Witam Wszystkich,
mam raka jądra pt2 bez przerzutów, jestem w stadium IB i w ZCO zaproponowali mi obserwację albo 2x karboplatynę albo radioterapię. Zdecydowałem się na 2 dawki karboplatyny. W czwartek - tj. 18 grudnia dostałem pierwszy wlew - 15 stycznia będę miał drugi.
Moja reakcja na karboplatynę jest ciężka. W czwartek poczułem już osłabienie a w nocy obudziły mnie nudności i niepokój - szybsze bicie serca. Utrzymywało się to cały piątek. Do tego duże osłabienie. Wczoraj - czyli w sobotę było jeszcze gorzej - dzień skończyłem dwukrotnymi wymiotami. Zwymiotowałem wszystko co miałem w żołądku. Mogę zaznaczyć, że zażywam lek o nazwie Atossa i jak widać nic mi nie pomógł. Dzisiaj - czyli 3 dzień po wlewie - czuję się jak po kacu, doszedł lekki ból głowy, nadal nudności i dużo większe osłabienie. Obawiam się, że skończy się znowu wymiotami.
Czy są jakieś sposoby na wyeliminowanie nudności? Jakieś dobre leki? Co mam w mojej sytuacji robić? Kiedy miną nudności bo to jest dla mnie najgorsze. Czytałem prawie całe forum i widziałem, że reakcja po karboplatynie nie jest taka straszna. Jestem trochę załamany bo nie spodziewałem się, że będzie u mnie aż tak źle. Mogę dodać, że mam 28 lat.

