Podzielone lewe jądro, ból, strach.

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Podzielone lewe jądro, ból, strach.

Postprzez Darexs » 15 Gru 2015, 21:03

Witam wszystkich.

Przez własną głupotę, zlekceważenie i zaniedbanie wydałem chyba na siebie wyrok. Mam 24 lata. Wiem, nie można niczego jeszcze przesądzać i wydawać wyrok ale...

...już od dawna miałem dziwne wrażenie, że lewe jądro ma dziwny kształt i jest tak jakby w dwóch kawałkach. O co mi chodzi, otóż na/nad lewym jądrem jest albo narośl albo też ogromny guz.
Jądro boli przy dotyku coś jakby uczucie ukłucia, dość duży ból nie wiem co to oznacza. Zacząłem czytać i zaczynam wpadać w depresję, mam czasem z samego rana ból w podbrzuszu, zwiększone owłosienie skóry, od jakiegoś czasu utrzymuje mi się wysoka temperatura. głowy. Nawet mi nie mówcie, że mogę mieć jakieś przerzuty (jeśli by się potwierdził rak). Rok temu robiłem TK jamy brzusznej z powodu złych wyników moczu, był tam zbyt wysoki Urubilogen Urobilinogen trochę ponad normę. Po badaniu TK pani doktor niczego złego nie dostrzegła, Urobilinogen utrzymywał się w kolejnych wynikach na granicy normy.

Badałem też tarczyce i wyszło ok, ale dzisiaj się prawie rozpłakałem czytając objawy, strasznie się boję i jutro jadę wszędzie gdzie się da. Rano o 6 rejestruję do lek. ogólnego, może uda się zrobić prześwietlenie po południu. Potem jadę do prywatnego urologa, bardzo się boję, ręce mam mokre pisząc to.

Jak macie pytania to śmiało. oraz jakie rzeczy u urologa załatwić, co dalej robić.

P>S tak to mniej więcej wygląda.
Image


Pozdrawiam
Darexs
 
Posty: 3
Rejestracja: 15 Gru 2015, 19:51

Re: Podzielone lewe jądro, ból, strach.

Postprzez romi » 15 Gru 2015, 22:29

Witaj
Przede wszystkim nie panikuj, bo to akurat jest najgorsze co możesz zrobić. Bardzo dobrze, że jutro będziesz u lekarza to na pewno wszystkiego się dowiesz. Jeśli nawet okazałoby się że to nowotwór to nie można się poddawać, akurat ten rodzaj nowotworu jest bardzo podatny na leczenie i nawet w zaawansowanych przypadkach pacjent zostaje wyleczony.
Zdecydowałeś się napisać na forum, dostaniesz tutaj wsparcie, pomoc i na pewno nie zostaniesz sam.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Podzielone lewe jądro, ból, strach.

Postprzez Darexs » 17 Gru 2015, 20:37

romi napisał(a):Bardzo dobrze, że jutro będziesz u lekarza to na pewno wszystkiego się dowiesz.


Witaj

Już jestem po wizycie, po której odetchnąąąąąąąłem pełną piersią. Ogromny strach, na całe szczęście to nic co może zagrażać życiu.
Po badaniu USG okazało się, że ta narośl na lewym jądrze to 2cm torbiel nasienny (z płynami) prosty podobno do usunięcia i po sprawie.

Natomiast doktor zauważył, kilkanaście małych niczym gwiazdy świecących pixeli na obu jądrach, które mogą być ogniskiem dla nowotworu. Należy je kontrolować.

Dzięki za ciepłe słowa, dostukam coś jeszcze jak będę po zabiegu.
Pozdrawiam
Ostatnio edytowany przez Darexs, 17 Gru 2015, 20:44, edytowano w sumie 1 raz
Darexs
 
Posty: 3
Rejestracja: 15 Gru 2015, 19:51

Re: Podzielone lewe jądro, ból, strach.

Postprzez Adrian1975 » 17 Gru 2015, 20:43

masz zapewne mikrozwapnienia, zatem raz do roku rób usg jajek i raz w meisiącu je badaj po kapieli
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: Podzielone lewe jądro, ból, strach.

Postprzez Darexs » 17 Gru 2015, 20:47

Adrian1975 napisał(a):masz zapewne mikrozwapnienia, zatem raz do roku rób usg jajek i raz w meisiącu je badaj po kapieli


Takie same wskazówki dostałem od doktora, od jutro czas uczulić znajomych kolegów, niech wezmą ''co nieco'' w swoje ręce, bo tego strachu którego się najadłem (jestem zielony w sprawach nowotworów na narządach) nie chciałbym nikomu podarować.

Pozdrawiam i życzę wszystkim walczącym z tym ustrojstwem siły i nadziei, dacie rade PANOWIE!
Darexs
 
Posty: 3
Rejestracja: 15 Gru 2015, 19:51


Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości

cron