tomowen,
Dziękuję za słowa wsparcia!
Wiadomo że wolałabym żeby były trzy cykle, ale jeśli to dranstwo ma szansę się wytruć czterema - to przeżyjemy i cztery

Póki co nastroje pozytywne szczególnie u męża i bojowe - oby tak zostało.
Zdecydowanie bardziej boje się niedoleczenia, chociaż po prostu zaufamy dr Sarosiekowi. Ile każe wziąć, tyle przyjmiemy.
Najważniejsze, że lekarka nie oporowa i reaguje na sugestie dr Sarosieka, co jest dla nas dużym ułatwieniem.