Szanowni koledzy (i koleżanki), z ciężkim sercem jechałem do Kliniki, mnóstwo scenariuszy kreowało mi się w głowie. Ostatecznie został przeprowadzony wywiad i badanie USG przez lekarza, który dodatkowo skonsultował obraz z doktorem "Wyższym" rangą. Obaj stwierdzili, że wygląda na to cyt. "starego zeschniętego krwiaka". Tym bardziej że obaj pytali się o uraz, i rzeczywiście powiedziałem że w ubiegłe wakacje doznałem dość dotkliwego. Przeprowadzono USG całej jamy brzusznej, procesu nowotworowego nie stwierdzono, węzły chłonne w stanie odpowiednim. Mam nie tracić czujności i pokazać się w Klinice za 6 tygodni. Teraz napiszę rozpoznanie, uprzedzam jednak że wiele rzeczy może być błędnie napisanych, bo odczytuję to z odręcznego pisma lekarza.
Ostateczne rozpoznanie: C6L.1 in susp. (tu jak mogę prosić o sugestie, bo kompletnie nie wiem co to znaczy, ba, nawet nie wiem czy odpowiednio przepisałem, chyba
"podejrzenie guza jądra prawego"). Tam gdzie są kropki, kompletnie nie umiem odczytać

Opis udzielonego świadczenia:
LDH - 172 U/L
BHCG < 0,1
AFP 2,4
... jądra prawego.
Opisywana w badaniu MRJ zmiana jądra prawego.
Wymaga ponownej oceny w ... do 6 tygodni.
Przy rozpoznanym obrazie ........ zalecana biopsja jądra ... (obaj mówili o biopsji, jeśli zmiana nie ulegnie powiększeniu)
Wytyczne dotyczące dalszego postępowania:
Wymaga .... (no i tu kompletnie nie wiem co jest napisane - może zamieszczę skan i ktoś zdoła odczytać?

)
Wskazówki dla lekarza kierującego:
j/w
W zakresie farmakologii:
Xyvelam 500 mg op 2
Olfen SR 100 mg op 1
.... coś jest jeszcze napisane.
(miał ktoś do czynienia z tymi lekami?)Ostatecznie mam nie robić TK klatki, bo brzuch jest w porządku, USG Doopler nie został wykonany. Mam skonsultować te lekarstwa z urologiem prowadzącym/kierującym, co uczynię w poniedziałek. W poniedziałek też sam dla siebie ponownie wykonam markery.
Myślicie, że powinienem znaleźć na własną rękę USG Doopler i wykonać to badanie?
Może ktoś zna się na rozczytywaniu pisma i może załączyłbym jednak ten skan?
