Cześć,
chciałbym poddać dyskusji mój przypadek. (27 lat)
30.05.24 na wizycie u urologa pada diagnoza - guz prawego jądra, niewielki, markery w normie
Jeszcze 3-4 tygodnie wczesniej nie wyczuwałem nic. Bardzo szybko urósł.
31.05.24 kwalifikacja do zabiegu w szpitalu
04.06.24 zabieg orchidektomii (bardzo szybko)
Po zabiegu tydzień po zrobione markery, również w normie bez najmniejszych odchyłów.
Wyniki histopatologiczne:
Rak zarodkowy 1,5x1,3x1,1
Guz ograniczony do jądra
Zajęcia najadrza nie stwierdza się
Inwazja naczyń krwionośnych i limfatycznych obecna
Inwazja okołonerwowa nieobecna
Jądro poza guzem: obecne zmiany o cechach germ cell neoplasia in situ
Powrozek nasienny w obrębie marginesu chirurgicznego bez nacieku R0
Tomograf z kontrastem wyszedł czysty.
Na konsylium zaproponowano mimo to 2x BEP, co trochę mnie podłamało, ponieważ staramy się o dziecko, a moja partnerka ma również problemy (policystyczne jajniki), a wszystko to utrudnia sprawę. Po chemii natomiast mogę stracić płodność ? Pani doktor mówiła, że rzadko się to zdarza, i że miała pacjentów, którzy mają dzieci po większej ilości chemii.
Co sądzicie o tym 2x BEP ?