Przerzut??? Może jednak trzeba było zastosować chemię?

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Przerzut??? Może jednak trzeba było zastosować chemię?

Postprzez Piotr1979 » 29 Lip 2013, 15:30

Witam po dłuższej przerwie
W ciągu ostatnich dwóch miesięcy (od ostatniego wpisu) odbyłem liczne konsultacje z lekarzami .
Opinie nt. tego czegoś co pojawiło się w miednicy były skrajne.
Skończyło się wszystko zabiegiem laparoskopowym w bydgoskim CO i usunięciem guza okolicy biodrowej lewej (powiększonego węzła chłonnego miednicy).

Badanie pat. mol. IHC

CD30 (+) w pojedynczych komórkach
CD117 (+)
CK AE1/AE3 (-)
LCA (-)
P53 (+) ogniskowo
PALP (+)
Synaptophysin (-)
OCT4 (+)

Badanie pat. hist.

Rozpoznanie ostateczne:
Obraz mikroskopowy i profil immunohistochemiczny odpowiada: Seminoma. Materiał tkankowy o wymiarach 6x4, 5x3 cm

Jestem świeżo po wizycie i chemioterapeuty - zalecenie urologa onkologa do konsultacji.

Pani dr oświadczyła że:

8.08 - markery, TK klatki, jamy brzusznej, miednicy po którym zostanie określony rodzaj chemii, którą mam rozpocząć od 9.08 - mają to być trzy kursy po 3-5 dni w odstępach 3 tygodni. Na dzień dzisiejszy pani dr twierdzi że będzie to 3 x EP (gdyż rak jądra był w niskim stadium a i wznowa ogranicza się do jednego miejsca oraz markery cały czas w normie). Zastrzegła jednakże że po TK może się zmienić zalecenie na 3 x BEP.

Nie wiem co o tym myśleć. Czy 3 x EP wystarczy, czy za dużo? Czy standardem nie jest BEP?

Chemia jest już nieunikniona więc jeżeli ktoś mógłby wprowadzić mnie tak pokrótce i opisać co może mnie czekać (lekarze mówią swoje a praktyka swoje a trochę się obawiam)?
Co po chemii, na co zwrócić szczególną uwagę?

Pozdrawiam
Piotr
Piotr1979
 
Posty: 12
Rejestracja: 13 Maj 2013, 15:01
Miejscowość: Bydgoszcz

Re: Przerzut??? Może jednak trzeba było zastosować chemię?

Postprzez romi » 29 Lip 2013, 16:12

Witaj
Standardem jest BEP, natomiast EP jest wtedy jeśli są przeciwwskazania do bleomycyny. Argument że EP dlatego że niskie stadium i jeden przerzut nie jest dobry, bo w każdym stadium nowotworu jądra gdzie wchodzi w grę chemia jest to BEP.
viewtopic.php?f=15&t=5
Poza tym w ogóle nie powinna o tym mówić jeśli nie ma wszystkich badań.
Jeśli chodzi o chemioterapię to sporo napisano na ten temat na Forum, tylko szukać i czytać
viewtopic.php?f=15&t=9
search.php?keywords=skutki+uboczne+chemioterapii&terms=all&author=&sc=1&sf=all&sr=posts&sk=t&sd=d&st=0&ch=300&t=0&submit=Szukaj
http://policzmysie.pl/poradnik/chemiote ... ioterapii/
Chemia nie jest miłym leczeniem, ale nie trzeba nastawiać się negatywnie. Wielu przez to przeszło.
Jeśli możesz to opisz swoje "wrażenia" z operacji laparoskopowej. Kto takie zabiegi robi. To może być pomocne dla innych.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Przerzut??? Może jednak trzeba było zastosować chemię?

Postprzez Dr.Maczkiewicz » 03 Sie 2013, 14:39

to już zostało napisane
ZMIEŃ OŚRODEK na referencyjny!

M
Dr.Maczkiewicz
Ekspert
 
Posty: 16
Rejestracja: 18 Cze 2013, 19:18
Miejscowość: Warszawa

Re: Przerzut??? Może jednak trzeba było zastosować chemię?

Postprzez m9nika » 05 Sie 2013, 15:01

Witam
Jakie wieści?
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Przerzut??? Może jednak trzeba było zastosować chemię?

Postprzez Piotr1979 » 15 Lis 2013, 20:05

Witajcie

Dawno mnie tu nie było i wiele się wydarzyło. Przede wszystkim trzy kursy chemioterapii, którą z kursu na kurs znosiłem coraz gorzej aż do momentu kiedy zasnąłem zaraz po zamknięciu drzwi kiedy po ostatnim kursie wracałem do domu. Standard to ogólne OSŁABIENIE, zmiana smaku, kaszel, nudności, problemy z wydalaniem i na końcu wymioty. Dwa tygodnie od ostatniego kursu zajęło mi dojście do względnej formy kiedy zachciało mi się cokolwiek chcieć. Ogólnie było ch..wo a i psychicznie człowiek wysiadał. O włosach nie wspominam bo straciłem wszystkie i wszędzie poza brwiami :) SUKCES!!

Wczoraj byłem na kontrolnym TK jamy brzusznej i mm, w poniedziałek /18.11/ badanie krwi i 19-tego wizyta kontrolna na której dowiem się jakie wyniki. Stres mnie nie odstępuje - wie ktoś może jakie jest prawdopodobieństwo statystyczne (czyli wg wyższej formy kłamstwa ;) ), że nastąpiła wznowa po dwóch miesiącach od chemii? Wiem że zaraz wszystko będzie jasne ale nie mogę się doczekać....

Jak trudno się uwolnić od myśli że jak zaboli w okolicy brzucha to zaraz węzeł a nie kwestia małej niestrawności albo jak w krzyżu coś ukłuje to że wznowa a nie kwestia przesilenia mięśni czy zwykłego złego ułożenia przy śnie... Cóż pewnie taki stan obawy będzie jeszcze długo trwał.

Pozdrawiam
P
Piotr1979
 
Posty: 12
Rejestracja: 13 Maj 2013, 15:01
Miejscowość: Bydgoszcz

Re: Przerzut??? Może jednak trzeba było zastosować chemię?

Postprzez romi » 15 Lis 2013, 21:33

Witaj
Po dwóch miesiącach od zakończenia chemii wznowa jest bardzo mało prawdopodobna, także bez stresu. Z biegiem czasu stan zaniepokojenia będzie malał. Wszyscy tak mają.
Przykro mi, że tak źle zniosłeś leczenie, ale czasem tak niestety jest - trafiło na Ciebie, ale teraz już będzie tylko lepiej
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Poprzednia

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 2 gości