Czesc
wiem że to całkowicie wczesny etap ale przyznam ze jestem przerażony....
2 dni temu podczas zwykłej wizyty ( co jakiś nawracały mi infekcje bakteryjne lub grzybice- dlatego tez zostałem 2 lata temu obrzezany ), urolog przypadkiem znalazł zmianę w prawym jądrze...
Zmiana na ten moment ma 7x5 mm, lekarz stwierdził że mam się cieszyć bo to bardzo wczesny etap ale stwierdził ( iż na 95 % jest to nowotwór i powinien zacząć już oswajać się z utratą jednego jądra ).
Lekarz zalecił wykonanie rezonansu z kontrastem ( mam go jutro ), we własnym zakresie postanowiłem zrobić też dziś badania markerów.
Stwierdził tylko że na szczęście nie musimy się aż tak spieszyć i mogę to wszystko zrobić na NFZ - ( co mnie trochę zaskoczyło bo myślałem że czas jest kluczowy )
I teraz dwa najważniejsze pytania :
- Czy taka zmiana to zawsze nowotwór ? a jeśli tak to czy nowotwór jądra zawsze jest złośliwy czy może być to zmiana łagodna ? - wiem że to pewnie naiwne myślenie ale myśl utraty jądra i ewentualnego dalszego leczenie mnie przeraża
- Czy polecacie jakis szpital w którym najlepiej zrobić taką operację ( ew u jakiego doktora) - odległość nie ma większego znaczenia, jeśli był by to szpital prywatny to również nie problem...
Dzięki za odpowiedz i pozdrawiam - wiem ze na ten moment powinien zachować spokój ale szczerze to mnie to przeraża i przytłacza...