przez adas » 05 Lip 2013, 14:43
Cześć wszystkim ;) Dawno nie pisałem, ale miałem dobry powód :) Tydzień temu w poniedziałek byłem u mojej chemioterapeutki, zaleciła konsultacje chirurgiczną jako, że markery się unormalizowały. Wszystko tak szybko się potoczyło, bo zwolniło się miejsce u chirurga, że następnego dnia byłem operowany przez tego samego chirurga, co 3 miesiące temu. Operacja poszła wybornie, sam chirurg cały czas chodził uśmiechnięty i chwalił się jak wspaniale mu poszło :) Udało się wyciąć 90% guza z brzucha, ponieważ reszta zaczęła naciekać na kręgosłup, czy coś takiego ;P
Dzisiaj właśnie jeszcze nieoficjalnie, ale dowiedziałem się, że badanie his-pato wykazało ZERO żywych komórek nowotworowych w badanym guzie :)
Myślę, że jestem już na prostej drodze do wyzdrowienia :) W poniedziałek mam wizytę u lekarza co tam dalej ze mną, napiszę Wam.
Pozdrawiam