przerzuty, prośba o pomoc

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: przerzuty, prośba o pomoc

Postprzez romi » 03 Kwi 2013, 20:26

Witaj
Jeśli taka propozycję dostałeś to skorzystaj z niej, oszczędzisz sobie kłopotu z żyłami. Port naczyniowy to bardzo dobre rozwiązanie szczególnie, że czeka Cię obciążające leczenie a później zabieg.

viewtopic.php?f=9&t=257&p=5386#p5393

kat1340 napisał(a):Gorsza sprawa z pobraniem krwi - moje żyły, a w zasadzie to co po nich zostało to obraz wakacji w groznym - nędza i rozpacz. Siostry kłuły mnie po kilkanaście razy, po palcach, po stopach, po kostkach i ledwo "nakapały" do probówki na morfologię - takie badania pewnie nie są nawet miarodajne... Zalecam wszystkim chłopakom, którzy to czytają, a mają w perspektywie 4 BEP'y - jak ja - zakładajcie sobie porty naczyniowe - mi też zalecano, doktorzy odradzali, a ja myśląc, że jakoś to będzie popełniłem błąd i nie zdecydowałem się na ten krok.

c62 napisał(a): ...Przyjąłem łacznie 100 kroplówek: elekrolitów, cisplatyny, mannitolu, etopozydu i soli fizjologicznej. 2 razy ominąłęm bleomycynę. 3 razy brałem antybiotyk. Największe problemy miałem z żyłami i żałuję, że nie założyłem sobie wkucia centralnego w żyłę obojczykową.

Rozważ to.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: przerzuty, prośba o pomoc

Postprzez arek » 03 Kwi 2013, 21:00

Witajcie!
Osobiście chciałbym aby na temat portów wypowiedział się ktoś, kto miał sam z tym do czynienia - jestem ciekawy dokładnego funkcjonowania tego "ustrojstwa". (tzn.z każdą kroplówką przebijamy się przez skórę w miejscu wszczepionego portu, czy wystaje nam interface do którego podpinamy się z workami? a co jakiś czas "kable" przepinamy??) Koniecznie zdaj relacje z działania ;)
Przeszedłem 4 BEPy i wiem jedno - w razie (tfu tfu) wznowy, pierwsze co robię to staram się o założenie portu. Może specjalnym twardzielem akurat nie jestem, ale nigdy nie bałem się igieł. Nawet pond 8 litrów krwi honorowo zdążyłem oddać, ale po chemii jadąc na RPLND niczego tak się nie bałem jak tego - jak to będzie z tymi moimi żyłami. Na ostatnim TK nie wiem kto był bardziej mokry - ja, czy pielęgniarka próbująca założyć mi wenflon... Na pobranie krwi staram się jechać do szpitala do żonki, ona wie gdzie i jak mężusiowi skutecznie krwi upuścić :lol:
Pozdrawiam serdecznie i dopinguję w walce (do tej pory z ukrycia)
Trzymam kciuki!!
Pozdrawiam
Arek
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Re: przerzuty, prośba o pomoc

Postprzez paweld7 » 03 Kwi 2013, 21:15

już jestem zdecydowany na port :)
jednak jest jedno ale... czytałem na stronie szpitala o tych portach i jednym z przeciwwskazań jest zażywanie pochodnych kwasu acetylosalicylowego, a ja właśnie zażywam ten kwas (konkretnie polocard)
i nie wiem czy zgodzą się mi go załozyć...
jutro będę coś wiedizał to dam znać :)
paweld7
 
Posty: 119
Rejestracja: 15 Mar 2013, 12:27

Re: przerzuty, prośba o pomoc

Postprzez troll » 04 Kwi 2013, 01:26

Witaj,

Port to rozwiązanie stosowane na całym świecie, niestety wciąż wydaje się, że my jesteśmy na księżycu :D Sama sugestia prof. żeby takowy port Ci sprawić jest godna pochwały! Pamiętaj, że do zabiegu kwalifikuje specjalista chirurg i lekarz wiedząc o Twoim braniu Polocardu może Ci zmienić leczenie lub całkowicie od niego odstąpić (bierzesz ten lek ze względu na epizod zatorowo-zakrzepowy?). Ja jestem jak najbardziej na tak jeśli chodzi o port! :)

Co do chemioterapii TIP to musisz szczególnie uważać na objawy ze strony pęcherza moczowego. Dodatkowo oczywiście czeka Cię cała otoczka z wypadnięciem włosów, nudnościami i (oby nie) wymiotami, jadłowstrętem, osłabieniem, spadami parametrów krwi czyli to co w BEP. Paradoksalnie wydaje mi się, że oprócz konieczności stosowania Mesny jako prewencji krwotocznego zapalenia pęcherza moczowego to nie można nic w podaniu tej chemioterapii zepsuć (bo nie ma bleomycyny z którą jest tak wiele nieuzasadnionych niczym problemów).

Trzymam kciuki!
Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: przerzuty, prośba o pomoc

Postprzez paweld7 » 04 Kwi 2013, 11:42

Witajcie :)

właśnie wróciłem z krakowa zostałem zakwalifikowany do przyjęcia. Prof. wyznaczył mi termin na poniedziałek tj 08.04 czyli dość szybko biorąc pod uwagę obecne terminy :)
biorę polocard od niedawna właśnie przez ten zator, do niedawna brałem clexane 0.6, jednak prof. Krzemieniecki mówił żebym do dnia założenia portu odstawił polocard (uspokajał że nic się w związku z tym nie stanie) port mają założyć we wtorek.
paweld7
 
Posty: 119
Rejestracja: 15 Mar 2013, 12:27

Re: przerzuty, prośba o pomoc

Postprzez m9nika » 04 Kwi 2013, 15:50

Witam
Poza relacją z zakładania portu, fajnie jakbyś zrobił zdjęcie ;)
Powodzenia i pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: przerzuty, prośba o pomoc

Postprzez paweld7 » 04 Kwi 2013, 23:21

heh jeśli nie będzie tragicznie wyglądać to postaram się to zrobić :D
paweld7
 
Posty: 119
Rejestracja: 15 Mar 2013, 12:27

Re: przerzuty, prośba o pomoc

Postprzez p1990 » 05 Kwi 2013, 14:01

Czesc kolego, niedosc ze jestesmy rownolatkami to ja rowniez mam na imie Paweł :) Przeczytalem Twoja historie i wnioskuje ze jestes naprawde twardy gosc, nalezy Ci sie szacunek rowniez za to ze nie zalamujesz sie i myslisz pozytywnie. Napewno bedzie dobrze! Pozdrawiam!
p1990
 
Posty: 8
Rejestracja: 05 Kwi 2013, 12:42

Re: przerzuty, prośba o pomoc

Postprzez paweld7 » 06 Kwi 2013, 10:09

zawsze powtarzam (nie tylko ja zresztą) że pozytywne nastawienie podczas leczenia to połowa sukcesu :)
nawet w tak ciężkim przypadku jak mój :)
więc zawsze trzeba być dobrej myśli i nie poddawać się bo jeśli się poddasz to nawet najlepszy lekarz Cię nie wyleczy ;)
paweld7
 
Posty: 119
Rejestracja: 15 Mar 2013, 12:27

Re: przerzuty, prośba o pomoc

Postprzez paweld7 » 09 Kwi 2013, 08:50

Witajcie ponownie piszę tym razem ze szpitala Uniwersyteckiego gdzie czekam na chemie
jutro mam mieć założony port (był poślizg jeden dzień) jak go założą to powiem Wam jak było :D

pozdrawiam :)
paweld7
 
Posty: 119
Rejestracja: 15 Mar 2013, 12:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości

cron