Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez m9nika » 31 Sie 2013, 18:05

Witam
Bardzo mnie Cieszy, że stan Twojego brata się poprawia :)
Pozdrawiam cieplutko
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez Nut » 31 Sie 2013, 19:29

Dziękuję bardzo!
mam nadzieję, że nie zapeszam!!!!
Krew się poprawia, ale nie doszła jeszcze do normy. Jelita i nerki pracują:) (tzn nie mam jeszcze pewności co do obu nerek)
Ściskam :)
Nut
 
Posty: 216
Rejestracja: 23 Kwi 2013, 13:25

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez oczarownica » 01 Wrz 2013, 22:42

witaj Ago! i jak tam na froncie? jak czuje sie Paweł? pozdrawiamy bardzo goraco :) Beata
czasami czekanie jest celem samym w sobie a nie jest celem to co przyniesie czas
oczarownica
 
Posty: 701
Rejestracja: 02 Mar 2013, 12:03
Miejscowość: mazury

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez Nut » 02 Wrz 2013, 10:51

Cześć Kochana,

U Pawła lepiej o tyle, że nie gorączkuje, ma siłę się ruszać (oczywiście bardzo powoli stawia pierwsze kroki - dosłownie i w przenośni ;-))
Gorzej, bo od soboty zaczął wymiotować. Martwiliśmy się, bo lekarze, którzy dyżurowali w tym czasie na Oddziale udzielali mało pomocnych odpowiedzi. Na pytanie mojej Mamy, czy to ma prawo tak być odpowiadali "A jak Pani myśli?" albo "Na razie to norma, potem zaczniemy się poważnie marwić". ???!!!! Aż dziw bierze, że na Oddziale, gdzie Szefem jest przeuroczy, miły i do tego genialny w tym co robi lekarz, czyli Dr Rogowski, znaleźli (i utrzymują pracę!!) takie gbury... No, nic. Na szczęście po weekendzie nerwów uspokoił nas dzisiaj lekarz przez duże "L", z prawdziwego zdarzenia, czyli Dr Rogowski, który usiadł u Pawła na łóżku i z nim pogadał o tym, że to była poważna operacja, że ciężko było usunąć te wszystkie zwłókniałe pakiety węzłów i przez to Paweł będzie dochodził do siebie dłużej niż inni po tego typu operacjach - na pewno spędzi w szpitalu więcej czasu niż tydzień. Ale najważniejsze jest to, że dało się wszystko usunąć i że wg Dr Rogowskiego to wszystko jest już martwe a Paweł wyleczony. Oczywiście czekamy cały czas na wyniki patomorf.tych węzłów. A wymioty wg Dr Rogowskiego to może być cały czas jeszcze efekt chemii. Po ostatnim kursie Pawcio osiągnął jakąś tam już równowagę, ale teraz operacja jako kolejny wysiłek dla organizmu, naruszyła tę równowagę i mdłości mogły powrócić. Zresztą podczas operacji moja Mama powiedziała, że Dr Skoneczna dała Pawłowi największe możliwe dawki chemii (tzn takie, które organizm Pawła był w stanie udźwignąć i przeżyć) i nawet inna lekarka skomentowała to pt "o matko, kto dostał taką masakryczną chemię"...nie wiedząc, że to właśnie Paweł, ktory siedział obok i słuchał. Dlatego pewnie Paweł tak bardzo ciężko znosił te kursy chemii i tak bardzo źle się czuł. Wszystko po to, żeby wyzdrowiał.

A jak u Was? Jak się miewa Wojtek?
Dr Rogowski wyjeżdża teraz na urlop na dwa tygodnie, także jak wróci to wypoczęty będzie mógł operować Wojtka :-) Macie 24 września, tak?
Nut
 
Posty: 216
Rejestracja: 23 Kwi 2013, 13:25

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez Nut » 02 Wrz 2013, 11:52

PS Pawcio miał robiony chwilę temu rentgen, żeby sprawdzić, czy nie ma w jelitach żadnej niedrożności.
Mam nadzieję, że nic tam takiego nie ma.

ściskam i pozdrawiam!
Nut
 
Posty: 216
Rejestracja: 23 Kwi 2013, 13:25

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez oczarownica » 02 Wrz 2013, 12:01

kolejny raz z ogromnym wzruszeniem przeczytałam woje słowa ..historię Pawła..i płakać mi sie chce bo to bardzo trudna droga wymagajaca wysiłku na granicy mozliwosci..ale najwazniejsze że Paweł dał radę i wytrzymał.To bardzo trudne było i jest jeszce trochę dla wszytskich ale najwazniejsze ,ze najgorszy trud juz za Wami. Teraz trzeba bedzie zając się rekonwalescencją i na to macie duuuużo czasu. Pamiętac równiez nalezy o tym przekraczającym wszelkie mozliwe granice wysiłku zarowno fizycznym jak i psychicznym i cierpliwie byc kazdego dnia przy Pawle :) :) :) Bradzo Was wspieram i potulam i Bogu dziękuję ,ze Was nie opuścił ... Trzymajcie sie dzielnie i pamiętajcie ze niebawem straes zacznie odchodzic i roznie mozecie na to reagować ;) Beata ;) ;) ;)
no tak trzeba to sprawdzic i miec pewnosc ale tez mysle ze wsio jest ok
ps u nas operacja 25 wrzesnia wyjazd do szpitala 24 w dzien po moich urodzinach do tej pory najwazniejsze rzeczy działy sie w okolicach naszej rocznicy lub urodzin Wojtka ;)
czasami czekanie jest celem samym w sobie a nie jest celem to co przyniesie czas
oczarownica
 
Posty: 701
Rejestracja: 02 Mar 2013, 12:03
Miejscowość: mazury

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez Nut » 02 Wrz 2013, 12:46

Rentgen nie pokazał żadnej niedrożności. Ale już boję się zamieszczać tutaj wszystkie te "uśmieszki" żeby nie zapeszyć!!!
A co do Twoich słów to oczywiście masz rację, ale ja - znowu ;) - boję dokonywać na razie jakichkolwiek podsumowań leczenia, póki nie będzie wiadomo, że jest już całkiem OK. Jakaś przesądna się zrobiłam :-))

Ściskam i trzymam i za Was kciuki!!! :-)
Nut
 
Posty: 216
Rejestracja: 23 Kwi 2013, 13:25

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez oczarownica » 02 Wrz 2013, 13:11

Głuptas jesteś ;) chcę żebys sobie cos uświadomiła.
Paweł ŻYJE! PRZEŻYŁ poważną chemioterapię, PRZEŻYŁ( i jest coraz lepiej ) poważna operację. To są FAKTY a faktom nie da sie ani zaprzeczyć a tym bardziej zapeszyć. To się stało już JEST i nie da sie tego cofnąć radoscia czy choc lekkim odetchnięciem z ulgą.. Stań przed lustrem i powiedz sobie wprost w oczy bez lęku TO CO DO TEJ PORY SIE WYDARZYŁO TO PRAWDA, PAWEŁ ZYJE ALLLELUJA!!!!!!!!!!! :) :) :) :) :) :) :) :)
nikt nigdy nikomu nie odpowie co i kiedy i komu sie przydarzy wydarzy zadzieje kiedy co nastąpi...ale ja do tej pory nie zaobserwowałam w swoim zyciu aby ktokolwiek zył takimi własnie oczekiwaniami. Poprostu zyjmy! ciesząc sie czymkolwiek się da co jest powodem do radości. A kiedy łzy...ocierajmy je sobie nawzajem i wspierajmy sie.. a teraz cieszmy się! :) :) :) :) :)
czasami czekanie jest celem samym w sobie a nie jest celem to co przyniesie czas
oczarownica
 
Posty: 701
Rejestracja: 02 Mar 2013, 12:03
Miejscowość: mazury

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez Nut » 02 Wrz 2013, 15:03

:D
Niepoprawna Optymistka!!! :lol: :D
Nut
 
Posty: 216
Rejestracja: 23 Kwi 2013, 13:25

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez oczarownica » 04 Wrz 2013, 22:08

czekamy na wieści Kochani! jak się ma Paweł?
czasami czekanie jest celem samym w sobie a nie jest celem to co przyniesie czas
oczarownica
 
Posty: 701
Rejestracja: 02 Mar 2013, 12:03
Miejscowość: mazury

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości