Strona 1 z 3

nasieniak jądra - jakie leczenie?

PostWysłany: 23 Kwi 2015, 14:09
przez ania8686
Witam wszystkich!

W lutym u narzeczonego usg wykazało guza jądra (30 lat), nie mamy dzieci jeszcze. Przed zabiegiem rtg klatki - wszytsko ok, usg jamy brzusznej także.
Markery przed zabiegiem teoretycznie w normie:
AFP - 2,01
Beta HCG - 4,1

Po 5 dniach przeprowadzono zabieg usuniecia jadra (koniec lutego).
30 dni na oczekiwanie hist-pat, wyniki:
Nasieniak BNO (Semiona NOS) typ klasyczny. pT1Nx
PLAP (+)
CD30(-)
CD117 (-)
CK AE1/AE 3 (-)
Nowotwór nie nacieka osłonki białawej, ani najądrza, nie stwierdza się naciekania naczyń. Na obwodzie guza liczne ogniska germinalnego nowotworzenia wewnątrzkanalikowego. Powrózek nasienny o zwykłej budowie. W materiale nie znaleziono węzłów chłonnych. Jadro o wymiarach 6,5x4x4 z powrozkiem nasiennym 6cm. Na przekrojach obecne owalne, kremowo wiśniowe ognisko wielkości 4 cm, makrospkopowo nie naciekające jądra.

5 tygodni po zabiegu markery:
Beta HCG 0,1
AFP- 2,1

TK jamy brzusznej i miednicy małej - wszytskie narządy w normie, nie widać powiększonych węzłów chłonnych w jamie brzusznej i przestrzeni zaotrzewnowej oraz w miednicy małej.

Po wizycie u 2 onkologów co do sposobu leczenia opinie są różne.
Jeden proponuje obserwację,
drugi 1 wlew karboplatyną.

Teoretycznie wiem, że w tym przypadku zaleca się obserwację, ale mam parę pytań.
Czy istnieje możliwość, że przerzuty pojawią się od razu w narządach np. trzustce?
Za co odpowiada wynik AFP, gdyż jest minimalnie większy po operacji?
jakie wyjście w tej sytuacji jest najlepszę?

dziękuję za odpwoedz

Re: nasieniak jądra - jakie leczenie?

PostWysłany: 23 Kwi 2015, 14:18
przez kk91
Seminoma teoretycznie najpierw przerzuca się na węzły chłonne a dopiero później na inne narządy. Taka zmiana AFP nie ma żadnego znaczenia. Seminoma nie produkuje AFP. Można uznać to za zmiany fizjologiczne.
Ja bym wybrał 1 wlew karboplatyny z uwagi na 4cm guz i bhcg wieksze od zera przed operacją.

Re: nasieniak jądra - jakie leczenie?

PostWysłany: 23 Kwi 2015, 14:56
przez ania8686
Dziękuje za odpowiedz

Gdyby leczenie dotyczyło osoby straszej myslę że nie było by się nad czym zastanawiać.
Lecz za obserwacją jednak przemawia młody wiek i chęć posiadania potomstwa metodą naturalą.
Wiem, że teoretycznie po 2 latach wszytsko powinno wrócić do normy, ale jak się dowiedziałam też nie koniecznie, lub geny mogą być uszkodzone.
Po przeczytaniu miliona artykułów na ten temat zdania się tak bardzo podzielone, że nie wiadomo co o tym myśleć.
Lekarz mówił, że jest mała szansa aby były przerzuty ok15-20%, ale dalej jest. Bedzie rozmawiała o prawdopodobieństwie a nie zapewnieniach.
Może być tak, że pomimo podanej chemii będzie nawrót choroby. Czy to prawda, że przerzuty występują najpierw w węzłach? i czy nie powinno się robic jakiś dodatkowych markerów na inne nowotwory?

Re: nasieniak jądra - jakie leczenie?

PostWysłany: 23 Kwi 2015, 15:06
przez kk91
Oczywiście może być tak, że pomimo podanej karboplatyny może zdarzyć się nawrót. Często jest to argumentem za obserwacją aby "skorzystać" z takiej okazji i przejść w obserwację, która również jest poprawnym postępowaniem w takim stopniu (IA). Jaki by wybór nie padł to rokowanie jest chyba najlepsze z możliwych w raku jądra. Natomiast gdyby doszło do wznowy choroby to już nie wystarczy 1 wlew karboplatyny, konieczna będzie chemioterapia BEP/EP. Co dalej nie zmienia rokowania. Z markerów brakuje LDH.

Problemy z niepłodnością mogą wystąpić. Można jednak zdeponować nasienie przed chemioterapią o czym pewnie wiesz. Natomiast młodość jest też tutaj plusem, bo młody organizm teoretycznie szybciej zregeneruje się po chemioterapi.

Re: nasieniak jądra - jakie leczenie?

PostWysłany: 23 Kwi 2015, 15:13
przez ania8686
no właśnie LDH żaden lekarz nie zlecił (o czym szczególnie świadczy ten chormon?), a w banku już byliśmy przed operacją. Niestety gwarancji nikt nie da. Najbardziej obawiam się tego, że przerzuty mogą być niekontrolowane (w sensie, że nima reguły, że pojawią się t"ylko" na płucach)

Re: nasieniak jądra - jakie leczenie?

PostWysłany: 23 Kwi 2015, 15:25
przez ania8686
czy to prawda, że z bHCG większe od zera świadczy o naciekaniu guza na naczynia krwionośne i przedostanie się komórek nowotworu do obiegu krwi?

Re: nasieniak jądra - jakie leczenie?

PostWysłany: 23 Kwi 2015, 15:26
przez kk91
Reguły rzeczywiście może nie być tylko tym się każdy może martwić, a nie wiele można z tym zrobić...
LDH jest markerem mniej specyficznym niż AFP i beta-HCG, gdyż wzrost stężenia
tego enzymu obserwuje się w wielu różnych stanach patologicznych. W przypadku chorób
nowotworowych, LDH jest wykładnikiem obrotu komórkowego. Podwyższone stężenie LDH
obserwuje się w nowotworach szybko dzielących się, takich jak chłoniaki, białaczki, rak
drobnokomórkowy płuca i guzy zarodkowe, gdzie koreluje ono z całkowitą masą komórek
nowotworowych. W przypadku guzów zarodkowych, podwyższenie aktywności LDH obserwuje
się u 60% pacjentów z zaawansowanymi nienasieniakami i 80% chorych z zaawansowanym
nasieniakiem. Ze względu na brak międzynarodowego standardu oznaczenia, znaczenie
rokownicze ma nie wartość bezwzględna, lecz iloraz stężenia LDH do górnej granicy normy dla
danego laboratorium.

Źródło tej informacji to praca doktorska dr Sarosieka.
W tym przypadku prawdopodobnie LDH było i jest w normie.

Re: nasieniak jądra - jakie leczenie?

PostWysłany: 23 Kwi 2015, 15:36
przez rostocker78
ania986@wp.pl napisał(a):czy to prawda, że z bHCG większe od zera świadczy o naciekaniu guza na naczynia krwionośne i przedostanie się komórek nowotworu do obiegu krwi?


Podwyższone bHcg nie ma raczej związku z naciekaniem guza na naczynia krwionośne i limfatyczne. Tu chodzi głównie o budowę samego guza. 7% nasieniaków klasycznych może zawierać pola syncytiotrofoblastu i dlatego bHcg jest podwyższone. Jednak nawet w taki przypadku nasieniak taki kwalifikowny jest jako nasieniak klasyczny. Jeśli się mylę niech mnie ktoś poprawi.

Re: nasieniak jądra - jakie leczenie?

PostWysłany: 23 Kwi 2015, 15:38
przez kk91
Poza tym bHCG to nie są komórki nowotworu...

Re: nasieniak jądra - jakie leczenie?

PostWysłany: 23 Kwi 2015, 15:48
przez ania8686
hmm dzięki, skomplikowane to wszystko.Największe obawy mam do tego czy faktycznie przerzuty tak dobrze reagują na chemię i czy nie wymknie się to z podkontroli