 Kwi 2015, 16:11
przez fuckRak
możesz rozwinąć to trochę:
pierwszym objawem było uczucie, że "ziemia się trzęsie" przez 2 tygodnie.


co konkretnie czułeś?

Re: Czy to objawy przerzutów?

PostWysłany: 21 Kwi 2015, 19:27
przez miszcz
fuckRak napisał(a):możesz rozwinąć to trochę:
pierwszym objawem było uczucie, że "ziemia się trzęsie" przez 2 tygodnie.


co konkretnie czułeś?


Przez dwa tygodnie czułem lekkie trzęsienie ziemi - od rana do wieczora. Normalnie jakby się trzęsła ziemia. W moim regionie, ze względu na górnictwo, kilka razy w roku mają miejsce trzęsienia ziemi, więc to zlekceważyłem. Lekarz urolog oszacował, że potworniak zaczął rosnąć właśnie w tym okresie. Po kolejnych trzech tygodniach zauważyłem powiększone jądro. Z powodu wstydu trochę zwlekałem z wizytą u lekarza, na szczęście dobrze się skończyło.

Re: Czy to objawy przerzutów?

PostWysłany: 21 Kwi 2015, 19:52
przez romi
Witam
Rozwijający się nowotwór jądra nie daje w zasadzie żadnych objawów, bólowych czy dziwnych odczuć, dlatego wiązanie z nim tego o czym piszesz to raczej przypadkowa zbieżność. Zresztą w tej chwili nie ma to znaczenia dla Ciebie, natomiast nikt tego typu odczuć nie opisywał.
Pozdrawiam

Re: Czy to objawy przerzutów?

PostWysłany: 21 Kwi 2015, 21:40
przez miszcz
romi napisał(a):Witam
Rozwijający się nowotwór jądra nie daje w zasadzie żadnych objawów, bólowych czy dziwnych odczuć, dlatego wiązanie z nim tego o czym piszesz to raczej przypadkowa zbieżność. Zresztą w tej chwili nie ma to znaczenia dla Ciebie, natomiast nikt tego typu odczuć nie opisywał.
Pozdrawiam


Być może to przypadek. Ale ten objaw był tak charakterystyczny, że od razu mi się przypomniał, bowiem zastanawiałem się wtedy, co może oznaczać. Poza powiększonym jądrem nie było nic innego. Piszę o tym, bo być może ktoś inny również sobie przypomni o podobnych objawach.