Na razie odpoczywaj, każdy organizm inaczej dochodzi do siebie, myślę, że miesiąc to jest minimum.
Prawdopodobnie Twój stwór jest tym samym, który ja miałem. Długo przed zabiegiem również narzekałem na ból przede wszystkim odcinka lędźwiowego. W tej chwili nie mam już z tym problemu.
Czekamy na wynik his-pat, ale ja podczas zdjęcia szwów, poszedłem już do onkologa i miałem w garści skierowanie na TK, warto zarejestrować się wcześniej, bo terminy bywają odległe. Jeśli okaże się, że wyniki h-p są w porządku, zwyczajnie zwolnisz miejsce. w każdym razie ten argument zadziałał.
Trzymaj się.