Długo zbierałem się żeby coś opublikować, chciałem przybliżyć swój przypadek i wyjaśnić kilka tematów które są dla mnie istotne.
Mam 29 lat
Mieszkam w trójmieście i w styczniu 2025 roku dowiedziałem się że mam raka prawego jądra,
niedługo później tj 5 lutego 2025 roku byłem już po orchidektomi
Wynik mikroskopowy (histopat wskazał na)
Rak zarodkowy jądra prawego (Embryonal carcinoma).
W jednym wycinku widoczne bardzo drobne (wielkości <0,05cm) fragmenty trofoblastu [beta-HCG (+), glypican (+)] - wskazana okresowa kontrola enzymatyczna (beta-HCG).
Największy wymiar guza wynosi 1,7cm, ulega znacznej martwicy. Nowotwór ograniczony do jądra, nie nacieka osłonki białawej jądra, najądrza, sieci ani powrózka nasiennego. Widoczne pojedyncze zatory z komórek nowotworowych w świetle naczyń; inwazji nerwów nie stwierdzam [LVSI (+), PNI (-)].
Linia odcięcia powrózka o zwykłej morfologii.
Pozostałe barwienia IHC: CD30 (+), AFP (-).
pT2N0Mx, R0
(8. edycja TNM, UICC)
ICD10 PL: C62 - Nowotwór złośliwy jądra
ICD-O-3 Morfologia: M-9070/3 - Rak zarodkowy, BNO
Następnie miałem konsylium i przydzielenie do konkretnego onkologa, w związku z tym że hcg nie spadło do normy po orchideoktomii zdecydowaliśmy o przystąpieniu do leczenia w schemacie 3x bep, ostatni wlew ostatniego cyklu miałem 26 maja 2025 roku czyli dokładnie rok temu
Od tego czasu spotykamy sie z onkologiem co około 3 miesiące robiąc markery AFP, LDH oraz HCG oraz obrazowania brzucha, płuc, oraz miednicy małej
Same obrazowania wychodzą dobrze, markery tj ldh i hcg w normie poza AFP które cały czas mam podwyższone poza referencyjny obszar laboratoryjny wynoszący 7
04.09.2025 - AFP -> 11,8
12.09.2025 - AFP -> 10,5
30.09.2025 - AFP -> 10,9
24.10.2025 - AFP -> 11,3
16.12.2025 - AFP -> 12,5
22.04.2026 - AFP -> 12,4
20.05.2026 - AFP -> 12,8
01.06.2026 - AFP -> 11,8
Nie ukrywam że strasznie siedzi mi to w głowie, odkąd zachorowałem stałem się chorobliwie czujny na wszystkie sygnały które daje mi ciało i staram się mieć wszystko pod kontrolą, niestety odnoszę wrażenie że jeżeli sam o to wszystko nie zadbam lekarze nie ogarną kuwety za mnie. Martwi mnie podwyższony poziom afp i chciałbym poznać wasze zdanie lub może podobne historie.
Od pół roku jestem szczęśliwym ojcem i to daje mi ogrom siły do walki z tym syfem.
życzę wszystkim dużo zdrowia i liczę na jakiś Feedback
Pozdrawiam