Witam Was serdecznie . Jak ten czas czas pędzi nieubłaganie ..
Przewertowałam net ale nie znalazłam odpowiedzi może wy mi pomożecie ?
Mąż już od ... dawna marudził z tym 2 jądrem , ale że markery wychodziły OK Tomografia jamy brzusznej ( nie wiem czy ona obejmuje jądro ? ) była OK . To myślałam że jest dobrze .. Bo on raz mówił że to 2 jądro a raz że to " miejsce po tym wyciętym " go boli .. więc zwalałam to że po operacji .. Lekarz na kontroli tez mówił że może go boleć , i ręce też że mogą boleć długo ... Cudni Ci lekarze
I moje pytanie czy to na prawdę normalne , ze 10 msc po operacji nadal boli to " miejsce po usuniętym jądrze " ?? Mąż nie potrafi sprecyzować czy to jądro czy to obok , raz mówi że to raz że to a raz że i to i to

W każdym razie od kilku dni mówi że boli go jak przed operacją ..
Kontrole w szpitalu mamy w przyszłym tygodniu zapewne będziemy informować o tym fakcie ale może wy mnie uspokoicie , że to tak może byc po prostu ?