Zaczynamy przygodę z nowotworem jądra...

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Zaczynamy przygodę z nowotworem jądra...

Postprzez marrrtam72 » 04 Mar 2015, 19:21

Witaj romi :)
ja też uważam, że paranoja....
dla mnie szokiem jest, że miesiąc po zdiagnozowaniu raka i wycięciu jądra ktoś ma wątpliwości co do dalszego leczenia - z tego co wiem, to zielona karta ma usprawnić (to też bajka) diagnostykę.
A dziś mąż usłyszał, że w jego wypadku chodzi o ustalenie całego dalszego leczenia.
Jakiś bajer po prostu.
Jeden lekarz już dał skierowanie na chemię a teraz pieęciu kolejnych będzie za naszą kasę pół dnia debatować...
Szlag człowieka trafia.
Jeszcze w końcu się okaże że nic nie dadzą - ani chemii ani radioterapii.
Będą na pewno brali też pod uwagę wynik dzisiejszego TK
ale czy to nie jest tak, że po wycięciu i stwierdzeniu, że to nasieniak w I stopniu zaawansowania i niepewnych ( powiększonych na TK przed zabiegiem) węzłach w śródpiersiu powinni tak czy inaczej dać chemię?
Co mnie też dziwi konsylium jest za zamkniętymi drzwiami - pacjent nie uczestniczy.
Cóż.... zobaczymy w piątek :)
marrrtam72
 
Posty: 32
Rejestracja: 16 Sty 2015, 21:42

Re: Zaczynamy przygodę z nowotworem jądra...

Postprzez marrrtam72 » 11 Mar 2015, 16:03

Witajcie :) Maż jest po konsylium.
odebraliśmy wynik TK miesiąc po usunięciu jądra - wątroba niepowiekszona, nerki bez zastojów i złogów inne narządy w normie.
Węzły zaotrzewnowe i biodrowe niepowiększone. Kości bez\ zmian.
Węzły pachwinowe prawe 11mm, lewe14mm
Lewe nadnercze pogrubiałe do 10 mm

W TK przed zabiegiem była lewa miedniczka zewnątrznerkowa a-p 20 mm.
A węzły pachwinowe dokładnie o tych samych rozmiarach (z tego co wiem to już za duże?) co oznacza fakt, że się nie zmniejszyły? - Możliwy przerzut?

W zeszłym TK był też węzeł podostrogowy 10x20mm ale teraz nie było zrobione TK klatki piersiowej.
od Pani, która zajmuje się zielonymi kartami dowiedzieliśmy się, że konsylium dało skierowanie na markery i PET oraz chemioterapię uzupełniającą - dziś mąż miał tylko po odebrać skierowania ale okazało się, że jednak ma ustaloną dodatkową wizytę u urologa w piątek ( tego co się nim opiekował na oddziale :D :D )
to chyba dobrze, bo przy okzaji moze w końcu dowiemy sie, czy ten napięty jak struna nasieniowód w prąciu to tak już ma zostać? Bo to boli.
napiszcie mi proszę co może oznaczać tez wynik TK i skierowanie na PET
z góry dzięki - pozdrawiam Marta
marrrtam72
 
Posty: 32
Rejestracja: 16 Sty 2015, 21:42

Re: Zaczynamy przygodę z nowotworem jądra...

Postprzez troll » 11 Mar 2015, 20:36

Witaj,

W jakim ośrodku wspomniane konsylium tak "zadecydowało"? Postępowanie, które opisuje generalnie... mi się nie podoba. Nie wiadomo praktycznie nic. Po kolei:
- Czy macie W RĘCE wyniki badań obrazowych to jest opisy + płytki?
- TK brzucha jest OK! Stąd przypuszczenie, że dalej sprawa nie zabrnęła. Węzły pachwinowe nie są typowym obszarem w którym występują przerzuty nowotworów jądra - temat wielokrotnie był wałkowany - spływ chłonki praktycznie wyklucza wczesny przerzut do tego regionu ponieważ układ limfatyczny jądra wychodzi z przestrzeni zaotrzewnowej a nie z miednicy mniejszej.
- Kiedy było "zeszłe" TK? Trudno wyciągać wnioski bez dat a nie mogę się ich doszukać - proszę o pomoc w tym temacie.
- Z wizyty u urologa warto skorzystać, szczególnie jeśli pojawiają się jakieś wątpliwości pozabiegowe.
- Skierowanie na PET-CT jest (śmiem twierdzić) bezzasadne w tej chwili. Nie jest to badanie w tej chwili dokładniejsze niż TK, które można zrobić szybciej i wyciągnąć wiążące wnioski skutkujące podjęciem właściwej decyzji.
- Skierowanie na chemioterapię - ale jaką, dlaczego? Czy został już ustalony stopień zaawansowania klinicznego, że wiadomo, że chemioterapia będzie postępowaniem adekwatnym?
- Postępowaniem z wyboru powinno być zrobienie jeszcze raz tomografii - TK klatki, brzucha i miednicy małej i porównanie wyników z badaniem poprzednim. Regresja lub stabilizacja zmian stwierdzonych uprzednio jest znakiem, że w 99% nie dzieje się tam nic związanego z chorobą podstawową a to z kolei jest ważną przesłanką do rozpoznania CS I zaawansowania choroby.

Pozdrawiam serdecznie
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Zaczynamy przygodę z nowotworem jądra...

Postprzez marrrtam72 » 11 Mar 2015, 21:29

Witaj troll :)
poprzednie TK było miesiąc temu, na kilka dni przed wycięciem jądra, teraz (miesiąc po zabiegu) to co opisałam.
Też mi się zdaje, że coś tu jest zamieszane - być może dlatego właśnie mąż dostał propozycję wizyty u urologa, który prowadził go od początku.
Co do wyników TK to mamy tylko opisy papierowe, żadnych płytek.
Na ten moment to nic już nie wiem - mam szczerą nadzieję, że ,,nasz,, lekarz powie w piątek co i jak. Nawet stopnia zaawansowania tak naprawdę nie znam - tylko to co napisali w wyniku his-pat (pT1) i tyle. Teraz póki co to nawet nie wiemy jaki jest poziom markerów - pobrane będą w piątek.
Mąż na konsylium nie był a swojej zielonej karty na oczy nie widział.
Napiszę w piątek co się dowie i na czym tak naprawdę stoimy.
marta
marrrtam72
 
Posty: 32
Rejestracja: 16 Sty 2015, 21:42

Re: Zaczynamy przygodę z nowotworem jądra...

Postprzez marrrtam72 » 10 Kwi 2015, 19:39

witam po dłuuuugiej przerwie.
Co może oznaczać LDH na poziomie 360 po dwóch miesiącach od usunięcia jądra?
W badaniu pet nie stwierdzono przerzutów - ale napiszę dokładnie wieczorem bo tylko przez tel się dowiedziałam - wyniku nie czytałam
ale ten LDH mnie niepokoi,
przed zabiegiem był ok 830
marrrtam72
 
Posty: 32
Rejestracja: 16 Sty 2015, 21:42

Re: Zaczynamy przygodę z nowotworem jądra...

Postprzez viking » 10 Kwi 2015, 20:02

Ja też miałem podwyższony po zabiegu ale to się okazało 'nic' (może od siłowni) - wszystkie markery mam pomimo tego do teraz w normie.
viking
 
Posty: 45
Rejestracja: 20 Sty 2015, 22:54

Re: Zaczynamy przygodę z nowotworem jądra...

Postprzez marrrtam72 » 10 Kwi 2015, 20:54

przed pobraniem markerów mąż miał co najmniej dwa dni unikać wysiłku
marrrtam72
 
Posty: 32
Rejestracja: 16 Sty 2015, 21:42

Poprzednia

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości

cron