Nienasieniak IIIB, (70% rak zarodkowy+30% potworniak)

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Nienasieniak IIIB, (70% rak zarodkowy+30% potworniak)

Postprzez marta_s » 23 Sie 2013, 16:53

Witajcie,
u nas ok, jesteśmy po konsultacji u dr Sarosieka. Ogólnie to czekamy na tomografię (środa 28.08.) i w zależności od jej wyników będziemy wiedzieć:
1) co z nerką-w jakim jest stanie i czy potrzebna jest operacja
2) co w końcu znajduje się w miejscu po RPLND-czy niewycięty doszczętnie nowotwór czy może coś innego
tak więc na razie nic nie wiemy i ta niepewność mnie dobija..
ale jesteśmy dobrej myśli :)
pozdrawiamy
marta_s
 
Posty: 21
Rejestracja: 14 Sie 2013, 13:54

Re: Nienasieniak IIIB, (70% rak zarodkowy+30% potworniak)

Postprzez oczarownica » 23 Sie 2013, 20:11

Cieszę się ze w domu jestescie i cali bo myslałam ze naprawdę Twoj mąż pod nóz poszedł. Trzymam kciuki za udana diagnostykę miejmy nadzieję ze wszytsko wyjasni juz za chwilę. Czasem strach ma wielkie oczy a wyobraźnia robi swoje.To juz kilka dni a 28 jest dla nas wielkim dniem dla kilkorga z nas. Mam nadzieję ze bedzie szcesliwy. Pozdrawiam Was gorąco i sprzedzcie jakos miło czas aby nie myslec o tym z czym i tak narazie nic zrobic nie mozna. Beata
czasami czekanie jest celem samym w sobie a nie jest celem to co przyniesie czas
oczarownica
 
Posty: 701
Rejestracja: 02 Mar 2013, 12:03
Miejscowość: mazury

Re: Nienasieniak IIIB, (70% rak zarodkowy+30% potworniak)

Postprzez marta_s » 04 Wrz 2013, 10:25

Witajcie :)
mamy już najświeższą TK, więc czas na mały 'update':

28.08.2013
TK jamy brzusznej i miednicy małej bez i ze środkiem kontrastowym.
Opis (w porównaniu z badaniem poprzednim z 04.07.2013).

Wątroba niepowiększona, bez zmian ogniskowych.
Trzustka niepowiększona, bez zmian ogniskowych.
Pęcherzyk żółciowy cienkościenny bez złogów.
Drogi żółciowe i przewód Wirsunga nieposzerzone.
Śledziona jednorodna, bez zmian ogniskowych, niepowiększona.
Nadnercza bez nieprawidłowości.
W prawej nerce torbiel 6 mm. W lewej nerce zastój moczu ? jak poprzednio.
W przestrzeni zaotrzewnowej metalowe zszywki po RPLND.
Do przodu od naczyń biodrowych wspólnych lewych jest widoczne ognisko tkankowe 23x20mm, 30jH ? poprzednio nie było widoczne ? obraz może odpowiadać wznowie węzłowej.
Poniżej lewych nn. nerkowych widoczne jest nieprawidłowe ognisko tkankowe 38x17mm (poprzednio 53x29mm) ? zmiany pooperacyjne /krwiak?.
Moczowód lewy wciągnięty w opisywane zmiany.

Poniżej, bocznie od nn. biodrowych wspólnych lewych obecnie widoczne są zwłóknienia oraz węzeł 7mm (jak poprzednio).
Pęcherz moczowy i prostata bez zmian.
Nie widać wolnego płynu w jamie otrzewnej.
W kościach objętych skanem nie widać ognisk destrukcji kostnej.
W objętych skanem fragmentach płuc nie widać guzków.

WNIOSEK
Podejrzenie wznowy węzłowej do przodu od naczyń biodrowych wspólnych lewych .
Mniejsze zmiany pooperacyjne w miejscu RPLND.

Koniec opisu.

Tak więc sytuacja z lewą nerką nie jest aż tak zła jak nam mówiono. Najbardziej martwi nas ten nowy guz...
Po konsultacji z onkologiem i chirurgiem została podjęta decyzja, że na razie wstrzymujemy się 2 miesiące z RPLND.
A ja mam jeszcze cień nadziei, że ten 'nowy' guz 23x20mm też się wchłonie...
Jak myślicie, czy jest taka możliwość?

Pozdrawiam :)
marta_s
 
Posty: 21
Rejestracja: 14 Sie 2013, 13:54

Re: Nienasieniak IIIB, (70% rak zarodkowy+30% potworniak)

Postprzez oczarownica » 04 Wrz 2013, 11:14

WITAJ Marto! wyglada na to ,ze moze to byc potworniak ktory ,,odrasta,, zwlaszcza ze trudno jest go zlikwidowac chemioterapią. Ale moze nie. teraz przypuszczam ze nikt na to nie odpowie . Martwi mnie natomiast nerka i zastój moczu co jesli sie to nie zmieni ? bedzie prawdopodobnie skutkowalo choroba nerki ... co wobec tego wam zaproponowano? Pomysł z obserwacją wydaje się być mądrym rozwiązaniem bo ostatecznie kolejny zabieg RPLND nie jest obojętny a pewnosci nie ma ,ze konieczny. Tak mi sie wydaje , na podstawie mojej wiedzy w tej dziedzinie i doswiadczenia. Ale niech sie wypowiedzą mądrzejsi :) pozdrawiam serdecznie Beata
ps warto wobec takiej sytuacji wykonywac posiewy moczu w celu kontroli czy nie rozwija sie w zwiazku z zastojem infekcja ukl moczowego.
czasami czekanie jest celem samym w sobie a nie jest celem to co przyniesie czas
oczarownica
 
Posty: 701
Rejestracja: 02 Mar 2013, 12:03
Miejscowość: mazury

Re: Nienasieniak IIIB, (70% rak zarodkowy+30% potworniak)

Postprzez marta_s » 04 Wrz 2013, 11:41

Dzięki Beatko za radę - z tymi posiewami moczu to faktycznie dobry pomysł.
A co do nerki - z tego co zrozumiałam, to źródłem zastoju moczu w nerce jest (malejąca obecnie) zmiana po poprzednim RPLND, ponieważ ta zmiana unosi moczowód i tym samym jest utrudniony odpływ. Tak na zdrowy rozum tłumacząc: źródło problemu maleje, więc być może probelm rozwiąże się w najbliższym czasie, taką mam nadzieję! ;)
pozdrawiam
marta_s
 
Posty: 21
Rejestracja: 14 Sie 2013, 13:54

Re: Nienasieniak IIIB, (70% rak zarodkowy+30% potworniak)

Postprzez oczarownica » 04 Wrz 2013, 12:14

a to super ! wiec jest duza nadzieja na poprawę funkcjonowania nerki i to jest najistotniejsze! więc tym bardziej posiew moczu jest jak najbardziej wskazany. Trzymam kciuki za powodzenie i nie dajcie sie strachowi bo on jest tutaj najgorszy. Badzcie dobrej mysli i pełni nadziei a zapewne zycie wam to nagrodzi! :) :) :) pozdrow Remka i siebie oczywiście :lol: :lol: :lol: :lol: i odzywajcie się koniecznie Beti :)
czasami czekanie jest celem samym w sobie a nie jest celem to co przyniesie czas
oczarownica
 
Posty: 701
Rejestracja: 02 Mar 2013, 12:03
Miejscowość: mazury

Re: Nienasieniak IIIB, (70% rak zarodkowy+30% potworniak)

Postprzez troll » 04 Wrz 2013, 13:35

Witaj Marto,

A jak świeże markery? Z góry przepraszam jeśli przeoczyłem a zawarłaś tę informację gdzieś wcześniej.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Nienasieniak IIIB, (70% rak zarodkowy+30% potworniak)

Postprzez marta_s » 04 Wrz 2013, 14:25

Markery były robione ostatnio 16 sierpnia i były w normie. A TK 28 sierpnia.
Trollu jeśli możesz to napisz co o tym myślisz.
Pozdrawiam ;)
marta_s
 
Posty: 21
Rejestracja: 14 Sie 2013, 13:54

Re: Nienasieniak IIIB, (70% rak zarodkowy+30% potworniak)

Postprzez figaro » 04 Wrz 2013, 19:42

Witaj (zresztą chyba już się znamy :-)
W tej historii są 2 aspekty - nazwijmy je "onkologicznym" i "urologicznym".
1. Onkologicznie:
Mieszany guz zarodkowy z potworniakiem w stopniu zaawansowania III B, po 4 kursach BEP zmiany zmniejszyły się z 140x95x150 mm do 100x75x89 mm. Markery spadły i w końcu się znormalizowały. Zaplanowano RPLND, które rzeczywiście niosło ze sobą możliwość usuwania nerki, gdyby tylko oznaczało to usunięcie całości guza - z 1 nerką da się żyć, ale za to pozbywamy się dużego guza i do tego potworniaka. Niestety, całkowite usunięcie guza nie było możliwe, została część o wymiarach 50x27x30 mm (więc nie usuwano też nerki), a w usuniętej i zbadanej większej części guza stwierdzono potworniaka. Z onkologicznego punktu widzenia nie jest to rewelacyjna wiadomość, bo może być tak, że ta zmiana zacznie odrastać lub ulegać odróżnicowaniu w inne typy histologiczne, np. w mięsaki. Dlatego jak najbardziej słuszna jest decyzja o próbie ponownego RPLND.

2. Urologicznie:
Od grudnia 2012 w lewej nerce jest zastój moczu spowodowany wciągnięciem moczowodu w naciek nowotworowy. Przy leczeniu nowotworów zarodkowych jądra często jest tak, że w trakcie chemioterapii przerzuty zaotrzewnowe szybko się zmniejszają i odpływ moczu się odblokowuje. Niestety, tutaj tak się nie stało, zapewne dlatego, że guz obejmujący moczowód i nerkę jest potworniakiem (a więc bardzo mało wrażliwym na chemioterapię utkaniem). Niezależnie od dalszego przebiegu onkologicznego, długotrwały zastój moczu rodzi pewne niebezpieczeństwo:
- zakażenia nerki
- stopniowe cieńczenie kory nerki i w konsekwencji ryzyko utraty jej funkcji (czyli filtrowania i wydalania moczu).
Dlatego nasz zespół urologiczny po konsultacji z radiologiem na seminarium radiologicznym, wobec utrzymywania się w CT zastoju moczu, podjął decyzję o odbarczeniu lewej nerki. Robi się to głównie na 2 sposoby:
- cewnik moczowodowy, tzw. JJ lub inaczej "pig tail" - długi cewnik z zakręconymi na obu końcach "ogonkami", z których jeden siedzi w nerce, a drugi w pęcherzu moczowym, "udrażniając" zwężone miejsca w moczowodzie. Cewnik ten jest, rzecz jasna, niewidoczny na zewnątrz.
- nefrostomia przezskórna, czyli nakłucie miedniczki nerkowej i odprowadzenie moczu do worka na zewnątrz. Zazwyczaj ta opcja jest wybierana w razie niemożności założenia cewnika JJ (jest, rzecz jasna, bardziej uciążliwa dla chorego).
Wcześniej wykonuje się badanie scyntygraficzne (radioizotopowe) nerek, które dokładnie określa, jak przesączają obie nerki (tzn., czy pracują prawidłowo). Scyntygrafia pokazuje z dokładnością do 2 miejsc po przecinku, jaki jest procentowy udział każdej nerki w filtrowaniu i produkcji moczu.
Im dłużej trwa ten zastój moczu, tym większe ryzyko, że nerka będzie działała coraz gorzej i w końcu przestanie pracować.

W tej sytuacji musimy myśleć o obu aspektach - onkologicznym i urologicznym. W medycynie jest trochę jak w biznesie, to bilans potencjalnych zysków i strat. Zobacz - są właściwie 3 scenariusze:
1. konieczność usunięcia nerki, ale za to doszczętnie zoperowany potworniak (co niestety też nie chroni w 100% przed jego nawrotem);
2. pozostanie z częścią potworniaka i większe ryzyko progresji choroby, ale za to odbarczona nerka, zanim dojdzie do utraty jej funkcji;
3. pozostanie z częścią potworniaka i większe ryzyko progresji choroby oraz nieodbarczona neka z zastojem moczu i możliwymi konsekwencjami jak wyżej.
Czy w pełni świadomie wybieracie trzecią, najmniej korzystną opcję?
Ściskam serdecznie,
Figaro.
Awatar użytkownika
figaro
Ekspert
 
Posty: 99
Rejestracja: 20 Sty 2011, 22:04
Miejscowość: Warszawa

Re: Nienasieniak IIIB, (70% rak zarodkowy+30% potworniak)

Postprzez oczarownica » 04 Wrz 2013, 19:54

wtrącę swoje 3 grosze... po za moja przeogromną sympatią dla Figaro jest we mnie jeszce najogromniejsze z możliwych zaufanie do Jego decyzji i sugestii. Figaro! :) wielki ukłon dla Pańskiej wiedzy , doświadczenia oraz wypowiedzenia się w temacie. ( co dla mnie skutkuje dozgonnym zaufaniem i wdzięcznością ,że Jest Pan Tym kim Jest) :) :) Serdeczne pozdrowienia dla Pana Doktorze a dla Was Kochani jasnosci i pewnosci w podejmowanej decyzji.. ( dokładnie o czyms takim myslałam lecz nie mam dosc kompetencji i doświadczenia aby sie w tej kwestii wypowiadać.) pozdrawiam Beata :)
czasami czekanie jest celem samym w sobie a nie jest celem to co przyniesie czas
oczarownica
 
Posty: 701
Rejestracja: 02 Mar 2013, 12:03
Miejscowość: mazury

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 49 gości