przez anna2014 » 21 Lut 2014, 00:12
Witam,
przepraszam, że znowu zawracam Wam głowę swoimi rozterkami, chociaż dla wielu mogą one wydawać się błahe.
Wyczytałam gdzieś m.in. na forum, że przy rozpoznaniu utkania carcinoma embryonale ( a taki rozpoznano u mojego męża), nawet jeśli w tomografii jamy brzusznej, miednicy małej i klatki piersiowej nie ma zmian, markery w normie oraz guz w jądrze w stadium pT1, lepiej zdecydować się na dwa kursy chemioterapii (temat Pechowca "Mój przypadek Carcinoma embroynale").
Wiem, że obie opcje postępowania są właściwe, ale czy ten typ utkania faktycznie niesie większe ryzyko nawrotu?
Pozdrawiam