przerzuty do wezłów chłonnych w okolicach tętnicy nerkowej 25mm,
dostał trzy cykle chemii, po czym okazało się, że nie przyniosły pożądanego efektu,
zmiany na wezłach nie cofnęły się nic a nic,
po czym okazało się, że ma dziwną narośl na kręgosłupie,
Tk i RM wykazały, że to prawdopodobnie zmiany o charakterze meta (przerzut do kości)
i dwa tygodnie wyjęte z życiorysu w oczekiwaniu na dalsze badania,
po czym scyntografia kosci wykazala ze to nic poważnego i że te zmiany są przez chemioterapie.
Wszystko to trwało od marca do maja, po czym pojawiły się przerzuty do wezłów chłonnych w pachwinach.
Koniec koncem jutro ma zabieg usuniecia tych wezłów koło nerki, z tymi w pachwinie nie mam pojecia co dalej.
Ten kregosłup nie daje mi spokoju, wiec byłabym wdzięczna za jakies informacje na ten temat. Moze ktos mial podobne objawy, bo interesuje mnie czy nie zadzieje się z tym cos w przyszlosci:/
Mój chłopak jest bardzo młody ma dopiero 24 lata i mamy małego synka, nie wiem co będzie dalej
Proszę też użytkowników tego forum o jakieś uwagi co dalszego leczenia, za które z góry dziękuje.
Pozdrawiam. Kasia.

