Długo się nie odzywałem, jednak nie mogłem zebrać myśli w jedną całość. Jestem po 2 kursie BEP, jednak nie znoszę chemii zbyt dobrze.Po każdym cyklu ok 5 dni leże i "kwiczę", mam straszne zawroty głowy i "piszczenie" w uszach. Nie wspominając o gorzkim smaku w ustach. Wcześniej pisałem, że nie mam żadnych objawów- teraz wiem że to było złudne wrażenie. Psychicznie ciężko jest mi to wszystko wytrzymać, męczy mnie pobyt w szpitalu, nie mogę się na niczym skupić... naprawdę jest ciężej niż się spodziewałem. Moje płytki krwi nie regenerują się same, dostaję zastrzyki, wczoraj dostałem dolewkę bleo i dostałem takiej gorączki wieczorem, że prawie straciłem świadomość... mógłbym tak opisywać wiele jeszcze objawów ale myślę, że nie mogę za bardzo się żalić