Bardzo zagmatwana sytuacja, zle usuniete jadro

Działania profilaktyczne oraz diagnostyka nowotworów jądra.

Re: Bardzo zagmatwana sytuacja, zle usuniete jadro

Postprzez m9nika » 10 Cze 2014, 09:45

Witam
bread napisał(a): Czy te węzły chłonne można ocenić np w badaniu USG?

Do określenia stopnia zaawansowania klinicznego potrzebne jest badanie TK.
bread napisał(a):Co mam zrobić z tą Karboplatyną?

Proponuje byś porozmawiał ze swoim lekarzem prowadzącym o tym co napisał Ci Słoń.
bread napisał(a):Czy jest możliwość konsultacji z Panem na żywo.

Napisz do Słonia na PW.
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Bardzo zagmatwana sytuacja, zle usuniete jadro

Postprzez troll » 10 Cze 2014, 16:41

Witaj,

Przepraszam, że z takim opóźnieniem, szczególnie po Twojej prośbie na PW. Ze względu na masę innych obowiązków postaram się odpisać szybko i rzeczowo. Błąd w leczeniu operacyjnym jest ewidentny i istotnie zwiększa ryzyko rozsiewu, który naturalnie może być manifestowany obecnością powiększonych węzłów chłonnych w miednicy. Przez wzgląd na sam, niezgodny ze sztuką, zabieg oraz obecność powiększonych węzłów chłonnych uważam, że jesteś kandydatem do chemioterapii wg BEP - 3 kursy lub 4 kursy EP. Nawet, gdyby miało być to nadleczenie. To jest po prostu bolesne naprawianie błędu popełnionego przez urologów. Tydzień w tą czy w tą przy perspektywie 3 BEPów nie robi różnicy - jedź na konsultację do CO-I. Uważam, że takie "duże działo" ma swoje uzasadnienie w tym momencie. Karbo to za mało.

Pozdrawiam serdecznie
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Bardzo zagmatwana sytuacja, zle usuniete jadro

Postprzez bread » 10 Cze 2014, 21:57

Witam. Dziękuję Wszystkim za zainteresowanie i rady. Szczególnie dziękuję Ekspertom. Odpowiedzieli mi Słoń, dr Sarosiek i troll. Każyd z Panów ma jednak inne zdanie co do mojego przypadku. Jeśli mogę zacytować :

I.
1. po pierwsze spokój - nasieniak, nawet z dużymi przerzutami, prawie zawsze jest do pełnego wyleczenia;
2. obecnie należy przede wszystkim ustalić obecny stopień zaawansowania nowotworu i warto nawet odrobinę poczekać, aby zdobyć pewność czy doszło czy nie do rozsiewu do węzłów chłonnych zaotrzewnowych. proponuję: na spokojnie powtórzyć TK brzucha z miednicą (rozumiem, że zapalenia prawie już nie ma) i jeśli węzły będą większe - to rozpoznać rozsiew do węzłów chłonnych przestrzeni zaotrzewnowej (II st zaawansowania) i podać 3xBEP (opcją, przy małych węzłach, byłaby radioterapia, ale sposób przeprowadzenia zabiegu raczej tę opcję wyklucza). natomiast jeśli węzły się zmniejszyły, to mogły być faktycznie jedynie odczynowe (od zapalenia) i 1-2 cykle karboplatyny (ta różnica wynika z różnych standardów) są niezłą propozycją.
3. ważne jest aby wiedzieć to przed decyzją o leczeniu.
generalnie nie jest źle"

II.
"Zgadzam sie z Twoja pania doktor ze Szczecina. Powiekszenie wezlow chlonnych jest pewnie zwiazane z zakazeniem. Zgadzam sie, ze trzeba poczekac z karboplatyna na pełne zagojenie rany. W Twoim przypadku zastosowałbym 1-2 dawki karbo lub tylko scisłą obserwację"

III.
"Błąd w leczeniu operacyjnym jest ewidentny i istotnie zwiększa ryzyko rozsiewu, który naturalnie może być manifestowany obecnością powiększonych węzłów chłonnych w miednicy. Przez wzgląd na sam, niezgodny ze sztuką, zabieg oraz obecność powiększonych węzłów chłonnych uważam, że jesteś kandydatem do chemioterapii wg BEP - 3 kursy lub 4 kursy EP. Nawet, gdyby miało być to nadleczenie. To jest po prostu bolesne naprawianie błędu popełnionego przez urologów. Tydzień w tą czy w tą przy perspektywie 3 BEPów nie robi różnicy - jedź na konsultację do CO-I. Uważam, że takie "duże działo" ma swoje uzasadnienie w tym momencie. Karbo to za mało."

A ja dzisiaj byłem na USG brzucha u pani profesor radiolog tu w Szczecinie i ona napisała tak:
"Stan po usunieciu lewego jadra z powodu NPL. Cechy stłyszczenia trzustki i wątroby I stopnia. Wątroba o średnicy 19,3cm. zmian ogniskowych nie dostrzega się. Pęcherzyk żółniowy ułożony śródwątrobowo bez odbić. Drogi żółciowe zewnątrz i wewnątrzwątrobowe nieposzerzone śledziona bez zmian. Kształt wielkość i ułożenie obu nerek w normie. W obu nerkach widoczne liczne brzybrodawkowe konkromenty 0,4-0,5cm. Ukmy nieposzeżone. Podejrzenie węzełków chłonnych przyaortalnych śr. 1-1,5cm. Pakietów powiększonych węzłów chłonnych ani wolnego płynu nie udało się wykazać. W pęcherzu moczowym piasek. Pojedyncze węzły chłonne w okolicy pachwinowej prawej od 0,8 do 1,5cm. o prawidłowej strukturze. W lewej okolicy pachwinowej blizna. Powiększonych węzłów chłonnych nie udaje się wykazać. KONIEc.
Pani profesor twierdzi, że mimo iż USG nie jest odpowiednim urządzeniem do badania węzłów chłonnych, to ona uważa, że nie ma popodu do zmartwień. A ja oczywiście się martwię i bolą mnie plecy.

I kto ma podjąć decyzję? Ja? Przecież jeśli ja mam podjąć decyzję, to będzie to czyste chybił trafił.
bread
 
Posty: 62
Rejestracja: 02 Maj 2014, 20:49
Miejscowość: Szczecin

Re: Bardzo zagmatwana sytuacja, zle usuniete jadro

Postprzez Słoń » 10 Cze 2014, 23:51

hej
1. w takiej sytuacji decyzji nigdy nie podejmuje pacjent, ale zawsze lekarz. musi Pan wybrać lekarza a nie decyzję. to po pierwsze.
2. żaden lekarz nie podejmie decyzji internetowo. być może konieczna będzie konsultacja obrazów TK przez radiologa? to trzeba zrobić na miejscu.
3. dlaczego upieram się, że "wpierw diagnoza - potem leczenie"?
załóżmy, że dostajesz od jutra 1-2 karbo:
- jeśli nie masz przerzutów, to wszystko jest OK - jesteś zapewne wyleczony
- jeśli jednak masz przerzuty, to z dużym prawdopodobieństwem za kilka miesięcy choroba powróci i trzeba będzie ją agresywnie leczyć.
załóżmy, że dostajesz od jutra 3 x BEP:
- jeśli nie masz przerzutów to zostałeś mocno nadleczony i możesz mieć różne niepotrzebne objawy uboczne od chemii
- jeśli masz przerzuty to wszystko jest OK i zapewne będziesz wyleczony.
Natomiast jeżeli PRZED decyzja o leczeniu ustali się stopień zaawansowania to leczenie będzie celowane.
Jak można uprawdopodobnić czy są te przerzuty czy nie?
- w sposób opisany przeze mnie - tj powtórka TK za jakieś 6-7-8 tygodni od pierwszego i porównanie
- konsultacje pomiędzy onkologiem i radiologiem z powtórną ocena obrazów TK
- są jeszcze inne sposoby, ale niech to wystarczy.

Ponieważ lekarz podejmujący decyzję powinien ja potem zrealizować - radzę trzymać się warszawy (albo dr Sarosiek albo CO).
Słoń
Słoń
Ekspert
 
Posty: 131
Rejestracja: 30 Wrz 2011, 10:23

Re: Bardzo zagmatwana sytuacja, zle usuniete jadro

Postprzez romi » 11 Cze 2014, 00:18

Witam
Gdyby sytuacja była standardowa to wtedy z pewnością wypowiedzi ekspertów pokrywałyby się. Ponieważ sprawa jest pogmatwana to problem musi być rozwiązany indywidualnie i tu trzeba polegać na doświadczeniu lekarza, który w tym przypadku może zalecić nie do końca standardowe postępowanie. Co więcej każdy może mieć nieco inny pomysł na prowadzenie leczenia.
Słoń ma rację, musisz wybrać lekarza i zawierzyć jego decyzjom. Dlatego wybierz najlepszych.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Bardzo zagmatwana sytuacja, zle usuniete jadro

Postprzez bread » 11 Cze 2014, 00:47

Panowie, wszystko rozumiem. :)
Panie Doktorze, rozumiem to co Pan mi napisał i teraz i wcześniej. Jeśli mogę, pokażę pana opinie w Warszawie dr Sarosiekowi i w CO-I. Bardzo dziękuję za upożądkowanie sytuacji. Dobrej nocy. Damian
bread
 
Posty: 62
Rejestracja: 02 Maj 2014, 20:49
Miejscowość: Szczecin

Re: Bardzo zagmatwana sytuacja, zle usuniete jadro

Postprzez bread » 11 Cze 2014, 16:45

Byłem dzisiaj w Labolatorium płodności, niestety zła wiadomość jest taka, że nie jestem w stanie mieć narazie dzieci. Lekarz twierdzi, że może być to spowodowane antybiotykami, a może być to sprawa związana z nowotworem.
bread
 
Posty: 62
Rejestracja: 02 Maj 2014, 20:49
Miejscowość: Szczecin

Re: Bardzo zagmatwana sytuacja, zle usuniete jadro

Postprzez bread » 12 Cze 2014, 19:13

Przygotowuję się na jutrzejszy wyjazd do Warszawy. Pociąg o 23.30 na miejscu o 6.30. Miał być to wyjazd do CO-I ( telefonicznie nie potrafili mi podać nazwiska lekarza ) a tak naprawdę traktuję go jako wyjazd do tom_sar i przy okazji do CO-I.

Odebrałem dzisiaj wyniki markerów ( na szczęście są ok)
LDH 164 ( norma < 248 )
Kreatynina 0,8 ( norma ( 0,6-1,1)
eGFR >60 ( norma powyżej 60 )
B-HCG < 1,2 ( <5,0 wynik ujemny)
AFP 3,2 ( <8,8 wynik ujemny )

Mam pytanie? Ten mój rak od samego początku nie pokazywał żadnych markerów - czy to jest standard w Seminoma? Czy robienie tych markerów w moim przypadku wogóle ma jakiś sens?
Myślę cały czas o tych węzłach ... i bolą mnie plecy
bread
 
Posty: 62
Rejestracja: 02 Maj 2014, 20:49
Miejscowość: Szczecin

Re: Bardzo zagmatwana sytuacja, zle usuniete jadro

Postprzez kaziu1 » 12 Cze 2014, 22:32

Witam,
Markery, trzeba badać bo chociaż nasieniak nie zaawansowany najczęściej ich nie produkuje, to może je zacząć produkować. Po drugie w guzie mogła być niewielka domieszka nie nasieniaka, której nie zauważono.
Po trzecie ból może być za sprawą psychiki (tak miałem).
Żeby umrzeć na nasieniaka to trzeba się specjalnie postarać - wspominał o tym ekspert Figaro.
Jak będziesz u wspaniałych onkologów w Warszawie to wszystko się wyjaśni.
Pozdrawiam.
kaziu1
 
Posty: 103
Rejestracja: 24 Wrz 2013, 16:09

Re: Bardzo zagmatwana sytuacja, zle usuniete jadro

Postprzez romi » 12 Cze 2014, 23:10

Witam
Generalnie w chorobie nowotworowej jąder badania markerów są standardem niezależnie od tego czy są (były) w normie czy nie. Jest to jeden z ważnych elementów badań kontrolnych którego nie można pomijać.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

PoprzedniaNastępna

Wróć do Profilaktyka i diagnostyka

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

cron