przez pietruszka » 04 Maj 2016, 00:03
Witam,
Jesteśmy po pierwszym pięciodniowym cyklu BEP, jutro czeka mojego partnera pierwsza dolewka bleomycyny. Niestety, nie obyło się bez przesunięcia. Z racji, że szpital „nie pracuje” 3 maja, wszystko zostało opóźnione o jeden dzień. Mamy nadzieję, że to nie wpłynie na skuteczność leczenia…Z tego co doczytałam na karcie ze szpitala nie zlecono oznaczenia markerów przed dolewką, jedynie ma zostać wykonana morfologia. Mój partner przez 5 dni od ostatniego dniu pobytu w szpitalu ma też sobie robić zastrzyki (jeśli dobrze zrozumiałam) na zwiększenie liczby granulocytów. Jeśli chodzi o sam przebieg chemioterapii, to trochę dała się mojemu partnerowi we znaki. Z każdym kolejnym dniem jego nastrój się pogarszał, następował spadek apetytu. Obecnie nie ma na nic siły ani ochoty, boli go głowa, czuje też ból w żyłach, po tych wszystkich kroplówkach. Udało nam się skontaktować z dr Sarosiekiem i w przyszłym tygodniu jedziemy do niego na wizytę.
Pozdrawiam serdecznie