Witam serdecznie,
Oczywiście najpierw zapoznałem się z bazą wiedzy zawartą w niniejszym forum lecz nadal mam wiele wątpliwości i pytań. Może zacznę od początku mojego leczenia.
Stan faktyczny na dziś:
25 lutego prawe jądro się powiększyło (jedyny objaw), 28 lutego zdiagnozowano zapalenie najądrza lecz podane antybiotyki nie skutkowały, 13 marca zdiagnozowano guza, 17 marca przeprowadzono orchidektomię. Markery przed operacją BETA HCG – 6,02 AFP-ALFA 2,29 ; trzy doby po operacji BETA HCG – 1,20 AFP-ALFA 2,61; markery w dziesiątej dobie po operacji operacji BETA HCG – 1,20 AFP-ALFA 4,21. W szpitalu zrobiono tylko usg brzucha i rtg klatki piersiowej - wyniki są w normie.
Wynik histopatologii dość lapidarny.
Opis makroskopowy: jądro rozcięte 6,5x5,5cm, prawie całe zajęte przez kremowoszary guz, obrzeże guza z brunatnym ogniskiem, nieco pstrym śr. do 1,5cm.
Jądro prawe guz: seminoma, obrzeże guza z ogniskiem: mixed germ cel tumor (seminoma 80% et carcinoma embryonale 20%). Invasio vasorum. Najądrze : status normalis. Osłonki jądra: status normalis. Powrózek nasienny, linia cięcia: status normalis.
Otrzymałem oczywiście skierowanie do onkologa i na badania tomografii komputerowej klatki piersiowej i brzucha wraz z miednica mniejszą. Oczywiście idę prywatnie w dniu 08 kwietnia bo z NFZ na tomograf bym się nie doczekał, ale swoją drogą szkoda, że nie zrobili mi go w szpitalu. W dniu 14 kwietnia umówiłem się na wizytę do polecanego onkologa prywatnie.
Po poczytaniu forum to się zastanawiam czemu w wyniku histopatologii na wskazano stopnia T - zaawansowanie guza pierwotnego w jądrze? Czy wizyta u onkologa ( cztery tygodnie po operacji) nie jest zbyt późno ale nie jestem wstanie przyspieszyć tomografii? Wyczytałem, że w niektórych przypadkach należy wziąć chemię do 8 tyg. Czy z żoną możemy się w chwili obecnej starać o dziecko, bo parę lat po chemii to zbyt długi czas dla nas; Czy po badaniu tk też trzeba odczekać tydzień – tak wyczytałem? Jakie jest rokowanie po przedstawieniu tylko w/w informacji?

