Czy to już przerzut? :(

Działania profilaktyczne oraz diagnostyka nowotworów jądra.

Re: Czy to już przerzut? :(

Postprzez edal » 17 Lis 2011, 14:27

Witam,
Pomyślcie o badaniu drugiego jądra, w przypadku mojego męża tylko rutynowe badanie USG wykryło zmianę w drugim jądrze, a zmiana była nie wyczuwalna palpacyjnie !!!!!! I okazało się, że zmiana była ta sama co w pierwszym carcinoma embrionale - we wczesnym stadium rozwoju. Nam też lekarz nie zalecał badania jądra, ale my to robiliśmy sami, prywatnie.

Pozdrawiam edal
Awatar użytkownika
edal
Przyjaciel Forum
 
Posty: 134
Rejestracja: 13 Maj 2011, 21:21

Re: Czy to już przerzut? :(

Postprzez Mumin13 » 17 Lis 2011, 14:35

No właśnie, czyli coś jest na rzeczy..w sensie dziedziczenia predyspozycji do nowotworu i posiadanie próbki od chorej osoby może pomóc wskazać miejsce w którym jest mutacja predysponujca do nowotworu w danej rodzinie...
Mumin13
 
Posty: 5
Rejestracja: 16 Lis 2011, 16:26

Re: Czy to już przerzut? :(

Postprzez troll » 24 Lis 2011, 00:47

Witaj,

Czy jakoś szczególnie odnosi się to do tematyki raka jądra?

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Czy to już przerzut? :(

Postprzez Mumin13 » 24 Lis 2011, 14:17

Witaj,

opis historii "boje się" wskazuje na skłonności rodzinne do tego nowotworu i uważam, że jeśli ma się możliwość skorzystania z przechowywania materiału genetycznego to jak najbardziej powinno się to zrobić i ma to związek z prawie każdym nowotworem i innymi chorobami nienowotworowymi. Dla przykładu w Szewcji izolują DNA od każdego noworodka i przechowują żeby potem wykonać odpowiednie analizy i wdrożyć leczenie. Nie zawsze jest tak, że uda się postawić od razu diagnozę, czasami potrzebna jest próbka kogoś z rodziny. Znalazłem, że około 10% wszystkich przypadków ma podłoże dziedziczne, niby nie aż tak dużo, ale ktoś może znaleźć się w tej liczbie.
Sam szukam wiecej informacji na temat rozwoju leczenia raka jądra, co prawda nie jestem chory, ale próbuję namówić na wizyte u lekarza kolegę, który odczuwa co jakiś czas bóle jądra, ale jest zbyt uparty i nie chce się przekonać. Wykrywanie mutacji z próbki krwi byłoby mniej kłopotliwe i wstydliwe, chociaż prawdę mówiąć nie rozumiem tego wstydu, każdy lekarz żeby nim się stać musiał naoglądać się nie takich rzeczy, więc powinno się to traktować jak wizytę u jakiegokolwiek innego lekarza
Mumin13
 
Posty: 5
Rejestracja: 16 Lis 2011, 16:26

Re: Czy to już przerzut? :(

Postprzez troll » 24 Lis 2011, 17:30

Witaj,

Jasne ale obecnie nie istnieje możliwość wykorzystania izolowania materiału genetycznego zarówno w diagnostyce jak i leczeniu nowotworów jądra. Na Świecie istnieje bardzo wiele hipotetycznych lub doświadczalnych metod leczenia nowotworów, które być może zaczną być wykorzystywane dopiero za parędziesiąt lat. Wszystko to kwestia postępu. Obecnie w rutynowym postępowaniu jest to bezcelowe.

Co do Twojego kolegi. Pamiętaj, że szereg zachodzących mutacji może być bardzo szeroki. Udowodniono występowanie izochromosomu 12p (i(12p)) w większości nowotworów jądra jednak to za mało, żeby diagnozować bezbłędnie. Takie zmiany mogą być przydatne w niektórych wątpliwych wypadkach badania histologicznego, na etapie diagnostyki jednak są całkiem nieprzydatne.
Polecam Ci ten artykuł: http://www.urologiapolska.pl/artykul.php?2091
A koledze po prostu zrobienie badania USG i wizytę u urologa, który jąder naoglądał się w życiu setki :)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Czy to już przerzut? :(

Postprzez Mumin13 » 24 Lis 2011, 17:58

Dziękuję za informacje, będę namawiał kolegę do zrobienia badań, mam nadzieję, że w końcu przestanie się bać. A tak z zupełnie innej beczki, to znalezłem wywiad z jakimś profesorem z Gdańska, który powiedział, że w Polsce za kilka-kilkanaście lat bedzie powszechna terapia genowa (oby), już ją nawet prowadzono we Wrocławiu i udało się wyleczyć dziecko z białaczki, ale z powodów finansowych leczenia zaprzestano ;/ Ale skoro są takie prognozy,a przynajmniej jeśli u nas nie będzie terapii genowej to będzie za granicą, to jestem zdania, że taka próbka może pomóc, może nie samemu choremu, ale na przykład jego synowi.

Dużo ciekawych rzeczy o chorobach, metodach leczenia można znależź na stronach instytutu NCBI i tam właśnie zalecają bankowanie na poczet rozwoju nauki i wiedzy o genach: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK1517/

pozdrawiam!
Mumin13
 
Posty: 5
Rejestracja: 16 Lis 2011, 16:26

Re: Czy to już przerzut? :(

Postprzez Mumin13 » 24 Lis 2011, 18:01

A tutaj o badaniach klinicznych z całego świata:
http://clinicaltrials.gov/ct2/show/NCT0 ... cer&rank=2
Mumin13
 
Posty: 5
Rejestracja: 16 Lis 2011, 16:26

Re: Czy to już przerzut? :(

Postprzez boję się » 14 Gru 2011, 13:02

Tomografia komputerowa,markery, USG drugiego jądra itd. itd. - WSZYSTKO W JAK NAJLEPSZYM PORZĄDECZKU!

JAKIE ŻYCIE JEST PIĘKNE!!! Szczęście w nieszczęściu! Nie dopuszczam do siebie myśli, że po upływie takiego czasu jakiś mikroprzerzut mógłby zostać przeoczony.

Ponieważ mam syna dałbym się pokroić, żeby nie odziedziczył nic z tych skłonności po mnie tfu tfu tfu. Do tej pory (tak jak pisałem wcześniej) nikt w mojej rodzinie nie chorował na nowotwór (a tym bardziej jądra!).


Pozdrawiam Was wszystkich gorąco!
boję się
 
Posty: 16
Rejestracja: 09 Cze 2011, 10:44

Re: Czy to już przerzut? :(

Postprzez boję się » 19 Mar 2012, 15:40

Witam Wszystkich po dłuższej przerwie,

Chciałem Was spytać czy jeżeli miałoby dojść do przerzutów do węzłów chłonnych to odczuwa się w nich jakiś ból, jakieś zgrubienie? Bo ja od paru dni coś takiego odczuwam nad lewą pachwiną (pod koniec maja 2011 miałem wykonaną orchidectomię prawostronną). Idę jutro w tej sprawie do lekarza pierwszego kontaktu, ale trochę się denerwuję. USG, markery, rtg miałem robione pod koniec lutego i wszystko wyszło dobrze. Jakby ktoś coś wiedział to napiszcie... Dzięki, pozdrawiam!
boję się
 
Posty: 16
Rejestracja: 09 Cze 2011, 10:44

Re: Czy to już przerzut? :(

Postprzez troll » 24 Mar 2012, 23:41

Witaj,

Zwykle zgrubienie nie jest wyczuwalne, choć przy większych zmianach oczywiście może się zdarzyć, że masa będzie wyczuwalna w badaniu ręcznym. Dobrze, że idziesz do lekarza, warto mieć wszystko pod kontrolą!

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

PoprzedniaNastępna

Wróć do Profilaktyka i diagnostyka

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

cron