Późno zdiagnozowany na podstawie usg: guz jądra lewego. (ok 2,5x 3,5 cm, teratoma mat)
Póki co markery w normie.
Na zabieg musimy czekać 2 tygodnie.
Po badaniach na szyi pojawił się bolący guzek i na razie jest tam niecały tydzień.
Czy powinien to byc niepokojący objaw, bo tak gdzieś czytałam, a w przeglądanych przypadkach nikt o czymś takim nie wspominał?
Czy juz należy umówić wizytę u onkologa po operacji?
Czy ktoś może polecić jakiegoś onkologa z Rzeszowa lub okolic i czy ma ktoś na informacje o jakości leczenia na dość nowym oddziale w Rzeszowie.