Nasieniak klasyczny - proszę o interpretację

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Nasieniak klasyczny - proszę o interpretację

Postprzez troll » 20 Mar 2011, 14:52

Witam,

Ależ możecie udać się do innego lekarza w Centrum. Poza Szczecinem jedynym słusznym celem uzyskania drugiej opinii jest jednak Warszawa - COI Warszawa, NZOZ Magodent, ECZ Otwock lub MSO-WUM w Wieliszewie (szczegółowe dane w bazie wiedzy Forum).
Obecność komórek nowotworowych w naczyniach jądra jest czynnikiem ryzyka zwiększającym możliwość tworzenia przerzutów odległych. Dlatego między innymi sugerowana jest ta karboplatyna (leczenie działające na cały organizm) a nie napromienianie małego pola okołoaortalnego, gdzie komórki nowotworowe mogły zawędrować np. do płuc. To wszystko teoria ale moim zdaniem brać pod uwagę należy każdą ewentualność.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Nasieniak klasyczny - proszę o interpretację

Postprzez Jestem Ja » 20 Mar 2011, 22:50

Trollu. Chyba przegrałam w namawianiu męża do uzyskania innej opini. Mąż już nastawił się na radioterapię i nie słucha mnie. Ciekawe jak zareaguje na moje e-maile. Wysłałam mu chyba z 7 na temat nowoczesnych form leczenia nasieniaka :oops: . Wiem, że decyzja należy do niego. Masz rację, że nie powinnam się tak przejmować, tylko jak? Jesteśmy ze sobą prawie 9 lat. Dzisiaj już podjęłam ostateczną próbę rozmowy z nim na temat wyboru leczenia. Oczywiście usłyszałam w odpowiedzi, że nie jestem lekarzem. Jak będzie reszta wyników to napiszę.

Mam też dużą nadzieję, że jednak udało nam się zajść w ciażę przed leczeniem. Niedługo się dowiem. :D

Jeszcze jedno pani onkolog poinformowala męża, że karboplatyna jest przestarzałą metodą leczenia nasieniaka!!! Ja już nie wiem co mam mysleć o tym lekarzu, czy mam ufać, że mąż jest w dobrych rękach?
Przeczytał e-maile ale bez echa.
Nadal nie wiemy jaka jest klasyfikacja - zawansowanie choroby.
Jestem Ja
 
Posty: 35
Rejestracja: 13 Mar 2011, 12:44

Re: Nasieniak klasyczny - proszę o interpretację

Postprzez troll » 21 Mar 2011, 22:01

Witam,

Więc mąż przejdzie teleradioterapię. Nie ma sensu walczyć z uporem, przedstawiłem Ci najczęstsze możliwe powikłania po obu typach leczenia uzupełniającego, wiesz jakie są wyniki leczenia poszczególnych ścieżek. Nie zrobisz nic więcej.

Przedstawiam jeszcze wyniki olbrzymiego, międzynarodowego, randomizowanego badania klinicznego porównującego wyniki leczenia I stopnia seminomy: teleradioterapia vs. 1 karboplatyna AUC7 wraz z bardzo króciutkim omówieniem wyszczególnionych przeze mnie faktów. Reszta do doczytania, niestety brak mi czasu, by przetłumaczyć wszystko.

Radiotherapy versus single-dose carboplatin in adjuvant treatment of stage I seminoma: a randomised trial.

Oliver RT, Mason MD, Mead GM, von der Maase H, Rustin GJ, Joffe JK, de Wit R, Aass N, Graham JD, Coleman R, Kirk SJ, Stenning SP; MRC TE19 collaborators and the EORTC 30982 collaborators. napisał(a):

Abstract

BACKGROUND: Adjuvant radiotherapy is effective treatment for stage I seminoma, but is associated with a risk of late non-germ-cell cancer and cardiovascular events.(1) After good results in initial studies with one injection of carboplatin, we undertook a large randomised trial to compare the approaches of radiotherapy with chemotherapy in seminoma treatment.

METHODS: Between 1996 and 2001, 1477 patients from 70 hospitals in 14 countries were randomly assigned to receive radiotherapy (para-aortic strip or dog-leg field; n=904) or one injection of carboplatin (n=573; dose based on the formula 7x[glomerular filtration rate+25] mg), at two trial centres in the UK and Belgium. The primary outcome measure was the relapse-free rate, with the trial powered to exclude absolute differences in 2-year rates of more than 3%. Analysis was by intention to treat and per protocol. This trial has been assigned the International Standard Randomised Controlled Trial Number ISRCTN27163214.

FINDINGS: 885 and 560 patients received radiotherapy and carboplatin, respectively. With a median follow-up of 4 years (IQR 3.0-4.9), relapse-free survival rates for radiotherapy and carboplatin were similar (96.7% [95% CI 95.3-97.7] vs 97.7% [96.0-98.6] at 2 years; 95.9% [94.4-97.1] vs 94.8% [92.5-96.4] at 3 years(2), respectively; hazard ratio 1.28 [90% CI 0.85-1.93], p=0.32). At 2 years' follow-up, the absolute differences in relapse-free rates (radiotherapy-chemotherapy) were -1.0% (90% CI -2.5 to 0.5) by direct comparison of proportions, and 0.9% (-0.5 to 3.0) by a hazard-ratio-based approach. Patients given carboplatin were less lethargic and less likely to take time off work than those given radiotherapy. New, second primary testicular germ-cell tumours were reported in ten patients allocated irradiation (all after para-aortic strip field) and two allocated carboplatin (5-year event rate 1.96% [95% CI 1.0-3.8] vs 0.54% [0.1-2.1], p=0.04). One seminoma-related death occurred after radiotherapy and none after carboplatin.(3)

INTERPRETATION: This trial has shown the non-inferiority of carboplatin to radiotherapy in the treatment of stage I seminoma. Although the absence of disease-related deaths and preliminary data indicating fewer second primary testicular germ-cell tumours favour carboplatin use, these findings need to be confirmed beyond 4 years' follow-up.


1. Radioterapia jest efektywną metodą leczenia uzupełniającego nasieniaków w stopniu I, lecz obarczona jest większym ryzykiem związanym z indukcją wtórnych, niezarodkowych nowotworów w napromienianym polu oraz ryzykiem wystąpienia zdarzeń sercowo naczyniowych (szczególnie dotyczących aorty brzusznej pomiędzy Th4 a L2).
2. Okres wolny od nawrotu (RFS) dla radioterapii i chemioterapii karboplatyną jest podobny 96.7% vs 97.7% w przeciągu 2 lat obserwacji i 95.9% vs 94.8% w ciągu 3 lat obserwacji.
3. Pacjenci otrzymujący chemioterapię karboplatyną byli mniej apatyczni i mniej skłonni do opuszczania pracy niż chorzy przechodzący radioterapię. Nawroty odnotowano u 10 pacjentów po radioterapii i dwa po karboplatynie. Jeden związany z nowotworem zgon wystąpił w grupie poddawanej radioterapii w grupie poddawanej leczeniu chemicznemu zgonów nie odnotowano.

Pamiętaj proszę, że moje namowy do chemioterapii nie są moim widzimisię, że ja wolę albo mam udziały u producenta lub jeszcze inne teorie spiskowe :lol: Badania jednoznacznie przemawiają na korzyść chemioterapii i stąd moje szczere rady w tym temacie. Jeśli Wasza pani doktor nie czyta takich wydawnictw a zatrzymała się w epoce PRLu - serdecznie współczuję.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Nasieniak klasyczny - proszę o interpretację

Postprzez Jestem Ja » 22 Mar 2011, 00:58

Dziekuję Ci za te wszystkie informacje. Czytałam różne mateiały o nasieniaku, w tym przeczytałam cześciowo pracę doktorską z naszego forum. Jestem świadoma ryzyka przy zastosowaniu radioterpii. Mój mąż niestety nie. Staram się myśleć optymistycznie ale niechęci do tego lekarza jakoś nie mogę się pozbyć. Raczej nie będziemy jeźdźić razem na wizyty,bo jeszcze bym wybuchła. Nie akceptuję jego uporu,a przecież to jemu powinno zależeć najbardziej. Tak jak wspomniałam wcześniej, dzisiaj mój mąż przejrzał materiały,które mu podsunęłam.Jak je przeczytał to stwierdził, że podałam mu nieaktualne dane gdyż PANI ONKOLOG mu powiedziała, iż karboplatyna jest w niełasce i obecnie leczy się nasieniaki radioterapią. To jakiś żart!? Jak ja mam nabrać dystansu do tego wszystkiego? Jak pomóc mężowi,mimo mojej niechęci do lekarza prowadzacego. Może ma ktoś z Was jakieś złote rady?

Nastepny wynik TK :jama brzuszna czysta.
Jestem Ja
 
Posty: 35
Rejestracja: 13 Mar 2011, 12:44

Re: Nasieniak klasyczny - proszę o interpretację

Postprzez troll » 22 Mar 2011, 01:08

Witam,

Super, że jama brzuszna czysta. Niestety złotych rad mi brak. To kwestia komunikacji w Waszym związku i ufności. Pozostaje mi zaprosić męża na forum, może wtedy rozwiejemy jego wątpliwości. Może sobie poczyta historie ludzi, którzy nie wybierają sobie pomiędzy leczeniem troszkę bardziej szkodliwym a troszkę mniej (jak Wy) a wybierają pomiędzy życiem i zdrowiem a tak na prawdę śmiercią. Może mąż po prostu nie dostrzega szansy jaką otrzymał? To on może zdecydować, wybrać świadomie! A wybiera najmniejszą linię oporu... Myślę, że pójście razem z mężem na wizytę jest sensowne o ile oczywiście oboje tego chcecie. Nic na siłę, mąż jest dorosłym mężczyzną.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Nasieniak klasyczny - proszę o interpretację

Postprzez mała_żonka » 22 Mar 2011, 12:04

Cześć,

a trafiliście do tej lekarki po prostu jako do onkologa czy jako osoby, która specjalizuje się w leczeniu raków jądra? Tak jak Troll podkreślał nie raz - rak jądra nie jest w "top ten";) popularności zachorowań na raka i po prostu nie wszyscy lekarze wiedzą, jak sobie z nim radzić. Po drugie, dochodzi kwestia specjalizacji - my na początku też trafiliśmy do onkologa radioterapeuty i też usłyszeliśmy, że teleradioterapia jest lepsza niż chemia. Mój narzeczony też był nastawiony na naświetlania raczej niż chemię, zwłaszcza że lekarz trochę go "straszył" skutkami ubocznymi chemii (łysienie, upośledzenie szpiku,nefrotoksyczność). Przyznał jednak, że w związku z tym, że zajmuje się radioterapią, "nie jest na bieżąco z chemią" i generalnie jak opowiadał o skutkach ubocznych chemii to ciągle mówił o cisplatynie (to bardziej przestarzała i obciążająca forma leczenia). Natomiast onkolog chemioterapeutka od razu mówiła o karboplatynie; stwierdziła, że po radioterapii mogą się pojawić zaburzenia wzwodu (możliwość uszkodzenia jakichś nerwów? nie wiem dokładnie jaki byłby to mechanizm).
Nie czuj, że musisz walczyć z nim i z lekarzem. Fakt, że mąż zgodził się na terapię i jest zapisany na określony termin wywołuje w nim poczucie zobowiązania wobec lekarza (zaangażowanie). Ludzie mają silną potrzebę bycia konsekwentnym w oczach innych ludzi. Mąż musi zwalczyć pewien niesamowicie silny mechanizm psychologiczny i mam wrażenie, że jeśli przerwie tą "lawinę" działań i zastanowi się co jest ważniejsze: chwilowe zażenowanie/zawstydzenie, że musi się nie zgodzić z lekarką i przerwać ciąg leczenia czy własna przyszłość, może się udać.
Jeśli nie - spójrz na to z tej strony, że skuteczność obu terapii w badaniach jest porównywalna. Problemem są ew. skutki uboczne, ale to są liczby i statystyki ,trzeba wierzyć, że będziecie w tym procencie, którego to nie spotka.

Mała_żonka
mała_żonka
 
Posty: 28
Rejestracja: 30 Sty 2011, 00:53

Re: Nasieniak klasyczny - proszę o interpretację

Postprzez tom_sar » 22 Mar 2011, 20:27

Cóż mogę powiedzieć - obie metody leczenia (karboplatyna i radioterapia) są uważane za równorzędne i jeśli pacjent i lekarz wybrali radioterapię, należy uszanować ten wybór. Ważne aby to była świadoma decyzja pacjenta poinformowanego o skutkach ubocznych obu metod leczenia. Rokowanie jest tak czy inaczej bardzo dobre. :D
Awatar użytkownika
tom_sar
Ekspert
 
Posty: 47
Rejestracja: 22 Sty 2011, 21:26
Miejscowość: Warszawa

Re: Nasieniak klasyczny - proszę o interpretację

Postprzez Jestem Ja » 22 Mar 2011, 23:34

Panie doktorze czy to jest właściwe, że lekarz onkolog - radiolog bez kompletu badań już określiła rodzaj leczenia? I co z tym wynikiem histopatologicznym: "Ogniskowo w świetle naczyń krwionośnych w obrębie guza widoczne grupy komórek nowotworowych". Czy w tym przypadku leczenie radioterapią będzie słuszne. Po prostu boję się o męża. A po za ty lekarz przedstawiła mu niemal same superlatywy płynące z radioterapii nie wspominając za wiele o skutkach. Za to karboplatynę w samych czarnych barwach. Nie podoba mi się postawa tego lekarza. Dlatego myślałam, że najrozsądniej będzie zasiegnąć opini innego lekarza, który ma doswiadczenie w leczeniu raków zarodkowych. Wszystko mała_żonko kręci się o te skutki uboczne, pragnę aby mąż nie cierpiał...Czy mam odpuścić i się nie martwić, zaufać lekarzowi, powierzyć mu zdrowie mojego męża? Nie wiem czy starczy mi na to sił.
Jestem Ja
 
Posty: 35
Rejestracja: 13 Mar 2011, 12:44

Re: Nasieniak klasyczny - proszę o interpretację

Postprzez Jestem Ja » 23 Mar 2011, 22:35

Trollu: miednica także czysta! Czy w tym przypadku mąż jest zakwalifikowany do T1N0M0? Lekarz nie określiła. Ma przyśpieszoną radioterapię na piątek. I nic już nie poradzę, nie ma czasu na inną opinię, z resztą mąż kategorycznie odmówił, boi się, nie wiem tylko czego. Nie ma też czasu na bank nasienia. Jestem już cała odrętwiała z tego wszystkiego. Mam nadzieję, że mój mąż podjął słuszną decyzję o nie zasięganiu opini innego lekarza i że wszystko będzie dobrze... Trzymajcie kciuki.
Jestem Ja
 
Posty: 35
Rejestracja: 13 Mar 2011, 12:44

Re: Nasieniak klasyczny - proszę o interpretację

Postprzez troll » 24 Mar 2011, 00:43

Witam,

Stadium IA (pT1 N0 M0 S0). W Niemczech czy we Francji w tej chwili wywaliliby Was z Kliniki z karteczką "przyjdź za 2 miesiące do kontroli, zrób markery i TK" :). W Polsce w Klinice mąż dostałby jedną karboplatynę. U Was w Szczecinie leczą radioterapią.. cóż zrobić. Wszystko jednak będzie dobrze, bo inaczej być nie może. Powodzenia!

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 3 gości