Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et teratoma

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez romi » 23 Cze 2012, 22:30

Podliczyłem z grubsza: 3 kursy z dolewkami, kontrolnymi morfologiami, tomografiami, i kilkoma kontrolami markerów, nie licząc błędnych wkłuć (niestety też się zdarzają) - wyszło mi około 40 razy i to wszystko w dość krótkim czasie, że żyły nie zdążą się zregenerować.
Poproś lekarza o wypisanie jednego skierowania na TK płuc, brzucha i miednicy i zobacz co powiedzą w dolmedzie, pewnie też rozdzielą. Na przyszłość poszukaj miejsca gdzie nie będą robić kombinacji z rozdzielaniem badań.
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez kat1340 » 24 Cze 2012, 01:10

To nie takie proste... Podobno czeka się długo wszędzie i ciężko trafić na coś takiego jak Dolmed pod względem terminów. W 4WSK na przykład najbliższy termin jest na... uwaga... wrzesień. Zdążyłbym wykitować za ten czas.

Będe kombinował, zrobię objazd po wrocławskich tomografach, spróbuję załatwić w Dolmedzie z radiologiem jak radził troll - rejestracja w różnych ZOZach i NZOZach nie jest procedurą obligatoryjną - jak się zgodzą w Dolmedzie to będe miał po prostu z głowy, jak nie to zrobię objazdówkę i tyle.

Co do kłucia - trudno takie życie. Nic nie poradzę, no chyba że założę sobie wkłucie centralne :? - ee chyba wolę igły.
kat1340
 
Posty: 99
Rejestracja: 21 Maj 2012, 23:42

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez romi » 24 Cze 2012, 10:11

Port naczyniowy to świetne rozwiązanie. Jeśli będziesz miał taką możliwość to skorzystaj z niej. Na zachodzie to często stosowane rozwiązanie w czasie leczenia chemioterapią. Oszczędza żyły i późniejsze kłopoty ze zrostami. Trzeba ułatwiać sobie życie w czasie leczenia a nie dokładać problemów.
Właśnie ze względu na długie terminy trzeba być trochę przewidującym i wcześniej planować i rezerwować terminy badań. Kolejną tomografię będziesz miał pewnie po zakończeniu leczenia, to już wiesz co robić :)
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez fiodor » 24 Cze 2012, 10:31

Pan dr Sarosiek zaproponowal bratu port, jednak zostalismy przy iglach jak narazie :) z tym, ze jeden wenflon uzytkujemy 3 dni, nie wyciagamy go przy powrocie do domu, by wlasnie w ten sposob minimalizowac wklucia.
fiodor
 
Posty: 44
Rejestracja: 06 Cze 2012, 13:06

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez romi » 24 Cze 2012, 11:03

Fiodor - trzeba było się zdecydować, to ułatwienie dla wszystkich, przede wszystkim dla pacjenta. No ale to Wasz wybór, dr Sarosiek chciał jak najlepiej.
Poczytajcie co chemia robi z żyłami i jakie kłopoty niektórzy mają po chemii, to spojrzycie na port naczyniowy inaczej.
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez fiodor » 24 Cze 2012, 11:13

Zdaje sobie z tego sprawe, ale brat stanowczo odmowil, a jego zdanie tez "cos" sie liczy. Wykonywanie zabiegow na "sile" moze doprowadzic do calkowitej fobii szpitalnej.

Domyslam sie, ze taki port to, jak to nazwales, ulatwienie. Jednak sam nie wiem czy osobiscie bym sie na to zdecydowal. Jakos kojarzy mi sie to z ... po prostu zle.
fiodor
 
Posty: 44
Rejestracja: 06 Cze 2012, 13:06

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez romi » 24 Cze 2012, 11:27

Nazwa jest taka jaka jest, może źle się kojarzy, ale trzeba patrzeć nie na nazwę, a na ułatwienie i korzyści. Najbardziej przekonuje zdanie kogoś kto takie coś użytkował, może się ktoś odezwie. Jak kiedyś napisał Troll łatwe w użytkowaniu, wygodne, oszczędza żyły, nie przeszkadza w codziennym życiu i załatwia całą chemioterapię.
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez kat1340 » 24 Cze 2012, 12:40

Zakładanie wkłucia centralnego wykonuje się pod znieczuleniem? Jak to później wygląda, wystaje mi coś cały czas znad obojczyka czy co?
kat1340
 
Posty: 99
Rejestracja: 21 Maj 2012, 23:42

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez troll » 24 Cze 2012, 13:05

Witaj,

Dziś utrzymanie dostępu przez 3 dni może nie być problemem, "jutro" 3 godziny to może być maks. Venflon jest bardzo dobrym rozwiązaniem, gdy chodzimy co 3 miesiące na badania obrazowe z kontrastem, wtedy nic się nie stanie. Natomiast przy podawaniu cytostatyków żyły po bardzo krótkim czasie mają dość. Zacznie się szukanie żył po stopie, nodze a wtedy będzie to już problem. Oczywiście niczego nie przesądzam bo to kwestia w dużej mierze indywidualna jak zachowają się żyły, natomiast jeśli nie zdecydujecie się na port naczyniowy to brat będzie musiał być bardzo uczulony na wszelkie niepożądane objawy wokół wenflonu tj. zaczerwienienie, opuchlizna, pieczenie mogące świadczyć o wynaczynianiu się cytostatyków co jest bardzo groźne. Założenie portu odbywa się w krótkim znieczuleniu ogólnym.

Co do portów to wszyscy chorzy we Francji, Niemczech, Skandynawii u których przewiduje się dłuższe leczenie mają proponowane wszczepienie portu, po prostu jest to ułatwienie zarówno dla pielęgniarek jak i samego chorego.
Przykłady portów:
port4.jpg
Port naczyniowy
port4.jpg (33.03 KiB) Obejrzany 10565 razy

port1.jpeg
Port naczyniowy 2
port1.jpeg (21.59 KiB) Obejrzany 10565 razy

port3.jpg
Port naczyniowy 3
port3.jpg (33.31 KiB) Obejrzany 10565 razy

port2.jpg
Port naczyniowy 4
port2.jpg (15.44 KiB) Obejrzany 10565 razy


Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez kat1340 » 27 Cze 2012, 20:14

No już po tomografie. Po zażartej dyskusji z radiologiem ustaliliśmy, że lepiej będzie wykonać dwa badania osobno (dziś klata, w poniedziałek miednica+brzuchacz), choć upierałem się by dziś zrobić całość (nawet się uraczyłem FORTRANSEM wczoraj). Argumentacja doktora: kontrast musi zostać podany w ściśle określonym momencie i robiąc tak rozległe badanie tracimy na dokładności badania. Teraz mam nauczkę, że przy rejestracji w zeszły czwartek nie zarządałem rozmowy z radiologiem - byłoby załatwione jak trzeba...

Prawda, nieprawda, ale już na to poszedłem, zwłaszcza, że do poniedziałku raptem kilka dni. Jutro odbiorę badanie TK klatki i pognam do onkologa; jeśli wyjdzie przerzut to i tak wiadomo jakie będzie leczenie (a przynajmniej będzie wiadomo, że BEP już można polać), niezależnie co wyjdzie w pozostałych TK, czy dobrze myślę? W poniedziałek mam szansę wejść na oddział, z rana tego właśnie dnia zrobię tomograf i jak już mnie odepną od kroplówy pognam po wynik do Dolmedu, ewentualnie przefaksują mi z tamtąd do 4WSK.
kat1340
 
Posty: 99
Rejestracja: 21 Maj 2012, 23:42

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości