Z wynikami badań krwi syna byłem u lekarza prowadzącego i pani doktor stwierdziła, że ponieważ markery są podniesione to prawdopodobnie będą dwa kursy chemii, ale decyzja ostateczna będzie podjęta jak będą wyniki tomografii. Zasugerowała też co jest zgodne z wytycznymi NCCN złożenie nasienia w banku. Tak przy okazji może należałoby w banku wiedzy umieścić taki temat. Powiedziała jeszcze coś co chciałbym zweryfikować, a mianowicie, że skutki chemii, jeśli chodzi o płodność mogą trwać nawet kilka lat i nawet wtedy dziecko może (nie musi) urodzić się z jakimiś wadami. Czy nasi eksperci mogą podzielić się z nami wiedzą na ten temat (może właśnie w bazie wiedzy).
Pocieszające jest to, że uzyskałem informację, że po przedstawieniu wyników badań chemia może rozpocząć się bezzwłocznie, w ciągu kilku dni.
Zgodnie z sugestią
trolla (dziękuję)

umówiłem się w Warszawie na wizytę z synem i jutro jedziemy do CO-I. Byłem zaskoczony , bo mimo że nie mam wyników tomografii polecono przyjazd i to tak szybko. Myślałem, że będziemy czekali tygodnie na wizytę i w ogóle nie będą chcieli rozmawiać bez kompletu wyników. Czy wszystkich z rj tak ładnie traktują w CO-I, bo mam wrażenie, że jak powiedziałem o co chodzi to nagle jakby coś się otworzyło? Czy mam prosić o konsultację konkretnego lekarza, czy zdać się na to co przyniesie los? Może ktoś ma jakieś sugestie?
Mam jeszcze pytanie dotyczące tomografii. W jednych ośrodkach robią oddzielnie tomografię płuc i brzucha z miednicą, a w innych jednocześnie. Próbowałem dowiedzieć się o co chodzi, czy jest to kwestia techniczna, czy chodzi o kasę za badania. Nikt wprost nie powiedział że chodzi o kasę, ale każdy chciał dwa skierowania. Argumenty były następujące:
Za jednoczesną mniejsze obciążenie pacjenta kontrastem , bo tylko raz, mniej czekania, wyniki tak samo dokładne jak przy oddzielnym badaniu.
Za oddzielnym w odstępie kilku dni mniejsza jednorazowa dawka promieniowania, ale to mnie nie przekonuje, bo i tak dawki się kumulują, inaczej podawany kontrast ( pani z którą rozmawiałem powiedziała coś o różnych przepływach), ponoć dokładniejsze wyniki.
Nie wspominam o samym urządzeniu, bo to na pewno ma znaczenie czy jest to sprzęt stary czy nowy, czy dwu, czy 64-ro rzędowy (to ponoć dokładność i dawka promieniowania).
Jak to jest z tą tomografią, czy w ogóle taka wiedza jest nam pacjentom potrzebna? A może dobrze byłoby wiedzieć?
Pozdrawiam wszystkich.