Witam.
Pierwsza pieciodniowka za nami.
Generalnie nie bylo bardzo strasznie. Pojawily sie nudnosci, oslabienie (zwlaszcza w drugim dniu), a wczoraj jeszcze uczucie zatkanego ucha. Nudnosci w ostatnim czasie nasilily sie, a lek jakby krocej (setronon) dziala, jakies 4h.
Przed nami teraz dolewki bleo i pierwszy cykl bedzie mozna uznac za zakonczony.
Czego mozna spodziewac sie po bleomycynie?? Nudnosci? Oslabienia?
Jakimi srodkami (poza farmaceutykami) mozna wspomagac przeciwdzialanie nudnosciom?? Narazie brat lyka wlasnie setronon i pije cole, czasem wspomaga sie tic-tacami

aaa i oczywiscie mc donaldem, choc nie wiem czy to wlasnie nie nasila pozniejszych nudnosci.
Ile dni po pieciodniowce moga wystepowac wymioty (tzw opoznione), nudnosci??
Czy miedzy cyklami wzmacniac jakos organizm??
Po jakim czasie chemia powinna zaczac dzialac na komorki nowotworowe?? Czy dzieje sie to po pewnym okresie czy od pierwszego dnia podania chemii. Chodzi mi o swiadomosc, ze to swinstwo zacznie byc niszczone... Czy to wlasnie niszczenie moze sie jakos dodatkowo objawiac, czy pozostaje niezauwazone dla chorego??