Witam
Chodzi po prostu o to, że obecnie na świecie preferuje się, jeśli to tylko możliwe, aktywną obserwację, a leczenie tylko z wyboru, czyli jeśli jest konieczne. Chodzi o jak najmniejszą ingerencję w organizm pacjenta, która w przyszłości może powodować tzw. odległe skutki uboczne. Nawet prawdopodobieństwo 50% to nie jest pewność, że pojawi się nawrót, a nawet jeśli tak by się stało, to wtedy dopiero zostaje wdrożone leczenie pierwszej linii. Czyli decyzja o obserwacji to decyzja terapeutyczna która w przypadku nawrotu daje niejako sytuację wyjściową, o jedną opcję więcej możliwości leczenia.
Dlatego lekarz powinien bardzo dokładnie, obiektywnie i bez emocji czy sugestii omówić z pacjentem jego sytuację, przedstawić mu wszystkie możliwości, za i przeciw. Ostateczna decyzja należy do pacjenta i nie powinna być w żadnym stopniu uzależniona od nacisków i wskazań.
Na forum zawsze to podkreślamy i dlatego na Twoje stwierdzenie
xesse napisał(a):Wszystkim z podobnymi wynikami badań (stadium choroby) proponuję nie kombinować z aktywną obserwacją.
odpowiedź jest taka jak kilka postów wyżej.
W wielu krajach jest tak, że jeśli jest możliwość obserwacji to z reguły o tym decyduje lekarz, a nie pacjent.
Pozdrawiam