Olbrzym w brzuchu, płuca jak muchomory

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Olbrzym w brzuchu, płuca jak muchomory

Postprzez m9nika » 22 Cze 2013, 12:20

Witam
Leki również bardzo chętnie przyjmują hospicja.
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Olbrzym w brzuchu, płuca jak muchomory

Postprzez Michu7x » 22 Cze 2013, 20:35

jasne,że mogę oddać..

pozostało mi jeszcze 8 szt.: 5 neupogenów i 3 TevaGrastim do rozdysponowania.. (termin ważności do 09/2014 r).
Jeżeli możecie zasugerować jakieś adresy hospicji , weterynarze w Lodzi / Poznaniu / Wrocławiu, gdzie chętnie to przyjmą do dajcie info na priva.

Dzięki.Póki co trzymam to w lodówce...

Pozdrawiam

P.S. Żelazo też oddam :)
Michu7x
 
Posty: 31
Rejestracja: 16 Cze 2013, 14:36

Re: Olbrzym w brzuchu, płuca jak muchomory

Postprzez oczarownica » 22 Cze 2013, 20:49

witaj:) a ja sugeruję jesi nie masz zbyt malej lodówki ..potrzymaj:) nie wiadomo czy kiedys komus sie nie przyda choc lepiej zeby sie nie przydało. To taka moja pielegniarska dygresyjka :lol:
czasami czekanie jest celem samym w sobie a nie jest celem to co przyniesie czas
oczarownica
 
Posty: 701
Rejestracja: 02 Mar 2013, 12:03
Miejscowość: mazury

Re: Olbrzym w brzuchu, płuca jak muchomory

Postprzez adas » 05 Lip 2013, 14:43

Cześć wszystkim ;) Dawno nie pisałem, ale miałem dobry powód :) Tydzień temu w poniedziałek byłem u mojej chemioterapeutki, zaleciła konsultacje chirurgiczną jako, że markery się unormalizowały. Wszystko tak szybko się potoczyło, bo zwolniło się miejsce u chirurga, że następnego dnia byłem operowany przez tego samego chirurga, co 3 miesiące temu. Operacja poszła wybornie, sam chirurg cały czas chodził uśmiechnięty i chwalił się jak wspaniale mu poszło :) Udało się wyciąć 90% guza z brzucha, ponieważ reszta zaczęła naciekać na kręgosłup, czy coś takiego ;P
Dzisiaj właśnie jeszcze nieoficjalnie, ale dowiedziałem się, że badanie his-pato wykazało ZERO żywych komórek nowotworowych w badanym guzie :)
Myślę, że jestem już na prostej drodze do wyzdrowienia :) W poniedziałek mam wizytę u lekarza co tam dalej ze mną, napiszę Wam.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
adas
 
Posty: 5
Rejestracja: 21 Kwi 2013, 14:36
Miejscowość: Wrocław

Re: Olbrzym w brzuchu, płuca jak muchomory

Postprzez romi » 05 Lip 2013, 18:15

Witaj
No to rzeczywiście wszystko zostało załatwione ekspresowo i co najważniejsze bez komplikacji. Teraz już widać koniec leczenia. Napisz gdzie miałeś zabieg i może nazwisko lekarza, bo warto promować dobrych.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Olbrzym w brzuchu, płuca jak muchomory

Postprzez Nut » 06 Lip 2013, 23:37

Super czytać takie dobre wiadomości!!! :-)
pozdrawiam!!
Nut
Nut
 
Posty: 216
Rejestracja: 23 Kwi 2013, 13:25

Poprzednia

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 2 gości