Witaj!
elkomendante napisał(a):To może lepiej tomograf robić częściej, a te badania krwi sobie odpuścić skoro nie dają pewności
elkomendante napisał(a):TK mam co 3 miesiące, to chyba trochę za długi okres.
Witaj z tą kontrolą to nie jest wszystko takie proste jak piszesz i nie jest jak w matematyce, że 2+2=4...
Jeśli będziesz postępował zgodnie ze schematem to masz bardzo duże szanse na szybkie wykrycie ewentualnych zmian.
(w moim przypadku - miałem czyste ca embryonale pT1NoMoSo - (sprawdzane przez dwóch specjalistów) przy pojawieniu się guza w jądrze miałem nieco podwyższone BHCG, a przy przerzucie po roku na węzły wzrastało AFP (choć teoretycznie w ogóle nie powinny))
Więc nie odstępuj od kontroli markerów!
Nie zapominajmy w tym wszystkim o szkodliwości TK, zarówno ze względu na promieniowanie, jak i szkodliwego wpływu kontrastu na nerki. Zbyt częste wykonywanie tegoż badania nie przyniesie specjalnej korzyści a spowoduje znaczne obciążenie organizmu.
elkomendante napisał(a):Odnośnie tych węzłów chłonnych, czy można to jakoś wyczuć, że dzieję się coś niedobrego? No nie wiem, podwyższona temperatura, gdzieś coś boli itp. Bo teraz się troszkę zmartwiłem
Jeśli chodzi moją wznowę, to poza mocno nadwyrężoną psychiką wszystko było w normie. Kiedy AFP był na poziomie 25 (N13) miałem w przestrzeni zaotrzewnowej węzeł o rozmiarach ok 2,3x1cm, który rozpoczynał z dwoma sąsiednimi tworzenie pakietu (przybliżona treść wyników USG).
elkomendante napisał(a): każde badania krwi mam coraz lepsze
Jeśli wyniki są w granicach normy, to zawsze są tak samo dobre. Jeśli nagle któryś wzrasta to nadal jest wszystko ok, dopóki nie przekroczy "magicznej" wartości - po pół roku obserwacji przeżywałem horror w związku z tendencją wzrostową BHCG
Pozdrawiam
Arek
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT