hmm moi drodzy to mówię ja jarząbek hehe
ze zdrowiem i zyciem to jest tak mozna miec najgorsza chorobę i wyzdrowiec i mozna miec cos lekkiego i zemrzeć takie sa moje doswiadczenia i obserwacje z ponad 26 letniej praktyki pzy łóżku pacjenta i n ie tylko łózku.

dlatego wazna jest postawa człowieka ,,zachorowanego,, i umiejetnosc zmierzenia sie z tym czego przyszło mu doswiadczac. Mamy tu to szczescie w nieszcesciu ze dotknął nas na tyle żadki nowotwor ,że mozemy przya tak nieznaczej na szcescie ilosci zachorowqan i szczegolne tepo wzrostu nowotworu na osobliwe traktowanie prze naszyc umiłowanych Lekarzy i to jest ogromnym atutem tego nieszczescia

Po za tym mamy zaszczyt znac tych Najlepszych i oddanych onkologów , którzy nas wspieraja , leczą i doradzają nam.To kolejny atut więc moze szczescie w nieszczesciu?
co do prosby urologa o napisanie pisemka stosownego to oczywiscie wspanialym byłoby to zeby piprosil o doprecyzowanie wyniku ale nie liczyłabym na to bo to wiaze sie z kosztami a urolog docelowo nie leczy nowotworo jadra wiec nie bedzie chaial zapewne brac na siebie kosztu badania.Wazne zeby podpisał pi\semko. A czas starconym nie bedzie bo nim kolega odbierze preparat to mnie pewnie troszke czasu a jesli szybko to byc moze udamu sie samemu za taka konsultacje zaplac i zyska czas .

Tak czy siek lepszy wrobel w garsci niz gołab na dachu. Próbuj pytaj jesli nie zgodzi sie urolog poipros swojego rodzinnego wazne zeby byla pieczatka leklarska. pozdrawiam serdecznie i miejemy nadzieje całe to pisanie niepotrzebnym sie okaze

Beata