Witam
Opiszę swoją historię Mam 30 lat
na początku lipca odczuwałem ból w lewym jądrze, po tygodniu jądro stało się twarde jak kamień co już mnie zaniepokoiło ale nie skłoniło do pójścia do lekarza. Po kolejnych dwóch tygodniach i sporym wysiłku fizycznym jądro zaczęło rosnąć co już sprawiło mi wielki niepokój i od razu zapisałem się na wizytę do urologa. Wizyta była 4.sierpnia. Na badaniu USG nie stwierdzono widocznego guza ale jego echogeniczność lekarzowi się nie podobała oraz jego wielkość i ciężar. Stwierdził że bez markerów nie zaryzykuje ale na 90% może powiedzieć że wygląda to na nowotwór jądra a markery są mu niezbędne do dalszego leczenia . Badania odebrałem dnia 6 sierpnia z wynikami:
bGCG 70,1mIu/ml zakres <2,6
LDH 262 zakres 120-246
AFP 9 zakres 0-8
Zadzwoniłem do lekarza i już 11 sierpnia byłem po zabiegu usunięcia jądra. W piątej dobie porano markery z wynikami
bHCG 2,0 zakres <2,5
AFP 8,42 zakres 0,8
Wyniki Markerów z wczoraj
bHCG 6,1 zakres <2,6
AFP 18,8 zakres 0-8
ldh 135 zakres 120-246
Wynik Badania histopatologicznego
carcinoma embryonale pt2 Rak ograniczony do jądra, zatory z komórek raka w cienkościennych naczyniach. Brak nacieków w pozostałym materiale. Guz lity 40mm*30mm*40mm
Moje pytanie brzmi co dalej z lekarzem jestem umówiony na wtorek na początek z urologiem po skierowanie na dalsze leczenie bo zapewne ono będzie niezbędne, zastanawia mnie wzrost AFP czy może to świadczyć o dalszym trwającym procesie nowotworowym ?
Chciałem rozpocząć leczenie w Kielcach ze względu na to że jest to blisko mnie natomiast zastanawiam się coraz bardziej po czytaniu forum nad kontaktem z doktorem Tomasz Sarosiek. Czy ktoś może powiedzieć jak długo czeka się teraz na wizytę oraz podpowiedzieć czy te wyniki są bardzo złe? Wiadomo że jeszcze jestem przed TK które by uzupełniło obraz i przebieg choroby
dziękuję i pozdrawia,

