Witaj,
Ogólnie chorobę zauważyłem po silnych bólach odcinka lędzwiowego ( to były już przerzuty na węzły za otrzewne).
Dokładnie, jest to bardzo częsty objaw tej choroby, niecharakterystyczny ale zawsze wymagający sprawdzenia jąder. Piszesz o LDH 471 (strzałka w górę to oznaczenie podniesionej wartości). Ocena wartości LDH możliwa jest jednak jedynie, gdy znana jest norma z laboratorium (każde może mieć inną).
w segmencie 4a lewego płata wątroby widoczna jest torbielka o średnicy 0,5 cm
Takie torbiele występują także u zdrowych ludzi, nie nasuwa ona podejrzenia przerzutu.
Ogólnie rzecz biorąc lekarze dla naszego dobra nas oszukują mówiąc że operacja usunięcia węzłów będzie nie potrzebna bo starają się nas przyzwyczaić do choroby bo ciężko z motywacją gdy wymiotuje sie na 1 kursie a w głowie ma sie ich jeszcze kilka a na koniec skomplikowana operacja która może trwać nawet 20 h. Mi mówili ze 1 kurs i bedzie ok a mojej mamie powiedzieli ze bedzie ich 3-4 i na koniec operacja.
To w dużej mierze zależy od lekarza. Moim zdaniem należy dozować informacje w zależności od tego, jak pacjent je przyjmuje. Niejednokrotnie zdarzało się, że chorzy po prostu oczekiwali "kawy na ławę" podczas, gdy inni na samą wiadomość o konieczności chemioterapii reagują histerią. Nie ma na to reguły. Natomiast nie można mówić o oszustwie, bez przesady. W końcu rzetelne wiadomości znała Twoja mama, która jak się domyślam mocno Cię wspierała. To wystarczy, szczególnie, że doszły do tego na samym początku wymioty.
Gdzieś w literaturze medycznej spotkałem sie ze stwierdzeniem że jeśli powiększony węzełm przekracza 2 albo 3 cm juz nie pamiętam to prawie na pewno są tam komórki rakowe i powiększenie nie jest tylko reakcją obronną (cały czas chodzi o węzły zaotrzewne i raj jądra).
Węzły chłonne powiększają się w reakcji obronnej przed czynnikami zagrażającymi organizmowi. Takie powiększenie zwykle dochodzi do 10mm. Powyżej 10mm należy zachować czujność, zwykle wystarcza obserwacja. Powyżej 15mm zachodzi uzasadnione podejrzenie zajęcia węzła przez naciek nowotworowy, szczególnie ważna jest analiza w oparciu o całą historię choroby - skojarzenie - powiększenie 15mm + lokalizacja przestrzeń zaotrzewnowa + rozpoznany rak jądra = najprawdopodobniej przerzut. Tak to mniej więcej wygląda.
Tomografie po 3 kursach BEP bo tyle ich miałem opisują że nastąpiła regresja wielkości zaotrzewnych węzółw chłonnych i że ich wielkośc jest w normie.
W sensie opis badania podaje wymiar węzłów chłonnych, czy stwierdza, że są niewidoczne? Jeśli rzeczywiście nastąpiła całkowita regresja to nie było wskazań do operacji

Na codzień ogólnie mam złe samopoczucie do wielu rzeczy muszę się zmuszać itd. bardzo nie mądrze ale piłem alkohol jakiś czas temu i po 2 piwach od razu mi sie robi lepiej. Rozładowanie napięcia itd. Gdy po 2 kursie wychodziłem ze szpitala poprosiłem o recepte na hydroksyzynę ze względu na bezsenność. Doktor stwierdziła ze trochę podejrzana ta moja bezsenność i podejrzewała depresję. Jestem umówiony na wizytę do psyhologa na dniach.
Również oprócz oczywistego zmęczenia leczeniem, 6 miesięcy to mało, podejrzewałbym u Ciebie jakiś problem natury psychicznej. Nie zrozum mnie źle, takie leczenie, walka z chorobą zostawia ogromne piętno na psychice czy tego chcesz czy nie. Często po prostu rozmowa z psychologiem, odpowiednie leczenie wspomagające mogą wyeliminować problem i postawią Cię na nogi. Dobrze, że idziesz do psychologa. Nie wątpię także, że trapią Cię inne problemy, masz osłabione poczucie wartości na przykład. Nad wszystkim tym można pracować, szczególnie warto jak jesteś już zdrowy

Pani ordynator której nazwiska nie pamiętam wiem że było łączone.
Dr Emilia Cisarż-Filipczyk

Dzięki za wspomnienie o lekarzach we Wrocławiu. Wspomnę też o 4WSK we Wrocławiu, ośrodek godny polecenia.
Tak więc podsumowując psycholog + trochę więcej ruchu + zajęcia dnia codziennego + czas sprawią, że zapomnisz o chorobie.
Powodzenia!
Pozdrawiam