Nic nie legło w gruzach chociaż sytuacja stała się poważna i musisz mieć tego świadomość. Nastąpił rozsiew nowotworu do węzłów chłonnych przestrzeni zaotrzewnowej. Zmiany są dość rozległe ale w żaden sposób nie wyklucza to możliwości skutecznego leczenia. Pamiętaj, że chłopaki u nas na Forum, także ci, którzy tutaj nie dotarli oraz mnóstwo facetów na całym świecie zaczynało swoją walkę z chorobą w tym samym momencie w którym i Ty się znajdujesz. Jest to sytuacja dość skomplikowana ale wyjść jest wiele i współczesna onkologia daje nam sporo narzędzi ku temu aby wciąż wyjść na prostą i celem leczenia będzie oczywiście leczenie radykalne. Nikt w tej chwili nie da Ci gwarancji, że choroba jest w 100% uleczalna ale przy optymalnym i prawidłowym postępowaniu wciąż jest to 95% szans na całkowite wyleczenie a moim zdaniem to na prawdę sporo - szczególnie w przypadku nowotworu złośliwego.
Skierowanie się do 4WSK i do dra Świątoniowskiego to bardzo dobry wybór
W tej chwili kompletujemy badania obrazowe (jeszcze klatka i miednica). Hist-pat już masz, przydałoby się jeszcze raz pobrać krew na markery aby ocenić ich aktywność w surowicy krwi obwodowej na tę chwilę (choć moje przypuszczenie to wzrost ich wartości).
Moja propozycja jest następująca. Ponieważ pierwsze wyniki (TK brzucha) wskazują na masywny rozsiew nowotworu nie zwlekaj i udaj się do Poradni Onkologii 4WSK najszybciej jak to będzie możliwe. Rozpoczęcie chemioterapii jest w tej chwili kluczowe i im szybciej zostanie ona rozpoczęta tym lepiej dla Ciebie. Badanie obrazowe mogą zostać dokończone w umówionych terminach a na dniach po nich (nawet bez wyniku!) rozpoczęcie chemioterapii. Szykują Ci się fajne święta ale czy nie fajnie będzie świętować kolejnych świąt będąc całkowicie wyleczonym?
W tej chwili wygląda na to (o ile się nic nie zmieni), że jest to przynajmniej IIC stopień zaawansowania klinicznego choroby (może ulec jeszcze zmianie - de facto to staging wykonuje się na podstawie kompletu badań, które wymieniłem) ale da Ci to pewien obraz sytuacji. W stopniu IIC leczeniem z wyboru jest chemioterapia wg programu BEP z założeniem podania 3 kursów leczenia. Nie ukrywam, że należy oczywiście rozważyć 4 kursy ale to decyzja Twojego lekarza onkologa - nie będzie ona błędna. Prawdopodobnie również po leczeniu chemicznym zmienione węzły chłonne trzeba będzie operować ale to temat na rozmowę po zakończeniu chemioterapii.
Także racjonalnie wygląda:
- wizyta u dra Świątoniowskiego dosłownie na dniach, ustalenie planu działania
- skompletowanie wyników badań obrazowych, hist-pat, świeże markery - to wszystko "do kupy"
- staging, określenie stopnia zaawansowania klinicznego choroby, grupy prognostycznej i ustalenie planu leczenia
- rozpoczęcie chemioterapii (która może się rozpocząć nawet przed odebraniem pozostałych wyników TK - co więcej, szybkie jej rozpoczęcie będzie pożądane i nie będzie błędem - będzie dobrym sposobem postępowania).
W razie jakichkolwiek pytań wszyscy służymy radą.
Pozdrawiam

