przez bread » 10 Cze 2014, 21:57
Witam. Dziękuję Wszystkim za zainteresowanie i rady. Szczególnie dziękuję Ekspertom. Odpowiedzieli mi Słoń, dr Sarosiek i troll. Każyd z Panów ma jednak inne zdanie co do mojego przypadku. Jeśli mogę zacytować :
I.
1. po pierwsze spokój - nasieniak, nawet z dużymi przerzutami, prawie zawsze jest do pełnego wyleczenia;
2. obecnie należy przede wszystkim ustalić obecny stopień zaawansowania nowotworu i warto nawet odrobinę poczekać, aby zdobyć pewność czy doszło czy nie do rozsiewu do węzłów chłonnych zaotrzewnowych. proponuję: na spokojnie powtórzyć TK brzucha z miednicą (rozumiem, że zapalenia prawie już nie ma) i jeśli węzły będą większe - to rozpoznać rozsiew do węzłów chłonnych przestrzeni zaotrzewnowej (II st zaawansowania) i podać 3xBEP (opcją, przy małych węzłach, byłaby radioterapia, ale sposób przeprowadzenia zabiegu raczej tę opcję wyklucza). natomiast jeśli węzły się zmniejszyły, to mogły być faktycznie jedynie odczynowe (od zapalenia) i 1-2 cykle karboplatyny (ta różnica wynika z różnych standardów) są niezłą propozycją.
3. ważne jest aby wiedzieć to przed decyzją o leczeniu.
generalnie nie jest źle"
II.
"Zgadzam sie z Twoja pania doktor ze Szczecina. Powiekszenie wezlow chlonnych jest pewnie zwiazane z zakazeniem. Zgadzam sie, ze trzeba poczekac z karboplatyna na pełne zagojenie rany. W Twoim przypadku zastosowałbym 1-2 dawki karbo lub tylko scisłą obserwację"
III.
"Błąd w leczeniu operacyjnym jest ewidentny i istotnie zwiększa ryzyko rozsiewu, który naturalnie może być manifestowany obecnością powiększonych węzłów chłonnych w miednicy. Przez wzgląd na sam, niezgodny ze sztuką, zabieg oraz obecność powiększonych węzłów chłonnych uważam, że jesteś kandydatem do chemioterapii wg BEP - 3 kursy lub 4 kursy EP. Nawet, gdyby miało być to nadleczenie. To jest po prostu bolesne naprawianie błędu popełnionego przez urologów. Tydzień w tą czy w tą przy perspektywie 3 BEPów nie robi różnicy - jedź na konsultację do CO-I. Uważam, że takie "duże działo" ma swoje uzasadnienie w tym momencie. Karbo to za mało."
A ja dzisiaj byłem na USG brzucha u pani profesor radiolog tu w Szczecinie i ona napisała tak:
"Stan po usunieciu lewego jadra z powodu NPL. Cechy stłyszczenia trzustki i wątroby I stopnia. Wątroba o średnicy 19,3cm. zmian ogniskowych nie dostrzega się. Pęcherzyk żółniowy ułożony śródwątrobowo bez odbić. Drogi żółciowe zewnątrz i wewnątrzwątrobowe nieposzerzone śledziona bez zmian. Kształt wielkość i ułożenie obu nerek w normie. W obu nerkach widoczne liczne brzybrodawkowe konkromenty 0,4-0,5cm. Ukmy nieposzeżone. Podejrzenie węzełków chłonnych przyaortalnych śr. 1-1,5cm. Pakietów powiększonych węzłów chłonnych ani wolnego płynu nie udało się wykazać. W pęcherzu moczowym piasek. Pojedyncze węzły chłonne w okolicy pachwinowej prawej od 0,8 do 1,5cm. o prawidłowej strukturze. W lewej okolicy pachwinowej blizna. Powiększonych węzłów chłonnych nie udaje się wykazać. KONIEc.
Pani profesor twierdzi, że mimo iż USG nie jest odpowiednim urządzeniem do badania węzłów chłonnych, to ona uważa, że nie ma popodu do zmartwień. A ja oczywiście się martwię i bolą mnie plecy.
I kto ma podjąć decyzję? Ja? Przecież jeśli ja mam podjąć decyzję, to będzie to czyste chybił trafił.